Wnioski o wycinkę ok. 350 drzew w Rzeszowie trafiły do ratusza. Tylko od początku tego roku. To jednak nie wszystko

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Wycinki drzew w Rzeszowie to ostatnio gorący temat. Media informują o coraz to nowych. Na zdjęciu teren przy ul. Wyspiańskiego, gdzie doszło ostatnio do wycinki
Wycinki drzew w Rzeszowie to ostatnio gorący temat. Media informują o coraz to nowych. Na zdjęciu teren przy ul. Wyspiańskiego, gdzie doszło ostatnio do wycinki Krzysztof Łokaj
Społeczni Strażnicy Drzew uderzyli na alarm. Podali, że od początku 2021 roku do Urzędu Miasta Rzeszowa trafiło kilkadziesiąt wniosków o wycinkę łącznie ponad 500 drzew. Ale to nie wszystko, bo jak podkreślają, są w stolicy Podkarpacia inwestycje, przy których wycinek nie trzeba zgłaszać do ratusza, więc niewiele osób o nich wie. Miasto policzyło ile jest wniosków i ilu drzew dotyczą. - Mowa o 350 drzewach i tak naprawdę nie wiadomo ile z nich faktycznie będzie wyciętych - słyszymy w urzędzie miasta.

W lokalnych mediach pojawiły się informacje o gigantycznej liczbie wniosków o wycinkę drzew, które skierowano do Urzędu Miasta Rzeszowa. Była w nich mowa nawet o ponad 500, jednak, jak się okazuje, jest ich znacznie mniej.

- Od początku tego roku do dziś do Wydziału Ochrony Środowiska wpłynęły 32 wnioski - wyjaśnia Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa.

Dodaje, że wśród nich były takie skierowane od firm, deweloperów ale i od osób prywatnych. Skąd więc wzięła się tak astronomiczna liczba?

Wycięto drzewa nad Wisłokiem przy ul. Cegielnianej. Powstani...

Ponad 500 drzew w Rzeszowie pod topór. Strażnicy alarmują

- Liczyliśmy drzewa a nie wnioski. Dla przykładu, jeden wniosek mógł obejmować siedem drzew czy 15. W sumie drzew we wnioskach jest ponad 500

- tłumaczy Zbigniew Mieszkowicz, członek Społecznych Strażników Drzew.

To właśnie stowarzyszenie pana Zbigniewa odkryło, jak wiele wniosków widnieje w tym momencie w ratuszu. Jednak aktywista zwraca uwagę, że liczba może być w rzeczywistości znacznie wyższa niż "ponad 500".

- Dużo w tym momencie jest wycinek w ramach specustawy drogowej. W tym przypadku nie trzeba wnioskować o pozwolenie na wycinkę drzew do Wydziału Ochrony Środowiska, jest to z automatu. Dla przykładu z ul. Warszawskiej zniknie ok. 190 drzew - mówi Mieszkowicz.

Urzędnicy postanowili przeliczyć dokładnie, czy faktycznie chodzi aż o ponad 500 drzew. Okazuje się, że liczba jest znacznie niższa.

- 350 drzew. Tego dotyczą wnioski. Część z nich nie jest nawet rozpatrzona. Należy pamiętać, że nie wszystkie z tych drzew będą wycięte

- mówi Artur Gernand.

Dużo wniosków o wycinkę drzew w Rzeszowie. O jakie tereny chodzi?

Pomimo, że drzew nie jest 500, a znaczniej mniej, to ta liczba i tak wydaje się dość duża. Gdzie miałoby dojść do wycinki drzew i o jakiej liczbie roślin mowa? To m. in.:

  • ul. Kwiatkowskiego (przy Budziwoju) - ok. 103 drzewa
  • ul. Kępa - ok. 53 drzewa
  • ul. Paderewskiego - ok. 20 drzew
  • ul. Krakowska
  • ul. Monte Casino
  • ul. Orląt Lwowskich
  • ul. Ułanów
  • ul. Warszawska.

Niestety, nie mamy informacji o tym, ile dokładnie drzew miałoby zniknąć przy każdej z wymienionych ulic. Strażnicy zwracają również uwagę na to, które z wycinek w Rzeszowie w ostatnim czasie są najbardziej "bolesne" dla miejskiej zieleni.

- Prawdopodobnie nad Żwirownią. Ten teren powinien być rekreacyjny. To najbardziej wszystkich boli, że zabiera się ludziom taką piękną przestrzeń. Zwłaszcza, że jest to bardzo zwarta zieleń, duża powierzchnia. Oczywiście doskwiera również to, co stało się na Olszynkach, to już straty nie do odrobienia

- wymienia Irena Paterek ze Społecznych Strażników Drzew.

Miasto: staramy się, aby nasadzeń było więcej niż wyciętych drzew

Ze strony rzeszowskiego ratusza słyszymy, że każdy wniosek o wycinkę drzew jest rozpatrywany przez pryzmat wielu czynników i bardzo szczegółowo. Urzędnicy tłumaczą, że każde ścięte drzewo to ogromna strata dla Rzeszowa, jednak czasami jest to nieuniknione.

- Zdarza się, że drzewa niestety kolidują z instalacjami podziemnymi. Pod uwagę bierze się też miejsca postojowe i parkingi. Sprawdzamy, czy konieczna jest taka wycinka, minimalizujemy liczbę drzew. Jeśli drzewa rzeczywiście kolidują, w takiej sytuacji, jeśli na danym terenie jest możliwość nasadzeń zastępczych, to nakazuje się ich wykonanie

- opisuje Artur Gernand.

- Chcemy, aby drzew nowych było więcej niż wyciętych. Nawet w stosunku trzy do jednego. Jest to związane z terenem. Czasami inwestycja zajmuje całą działkę, więc nie da się zasadzić nowych drzew. W takiej sytuacji naliczane są opłaty - dodaje.


ZOBACZ TEŻ: Montaż oświetlenia na stadionie miejskim "Stal" w Rzeszowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie