Woda zalała domy przy ulicy Prusa w Jaśle

Ewa Wawro
- Cała działka jest pod wodą, a na parterze domu mamy pół metra wody – mówi Krystyna Bula, właścicielka najniżej położonej posesji przy ulicy Prusa w Jaśle.
- Cała działka jest pod wodą, a na parterze domu mamy pół metra wody – mówi Krystyna Bula, właścicielka najniżej położonej posesji przy ulicy Prusa w Jaśle. FOT. MAREK DYBAŚ
Mieszkańcy ulicy Prusa i Kolejowej znów przeżywają dramat. Ich posesje toną w wodzie. Mimo obietnic nadal nie zrobiono tam kanalizacji deszczowej.
Znów zalalo mieszkanców ul. Prusa w JaśleMieszkancy ulicy Prusa i Kolejowej w Jaśle znów przezywają dramat. Ich posesje toną w wodzie.

Znów zalało mieszkańców ul. Prusa w Jaśle

- Wszystko zniszczone, trzeba będzie teraz przez co najmniej tydzień to wszystko suszyć, myć ściany, sprzątać ... a potem znów będą deszcze i znowu nas zaleje - mówi zdenerwowana Krystyna Bula, mieszkanka ulicy Prusa i prosi nas o pomoc.

O powtarzających się dramatach ludzi z osiedla Górka Klasztorna pisaliśmy w czerwcu ub. r. Mimo ciągłych obietnic ze strony władz miasta nic się nie zmieniło. Przy większych opadach ich posesje toną w wodzie. Nie zdążą jeszcze doprowadzić swoich ogródków i piwnic do porządku, a tu kolejne podtopienia.

Od soboty znów nie śpią spokojnie

- Cała działka jest pod wodą, a na parterze domu mamy pół metra wody - lamentuje pani Krystyna. - W czerwcu była u nas pani burmistrz, widziała dobrze, jak to wygląda, współczuła, obiecywała, tylko, że nic się nie zmieniło od tamtej pory.

Zdesperowani mieszkańcy pytają, jak długo jeszcze mają czekać na rozwiązanie ich problemu. Poprzednie władze wykupiły potrzebne działki, projekt miał być zrobiony do końca 2007 r., ale nie był. W czerwcu obiecywano, że to kwestia kilku tygodni.,ale jak widać obietnice były mocno na wyrost.

Wystarczy wkopać rurę

- Jak długo jeszcze mamy czekać? - denerwuje się pani Krystyna. - Skoro to wszystko jest dla władz takie trudne, to powinni zastosować jakieś doraźne rozwiązanie - mówi kobieta.

Mieszkańcy apelują by władze miasta zleciły wykopanie półmetrowego rowu i włożenie rury, którą woda zostanie odprowadzona do kanału. To tylko ok. 150 m.
Od soboty ludzie na osiedlu pompują wodę ze swoich posesji, ale u pani Krystyny to nic by nie dało, bo budynek położony jest najniżej i woda ścieka do jej domu.
Dziś od samego rana wodę wypompowują u niej strażacy. Takie sytuacje powtarzają się kilka razy w roku.

- Przecież to są koszty, za te pieniądze można było dawno wkopać rurę - podkreśla Bula. - Rozwiązanie doraźne, ale chroniłoby nas przed kolejnymi podtopieniami.

Tylko wstydu się najedli

Mieszkańcy są ubezpieczeni, ale to nie rozwiązuje problemu.

- Dostajemy grosze, a chodzenia za tym jest dużo - mówi pani Krystyna. - A do tego nerwy i zdrowie, które przy tym tracimy - dodaje.

Zdaniem mieszkańców to wszystko przez opieszałość władz miasta i dlatego w ub. r. państwo Bulowie zwrócili się o odszkodowanie do miasta.

- Odesłano nas do pomocy społecznej, a tam tylko wstydu się najedliśmy - mówi jaślanka. - Usłyszeliśmy, że taką pomoc mogą dostać tylko ludzie biedni, a my mamy za co żyć.

Co na to władze?

- Dokumentacja przebudowy ulicy Kolejowej, Pelczara i Prusa wraz z odwodnieniem jest w końcowej fazie opracowania - wyjaśnia Paweł Kozioł, p.o. rzecznika prasowego UMJ. - Rozpoczęcie robót budowlanych jest planowane w II połowie br. Podjęliśmy już doraźne środki zaradcze w celu zminimalizowania skutków podtopień.

Nie dowiedzieliśmy się jednak, na czym będą polegać. Wiemy tylko, że po naszej interwencji urzędnicy pojechali zobaczyć, jak wyglądają podtopione posesje.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
A
Kolejne obietnice, bez pokrycia / tym razem rzecznika prasowego / A projektu jak nie było tak dalej nie ma. Na dzień dzisiejszy opóźnienie wynosi 804 dni . Kara umowna zgodnie z umową wynosi : 235.572 zł za 804 dni opóźnienia plus 58.600 zł w przypadku odstąpienia od umowy z winy wykonawcy projektu czyli razem 294.172 zł. Właśnie kary umowne przekroczyły wartość wynagrodzenia za wykonanie projektu. Zbliżamy się chyba do jakiegoś rekordu. Może ogłosimy konkurs ogólnopolski. Podium mamy jak w banku.
Dodaj ogłoszenie