NOWINY24
    POPULARNE

    To czytają inni

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    To czytają inni

    • 11 listopada handel bazarowy w Rzeszowie kwitł
    • Na obwodnicy Radymna zderzyły się 3 osobówki i TIR
    • Podkarpackie odzywki czyli przezwiska w gwarze

    Władysław Kruczek: od szarej eminencji do pierwszego...

    Władysław Kruczek: od szarej eminencji do pierwszego sekretarza

    Jaromir Kwiatkowski

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Kruczek story, czyli historia komunisty z krwi i kości (1).
    Ideowy komunista, organizator PPR, ochotnik w Armii Sowieckiej, więzień obozów koncentracyjnych. Władysław Kruczek miał zbyt "dobry" życiorys, by nie zrobić kariery w PRL.

    Decyzja radnych, którzy jedną z ulic świeżo przyłączonej do Rzeszowa Zwięczycy nazwali imieniem Kruczka, wywołała burzę. Emocjonalny atak na komunistycznego dygnitarza ściera się z równie emocjonalną jego obroną. Warto prześledzić losy człowieka, o którego toczy się ta wojna. Człowieka, który zmarł ponad 4 lata temu i został pochowany na cmentarzu w rodzinnej miejscowości (dziś dzielnicy Rzeszowa).

    Zaczynał od dowcipu politycznego

    Władysław Kruczek urodził się 27 kwietnia 1910 r. w Zwięczycy. Pochodził z biednej, wielodzietnej rodziny. Ojciec, Tomasz, był robotnikiem kolejowym. Matka, Rozalia, zmarła, gdy Władysław miał 8 lat. W domu zostało pięcioro dzieci, z których najmłodsze, Eugenia, miało zaledwie 6 miesięcy. Ojciec ożenił się po raz drugi. Z drugą żoną, Stanisławą Lewczak, mieli sześcioro dzieci.

    Trudna sytuacja materialna rodziny spowodowała, ze późniejszy I sekretarz KW PZPR w Rzeszowie poszedł do pracy po ukończeniu szkoły powszechnej i szkoły zawodowej dla kierowców.

    Lewicowymi ideami musiał nasiąkać od najmłodszych lat. Jego oficjalny życiorys, opublikowany w tomie "Przemówienia, wywiady, artykuły", wydanym z okazji 60. rocznicy urodzin, podaje: "W domu panowała atmosfera miłości do wiedzy i książki. Wieczorami schodzili się do Tomasza Kruczka ludzie po to, aby przeczytać ciekawą książkę lub artykuły z prasy socjalistycznej i ludowej. Toczono gorące dyskusje, szczególnie na tematy katastrofalnej sytuacji gospodarczej".

    Do Zwięczycy docierali lewicowi działacze chłopscy, późniejsi członkowie KPP, m.in. Franciszek Popek, Leon Paśko, Wojciech Zięba. Pod ich wpływem znalazła się grupa młodych mieszkańców tej wsi, którym przewodził Kruczek.

    W cytowanym już, oficjalnym życiorysie przyszłego I sekretarza można przeczytać wypowiedź mieszkańca Zwięczycy Tomasza Dronki, starszego od Kruczka o 20 lat: "Władek miał wesołe usposobienie. Był dowcipny, pracowity, oczytany. Umiał zdobyć sobie zaufanie nie tylko wśród rówieśników, lecz również wśród starszych rolników. Z Władysławem każdy chętnie rozmawiał, dyskutował, ludzie często powoływali się na jego opinie. Znalazł temat do rozmowy z młodym i starym. Zaczynał zazwyczaj od dowcipu politycznego, a kończył na omówieniu osiągnięć pięciolatek radzieckich. Miał dużo kolegów i cieszył się sympatią koleżanek. Lubił i umiał ładnie śpiewać, chętnie deklamował wiersze, chodził na festyny i grał w piłkę nożną".

    W przeciwnym kierunku

    W 1929 r. Kruczek wstąpił w szeregi Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, a następnie Komunistycznej Partii Polski. Co ciekawe, wtedy i później współpracował m.in. z Augustynem Micałem, którego teraz - z woli rzeszowskich radnych - miałby zastąpić jako patron ulicy.

