Wojewoda Ewa Leniart podsumowuje działania w walce z koronawirusem na Podkarpaciu. "Rząd przekazał nam 6 milionów"

KD
- Musimy zmierzyć się z przeciwnikiem, który jest sprytny, działa znienacka,  nie stosuje zasad fair play, w pierwszej kolejności atakuje najsłabszych - mówiła dziś wojewoda Ewa Leniart.
- Musimy zmierzyć się z przeciwnikiem, który jest sprytny, działa znienacka, nie stosuje zasad fair play, w pierwszej kolejności atakuje najsłabszych - mówiła dziś wojewoda Ewa Leniart. Archiwum/Krzysztof Kapica
Dziś w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie odbyło się nadzwyczajne zebranie Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Pojawiła się na nim wojewoda Ewa Leniart, która podsumowała dotychczasowe działania, podjęte w ramach walki z koronawirusem. Poinformowała ile miejsc w szpitalach na Podkarpaciu przeznaczono dla zarażonych koronawirusem oraz jaką liczbą respiratorów dysponujemy.

- To jest także czas próby dla ludzkiego społeczeństwa. Nie można ulegać panice ani przejawiać cech stricte egoistycznych - apelowała Ewa Leniart w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie. - Trzeba pamiętać, że jesteśmy odpowiedzialni za siebie i za innych. Jeśli będziemy kierować się odpowiedzialnością i solidarnością to wynik tej walki jest przesądzony na naszą korzyść - dodała.

Czytaj także

Podkarpacie walczy z koronawirusem

Ewa Leniart opowiedziała o dotychczasowych działaniach w walce z koronawirusem, które zostały zrealizowane na Podkarpaciu:

  • Pierwsze działania przeciw rozpowszechnianiu się koronawirusa rozpoczęły się już w styczniu. Zapewniono bezpieczny powrót do domu studentom Politechnik Rzeszowskiej z Chin. Wskazywano osoby pozostające w Chinach, pilotowano współpracę z MSZ. I ostateczny studentów powrót do kraju.
  • Na terenie woj. podkarpackiego od dwóch tygodni został podniesiony stan gotowości w siedmiu szpitalach, w których strukturze znajdują się oddziały zakaźne. Są to szpitale: w Łańcucie, Jaśle, Jarosławiu, Mielcu, Przemyślu, Sanoku oraz Dębicy. Łącznie mają 167 miejsc przeznaczonych dla osób z chorobami zakaźnymi.
  • Od poniedziałku 16 marca zacznie funkcjonować jednoimienny szpital dedykowany dla pacjentów zakażonych koronawirusem. Będzie to szpital w Łańcucie. W ramach tego szpitala wojewoda przewiduje 289 miejsc oraz zabezpieczenie 30 miejsc intensywnej terapii. Rozważane jest uruchomienie dodatkowych 100 miejsc w razie potrzeby.
  • Respiratory zostaną zabezpieczone dla miejsc intensywnej terapii, dzięki solidarności samorządów. Szpital w Łańcucie nie dysponuje taką ilością respiratorów. Wszystkie inne podkarpackie szpitale zadeklarowały udostępnienie łącznie 57 respiratorów.
  • Przed szpitalem w Łańcucie zostaną rozstawione 3 namioty Państwowej Straży Pożarnej. Będą oni segregować pacjentów.
  • W województwie podkarpackim funkcjonuje 5 karetek sanitarnych (wraz ze specjalnym dyspozytorem), specjalnie przeznaczonych do przewożenia osób z podejrzeniem koronawirusa. Po każdym przejeździe są one poddawane dekontaminacji.
  • Uruchomiona zostanie specjalna karetka wymazowa. Będzie to karetka, której jedynym celem będzie pobieranie wymazów, celem przeprowadzenia testów na koronawirusa dla osób przebywających w kwarantannie domowej.
  • Decyzją Rady Ministrów Została uruchomiona rezerwa celowa w kwocie 5 873 539 zł na potrzeby zapobiegania i zwalczania w województwie podkarpackim koronawirusa oraz związku z jego rozprzestrzenianiem.
  • Agencja Rezerw Strategicznych przekazała także środki ochrony osobistej dla szpitali, zespołów ratownictwa medycznego oraz inspekcji sanitarnej.
  • Na wschodniej i południowej granicy powołano punkty ochrony sanitarnej. Odbywa się tam pomiar temperatury. Podróżni wypełniają specjalne karty lokalizacyjne – odrębne dla kierowców i nieco inne dla pasażerów i przewoźników.
  • Wydano dyspozycje odwołujące imprezy masowe. Wydano polecenia zawieszające zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, wydarzenia o charakterze kulturalnym.

Koronawirus w Leżajsku. Miasto wygląda jak wymarłe [ZDJĘCIA ...

Wojewoda apeluje o spokój

- Nie możemy ulegać panice. Dotyczy to zwłaszcza osób, które pełnią funkcje publiczne - zwracała się posłów i radnych Ewa Leniart. - Nasze zachowanie jest drogowskazem do zachowania innych osób. Musimy być odpowiedzialni. Szanować się i prawo wolności naszych obywateli. Ale też mieć na uwadze, że bezpieczeństwo zdrowotne w związku z zagrożeniem epidemiologicznym jest spore.

Musimy zmierzyć się z przeciwnikiem, który jest sprytny, działa znienacka, nie stosuje zasad fair play, w pierwszej kolejności atakuje najsłabszych

- dodała wojewoda.


FLESZ: kiedy będzie szczepionka na koronawirusa?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 66

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

123

Aktualnie największe zagrożenie to poczekalnie w szpitalach. Pamiętajcie na SOR tylko z zagrożeniem życia. I lepiej omijac na wszelki wypadek szpital "na górce"

r
rom
14 marca, 18:24, karol:

Wszyscy w Europie chwalą ministra zdrowia,ze zachowuje się bardzo profesjonalnie.Porównać do tego byłego ministra zdrowia,jak mu tam, chyba Arłukowicz, ten mówił do Sowy żeby zamknać co drugi szpital to kasy będzie więcej w budżecie.

14 marca, 14:51, Gość:

Tyle, że to za PO otworzono mnóstwo szpitali, a zamyka niestety PiS. Jeśli już coś bazgrzesz na necie, badź chociaż uczciwy.

tak po otworzylo tylko od razu byly braki finansowe sprzetu nie bylo otwarte tylko budynki z tabliczkami szpital personel nie oplacony nalezycie pozniej sie okazalo ze to nierentowne i co mial PIS zrobic zamknac to nieudacznictwo

#BOSAK2020

Sławomir Mentzen: Prawdziwym dramatem, tragedią wręcz, jest poziom zrozumienia praw ekonomii przez polskie elity polityczne. Tydzień temu głosowano specustawę przeciwko koronawirusowi. W zamierzeniu miała ona pomóc państwu w walce z zagrożeniem, a w rzeczywistości pogorszyła znacznie sytuację.

Ustawa została uchwalona w poniedziałek, ale weszła w życie tydzień później. Co robił każdy hurtownik który miał w Polsce wyroby medyczne które za kilka dni zostaną objęte zakazem eksportu, cenami maksymalnymi i groźbą konfiskaty? Wywoził go za granicę. Po co ryzykować utratę majątku, gdy można towar sprzedać po normalnych cenach w innych krajach?

Kto ściąga sprzęt medyczny do Polski? Prywatne firmy. Na całym świecie ceny maseczek, igieł, jednorazowych czy rękawiczek poszły w górę nawet i dziesięciokrotnie. Państwa w których władze rozumieją prawo popytu i podaży zaczęły na wyścigi kupować na wolnym rynku po cenie rynkowej sprzęt medyczny. Zrobili tak Czesi, Rumuni, a nawet Grecy. A co zrobiła Polska? Wprowadziła ustawę umożliwiającą wprowadzenie ceny maksymalnej na sprzęt medyczny. Czy ktokolwiek normalny będzie ściągał do Polski sprzęt medyczny po cenach rynkowych, jeżeli wie, że w każdej chwili może on zostać znacjonalizowany lub w najlepszym razie obłożony cenami maksymalnymi niższymi od cen zakupu? Oczywiście, że nie. Jaki będzie efekt? Tego sprzętu po prostu nie będzie. Prawa popytu i podaży nie da się wyłączyć ustawą. Jeżeli wprowadza się ceny maksymalne, to towar znika, bo nikt go nie sprowadza.

Zakaz eksportu nie ma sensu w sytuacji gdy podstawowe wyroby medyczne sprowadzane są z Azji. Ich się w większości nie produkuje na miejscu, w Polsce. Dodatkowo zdarza się, że polska firma ściąga np. strzykawki z Chin, sterylizuje je w Niemczech i dopiero sprzedaje w Polsce. Po wprowadzeniu zakazu wywozu (mamy teraz najbardziej restrykcyjne prawo antywywozowe na świecie), nie da się strzykawek w Niemczech wysterylizować, bo nie da się ich tam zawieźć.

Co na to nasi urzędnicy? Nie mogą dojść do siebie na wieść, że ci wstrętni spekulanci nie chcą dokładać do interesu. Jak to? Czemu nie ściągacie sprzętu? Co to znaczy, że na tym stracicie? Przecież państwo jest w potrzebie. Jak do jasnej cholery państwo jest w potrzebie, to niech płaci ceny rynkowe a nie dziwi się, że ktoś nie chce z własnej kieszeni finansować państwu sprzętu. W skali budżetu NFZ byłyby to grosze, ale urzędnicy wolą troszkę zaoszczędzić doprowadzając do tego, że rękawiczki i inne podstawowe wyroby medyczne znikną ze szpitali.

Co zrobiłoby w takiej sytuacji normalne państwo? Zleciłoby prywatnym firmom ściągnięcie z całego świata tyle sprzętu medycznego ile tylko jest to możliwe i zapłaciłoby za to cenę rynkową. Czy firmy by na tym zarobiły? Oczywiście, ale szpitale miałyby niezbędny sprzęt. Gdy cena rośnie, więcej ludzi zaczyna się zastanawiać, czy nie jest w stanie gdzieś na końcu świata wydobyć spod ziemi towaru i przywieźć do kraju. Gdy grozi się wprowadzeniem cen maksymalnych czy przejmowaniem towaru, to ten efekt znika i zaczynają pojawiać się braki.

Co zrobił nasz rząd? Zadbał przede wszystkim o to aby firmy nie mogły zarobić, nawet kosztem braku możliwości zakupu sprzętu. Dla tych ludzi ważniejsze jest to, aby prywaciarz nie zarobił niż to, aby szpital miał sprzęt. Czekają nas braki w podstawowym sprzęcie medycznym. Kto zostanie wtedy oskarżony przez władzę? Oczywiście przedsiębiorcy, którzy nie chcieli dopłacać do interesu.

I nie piszę tego by siać panikę, tylko żeby jeden głąb z drugim głąbem wreszcie zrozumieli, że nie da się ustawą znieść prawa popytu i podaży. Gdyby ustawy rozwiązywały wszelkie problemy, to wystarczyłoby uchwalić ustawę delegalizującą koronawirusa. Na pewno od razu by uciekł za granicę i problem by się rozwiązał. Ale ustawy nie są wszechmocne. Nie znoszą ubóstwa, prawa grawitacji i prawa popytu i podaży.

#BOSAK2020

BOSAK NA PREZYDENTA

j
jola

Szpitale to chciał zamykać w podsluchanej rozmowie były minister zdrowia Arłukowicz który mówił ,,masz na ulicy cztery szpitale zamknij dwa a póżniej przyjdz do mnie pod pieniądze,.A nie każdy już pamięta jak Sawicka z PO-PSL chciała prywatyzować dobrze usprzętowione publiczne szpitale, co nagrał były agent Tomek ze spółki ABC .A na początek przytuliła ,,łapówkę,, bo jej się chyba należała.Gdyby do tego doszło to nikt by teraz nie zezwolić z prywatnych aby ich szpital przeznaczyć dla chorych na coronavirus.

G
Gość
14 marca, 22:00, leszek:

Mamy chyba szczęscie że ten koronavirus nie zaistnił za czasów PO-PSL bu gdyby ministrem była toksyczna Ewa Kopacz to wszystkich by uspakajała że rzad panuje nad virusem.A ona sama nie potrafiła sobie dać rady nie tylko ze szpitalami ściany wschodniej ale że swoim mężem prokuratorem który powiesił się w domu z jego znanych powodów.Ona nawet w Smoleńsku nie była wiarygodna jakoi lekarz a co dopiero jako premier.

