Władza zamyka sklepy w niedzielę, ale czy ta władza rzeczywiście nas słucha?

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Zamykanie sklepów nie rozwiąże problemu patologii mnożących się na kapitalistycznym rynku pracy. Oczekiwałbym też od swojego państwa, że nie będzie się ograniczać tylko do mnożenia zakazów.

Już od niedzieli wchodzi w życie zakaz handlu. Ja akurat wybieram się do pracy, więc konsekwencji jeszcze nie odczuję. Ale w przyszłości nie jest to wykluczone. Bo przyznaję, że zdarza mi się zajrzeć w niedzielę do sklepu. Zanim więc przyzwyczaję się do nowych porządków, pewnie kilka razy pocałuję klamkę. Moja wolność wyboru zostanie ograniczona. Państwo jeszcze mocniej wkroczy w moje życie. A za tym nie przepadam, bo cenię sobie wolność decydowania o tym, co i gdzie robię. Pamiętam też czasy komuny i mnożone przez państwo zakazy źle mi się kojarzą.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Pierwsza niedziela z zakazem handlu na Podkarpaciu, sklepy wydłużają godziny pracy. Sprawdź, gdzie będzie można zrobić zakupy

Nie oznacza to jednak, że neguję dobre intencje twórców ustawy ograniczającej handel w niedziele, bo zapewne takie też były. Mam po prostu ograniczoną wiarę w zbawczą moc zakazów. Ingerencja polityków w gospodarkę zawsze rodzi dalekosiężne skutki. Znajoma sprzedawczyni, pracująca w dużej sieci, mówiła mi ostatnio, że jeśli nie będzie pracowała w niedziele, finansowo na tym straci. Ktoś wyliczył, że wprowadzenie zakazu uderzy mocno w studentów, którzy sobie dorabiają, pracując jako sprzedawcy w niedziele. Konsekwencji ekonomicznych i społecznych może być więcej.

Właściciele sklepów narzekają na nieprecyzyjność zapisów ustawy. Politycy ustanowili prawo w pośpiechu i na kolanie. Sprytni przedsiębiorcy będą mogli wykorzystać luki prawne, by ominąć zakazy. Jedna z galerii handlowych w Gdańsku, położona przy kolejowych torach, już ogłosiła, że 9 marca przekształci się w dworzec. A dworca w niedziele zamknąć nie można. Ustawa dopuszcza handel w niedziele na dworcach. Wygląda więc na to, że galeria będzie nadal prowadzić działalność handlową w niedzielę. Legalnie. Jak będzie? Przekonamy się już w niedzielę.

Ja wolałbym mieć możliwość wyboru. Ale rozumiem ludzi, którzy oczekują mocnej ręki państwa. Nasze relacje społeczne nie mogą podlegać tylko prawom rynku. Coraz silniejsza konkurencja bywa źródłem rosnących napięć między pracodawcą a pracownikiem. Kodeksowe zapisy i regulacje nie wytrzymują próby czasu, działają coraz bardziej teoretycznie. I tu - w moim przekonaniu - jest wielkie pole do działania dla państwa i jego instytucji. Pewna ekspedientka opowiadała mi o swoich warunkach pracy w sklepie i trudnych relacjach z pracodawcą. Niby kodeks pracy obowiązuje, ale w jej przypadku jakby mniej. Kłopot z urlopem, godzinami pracy, robota ponad siły… I gdzie tu jest państwo?

Zamykanie sklepów nie rozwiąże problemu patologii mnożących się na kapitalistycznym rynku pracy. Oczekiwałbym też od swojego państwa, że nie będzie się ograniczać tylko do mnożenia zakazów. Powinno mieć w swojej dyspozycji również system zachęt, m.in. ekonomicznych, które ukierunkowane byłyby na osiągnięcie ważnych celów społecznych. Bo jak jest kij, to powinna być też marchewka.

Rządzący lubią podkreślać, że słuchają Polaków. Czy aby nie wybiórczo? Przecież gdyby Polacy chcieli zamknięcia sklepów w niedziele, to po prostu przestaliby do nich chodzić. Nie trzeba by było zakazów i całego tego zamieszania. Właściciele sklepów, do których mało kto zaglądałby w niedzielę, sami by je zamknęli.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Władza zamyka. Bardzo słusznie. Zadaniem władzy jest zamykanie: kordonu policyjnego wokół kurdupla bełkoczącego z wysokości drabinki, mord zdradzieckich odważających się krytykować władzę, konstytucji, trybunału i KRS, no i wreszcie tych podłych galerii odrywających suwerena od klękania przed władzą i wielbienia jej szczerbatych zalet bez końca. 

G
Gość
W dniu 11.03.2018 o 19:10, Greg napisał:

Bardzo dobra decyzja polskiego Rządu.W sobotę można zrobić wszelkie zakupy a niedziele spędzić z Rodzina, Znajomymi bez konieczności spacerowania po galeriach.Nie jest to żadne ograniczenie wolności.

Można niedzielę spędzić z rodziną radyja Maryja i ze znajomymi z kółka różańcowego. I nie tylko niedzielę. Można tak od poniedziałku przez cały tydzień, nawet przez cały rok. A jak kto chce zwiedzić galerię i zrobić zakupy, to już w niedzielę nie można? Bo w niedzielę jest zakaz dowolnego i przyjemnego spędzenia czasu i obowiązek oglądania mordy komtura z Torunia i jego dewotek? Ten zakaz to typowa norma dyscyplinarna. A normy dyscyplinarne obowiązują w armii, więzieniu, poprawczaku i gułagu. Ale nie obowiązują w sumieniu. I jak by płetwonogi się nie starali, pamięci niedziel wolnych od zakazów w wolnych umysłach nie wymażą.

b
bardzo zła decyzja

Bardzo zła decyzja rządu. 

Patrząc na taki powiat leżajski gdzie stopa bezrobocia to 15,5% i nawet najmniejsze zwolnieniach w sklepach, które są faktem, powodują że te zwolnione kobiety nie mają szans na znalezienie nowej pracy. Mój kuzyn ma dwa sklepy franczyzowe i musiał z każdego z nich zwolnić po 3 kobiety. Na szczęście zwalniał te które najgłośniej w przeszłości cieszyły się z dojścia PiSu do władzy. Niech kobitki teraz zwrócą się do PiSu aby im dał robotę bo do Rzeszowa gdzie praca jest mają ponad 50km a tak to rowerkiem 5 minut do roboty miały. W Teraz na bezrobociu nikt ich nie nie będzie ograniczał i mają wolność 24 godziny 7 dni w tygodniu. 

G
Greg

Bardzo dobra decyzja polskiego Rządu.
W sobotę można zrobić wszelkie zakupy a niedziele spędzić z Rodzina, Znajomymi bez konieczności spacerowania po galeriach.
Nie jest to żadne ograniczenie wolności.

Dodaj ogłoszenie