    Był komunistą z krwi i kości. Został sekretarzem Komitetu Podokręgowego KPP w Rzeszowie i członkiem egzekutywy Komitetu Okręgowego Tarnów-Rzeszów. KPP-owcy m.in. wspierali demonstracje chłopskie w 1933 r., agitowali w terenie. Podczas jednej z takich "agitacyjnych" podróży - do Leżajska i okolic - Kruczek został aresztowany. Podczas widzenia w rzeszowskim wiezieniu oświadczył ojcu, że z obranej drogi nie zawróci.

    W 1935 r. Kruczek został skazany na 3,5 roku wiezienia za "działalność wywrotową". Po wyjściu z więzienia na mocy amnestii kontynuował ją dalej.

    We wrześniu 1939 r., po napadzie Niemców i Związku Sowieckiego na Polskę, Kruczek, wypuszczony na wolność po kolejnym pobycie w więzieniu, przedostał się do okupowanego przez Sowietów Lwowa.

    - To ciekawe - dziwi się Mariusz Krzysztofiński, historyk z rzeszowskiego oddziału IPN. - Był to kierunek przeciwny do kierunku podróży większości polskich działaczy niepodległościowych.

    We Lwowie Kruczek aktywnie działał w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom, a po napadzie Niemiec na Związek Sowiecki na ochotnika zgłosił się do Armii Sowieckiej. Wzięty do niewoli, uciekł wraz z grupą żołnierzy sowieckich z etapowego obozu jenieckiego. Skrajnie wyczerpany, w grudniu 1941 r., a więc jeszcze przed przybyciem członków grupy inicjatywnej nowej partii komunistycznej - PPR, przedostał się do Rzeszowa, gdzie nawiązał kontakt z działaczami KPP.

    - Myślę, że takie rzeczy nie dzieją się przypadkowo - uważa Krzysztofiński.

    Odpowiedzialny za sfałszowanie wyborów

    W styczniu 1942 r. przybył na te tereny członek grupy inicjatywnej PPR - Augustyn Micał. Kruczek wespół z Micałem i kilkoma miejscowymi działaczami komunistycznymi zaczęli organizować PPR. Kruczek został sekretarzem Komitetu Okręgowego. Organizował struktury tej partii oraz tzw. piątki Gwardii Ludowej.

    W kwietniu 1942 r. został aresztowany przez gestapo. Był więziony w Auschwitz, Oranienburgu oraz Sachsenhausen. Gdy w 1945 r. wrócił do Rzeszowa, został bardzo szybko kierownikiem Wydziału Organizacyjnego PPR. Pełnił tę funkcję przez 1,5 roku.

    - Z formalnego punktu widzenia nie była to funkcja zbyt eksponowana, ale tak naprawdę był szarą eminencją - uważa Krzysztofiński. - Decydował bowiem o sposobie funkcjonowania partii na tym terenie.

    Kruczek odpowiadał wtedy za tzw. wywiad partyjny, organizował na Rzeszowszczyźnie struktury uległego wobec komunistów Stronnictwa Ludowego. Był także koordynatorem akcji sfałszowania wyborów parlamentarnych z 19 stycznia 1947 r. w województwie rzeszowskim.

    Co decyduje o tym, że człowiek staje się "szarą eminencją"?

    - Myślę, że zadecydował o tym staż partyjny, zaufanie jakie zdobył w wyniku wcześniejszej działalności - uważa Krzysztofiński. - W 1942 r. zapleczem kadrowym dla nowej partii byli dawni działacze KPP i KZMP. Wtedy liczyło się, od kiedy jest się w partii, jakie pełniło się funkcje, z kim się siedziało w więzieniu. Kruczek miał się tu czym pochwalić. Potem był we Lwowie, w Armii Sowieckiej, organizował PPR, siedział w obozach koncentracyjnych. Z punktu widzenia komunistów to świetna karta.

    Znów w Rzeszowie

    W 1947 r. Kruczek został wybrany I sekretarzem Komitetu Miejskiego PPR w Rzeszowie. Zachował tę funkcję po zjednoczeniu PPR z PPS i powstaniu PZPR. W 1951 r. ukończył Centralną Szkołę Partyjną przy KC PZPR.

    PZPR potrzebowała kadr. Został więc wybrany sekretarzem KW w Poznaniu, a następnie I sekretarzem w Bydgoszczy. 23 grudnia 1956 r. został wybrany na identyczną funkcję, tyle że w swoim "mateczniku" - Rzeszowie.

    Rzeszowskie i warszawskie czasy Kruczka - za tydzień


    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (9) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo