Wojewoda Ewa Leniart po wypadku ukraińskiego autokaru na autostradzie: 14 osób nadal jest w ciężkim stanie [WIDEO]

Łukasz Solski
Łukasz Solski
- Pod opieką lekarzy przebywa aktualnie 29 osób, z czego 14 jest w stanie ciężkim - powiedziała wojewoda podkarpacki Ewa Leniart podczas sobotniej konferencji prasowej w Rzeszowie, odnosząc się do piątkowego wypadku autokaru na autostradzie A4 tuż przy MOP-ie w Kaszycach, między Jarosławiem a Przemyślem. Zginęło 5 osób - wszyscy to obywatele Ukrainy.

Do wypadku doszło w piątek przed północą na autostradzie A4 w Lutkowie, w powiecie jarosławskim, tuż obok MOP-u Kaszyce. Autokarem podróżowali obywatele Ukrainy. Kierowca autobusu, realizując kurs z Poznania do miasta Chersoń na południu Ukrainy, z nieznanych przyczyn zjechał z drogi, wjechał w bariery zabezpieczające, a następnie przełamując zabezpieczenia zsunął się z nasypu do rowu. Pojazd przewrócił się na bok.

Autokarem podróżowało 57 osób, w tym dwóch kierowców. Na miejscu zginęło 5 osób. 39 osób zostało rannych.

Do szpitala w Przemyślu trafiło 11 osób poszkodowanych, aktualnie 4 jest już wypisanych. W lecznicy w Jarosławiu przebywa 11 pacjentów. Do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 Rzeszowie przewieziono w nocy 9 osób – 3 opuściły placówkę. W szpitalu w Przeworsku są 3 osoby poszkodowane, w Lubaczowie 4 (2 opuściły lecznicę), w Rudnej Małej przebywa jeden pacjent.

Łącznie pod opieką lekarzy przebywa 29 osób, z czego 14 jest w stanie ciężkim.

Zapis wideo z sobotniej konferencji prasowej wojewody:

Na miejsce wypadku zadysponowano 30 zastępów strażaków OSP i PSP - to 112 ratowników. Łącznie w akcji ze strony medycznej wzięło udział 19 Zespołów Ratownictwa Medycznego oraz Ratownik 6 z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego HEMS Kraków i śmigłowiec z 3 Grupy Poszukiwawczo Ratowniczej Sił Powietrznych z Krakowa.

- Pierwsze na miejsce przybyły jednostki PSP z Jarosławia i OSP Radymno, wspólnie z Zespołami Ratownictwa Medycznego. 4 osobom o własnych siłach udało się opuścić autobus. Do kolejnych 43 strażacy musieli wykonywać dostęp przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Na miejscu było 5 zespołów ratownictwa technicznego, specjalistyczny dźwig. Oprócz tego grupa specjalistyczna dronowa, bowiem mamy doświadczenia z podobnego wypadku sprzed 3 lat w Leszczawie Dolnej, kiedy to osoby poszkodowane rozeszły się po terenie - mówił st. bryg. Daniel Dryniak, zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.

- Za wcześnie mówić o przyczynach wypadku. Będzie to przedmiotem postępowania przygotowawczego pod nadzorem prokuratury. Będzie powołany biegły z zakresu wypadków drogowych, który będzie się wypowiadał co do stanu technicznego autokaru, jak też innych okoliczności całego zdarzenia. W sumie w działaniach na autostradzie brało udział około 50 policjantów. Sporo z nich było zaangażowanych w akcję ratowniczą

- powiedział inspektor Zbigniew Sowa, pierwszy zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.

Kierowca autobusu był trzeźwy. Pobrano od niego krew do badań. Decyzją prokuratora, autokar został zabezpieczony do dalszych czynności.

Wypadek ukraińskiego autokaru na autostradzie A4 koło Przemy...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wypadek jak wypadek, ludzi szkoda, ciezko pracuja na w miare normalne zycie, wracaja do domu i juz nie dojada, szkoda, zal.

Dodaj ogłoszenie