Daj spokój, przecież to PiS zamyka zakaźny w Skierniewicach. Pewnie niedługo otworzą na nowo, ogłaszając sukces, a tacy jak ty będą piać z zachwytu. Ech, nie jestem za PO, ale żeby pisowskie szczekacze aż takie bzdury wypisywały?!

G
Gość
14 marca, 18:24, karol:

Wszyscy w Europie chwalą ministra zdrowia,ze zachowuje się bardzo profesjonalnie.Porównać do tego byłego ministra zdrowia,jak mu tam, chyba Arłukowicz, ten mówił do Sowy żeby zamknać co drugi szpital to kasy będzie więcej w budżecie.

Tyle, że to za PO otworzono mnóstwo szpitali, a zamyka niestety PiS. Jeśli już coś bazgrzesz na necie, badź chociaż uczciwy.

#BOSAK2020

Sławomir Mentzen: Prawdziwym dramatem, tragedią wręcz, jest poziom zrozumienia praw ekonomii przez polskie elity polityczne. Tydzień temu głosowano specustawę przeciwko koronawirusowi. W zamierzeniu miała ona pomóc państwu w walce z zagrożeniem, a w rzeczywistości pogorszyła znacznie sytuację.

Ustawa została uchwalona w poniedziałek, ale weszła w życie tydzień później. Co robił każdy hurtownik który miał w Polsce wyroby medyczne które za kilka dni zostaną objęte zakazem eksportu, cenami maksymalnymi i groźbą konfiskaty? Wywoził go za granicę. Po co ryzykować utratę majątku, gdy można towar sprzedać po normalnych cenach w innych krajach?

Kto ściąga sprzęt medyczny do Polski? Prywatne firmy. Na całym świecie ceny maseczek, igieł, jednorazowych czy rękawiczek poszły w górę nawet i dziesięciokrotnie. Państwa w których władze rozumieją prawo popytu i podaży zaczęły na wyścigi kupować na wolnym rynku po cenie rynkowej sprzęt medyczny. Zrobili tak Czesi, Rumuni, a nawet Grecy. A co zrobiła Polska? Wprowadziła ustawę umożliwiającą wprowadzenie ceny maksymalnej na sprzęt medyczny. Czy ktokolwiek normalny będzie ściągał do Polski sprzęt medyczny po cenach rynkowych, jeżeli wie, że w każdej chwili może on zostać znacjonalizowany lub w najlepszym razie obłożony cenami maksymalnymi niższymi od cen zakupu? Oczywiście, że nie. Jaki będzie efekt? Tego sprzętu po prostu nie będzie. Prawa popytu i podaży nie da się wyłączyć ustawą. Jeżeli wprowadza się ceny maksymalne, to towar znika, bo nikt go nie sprowadza.

Zakaz eksportu nie ma sensu w sytuacji gdy podstawowe wyroby medyczne sprowadzane są z Azji. Ich się w większości nie produkuje na miejscu, w Polsce. Dodatkowo zdarza się, że polska firma ściąga np. strzykawki z Chin, sterylizuje je w Niemczech i dopiero sprzedaje w Polsce. Po wprowadzeniu zakazu wywozu (mamy teraz najbardziej restrykcyjne prawo antywywozowe na świecie), nie da się strzykawek w Niemczech wysterylizować, bo nie da się ich tam zawieźć.

Co na to nasi urzędnicy? Nie mogą dojść do siebie na wieść, że ci wstrętni spekulanci nie chcą dokładać do interesu. Jak to? Czemu nie ściągacie sprzętu? Co to znaczy, że na tym stracicie? Przecież państwo jest w potrzebie. Jak do jasnej cholery państwo jest w potrzebie, to niech płaci ceny rynkowe a nie dziwi się, że ktoś nie chce z własnej kieszeni finansować państwu sprzętu. W skali budżetu NFZ byłyby to grosze, ale urzędnicy wolą troszkę zaoszczędzić doprowadzając do tego, że rękawiczki i inne podstawowe wyroby medyczne znikną ze szpitali.

Co zrobiłoby w takiej sytuacji normalne państwo? Zleciłoby prywatnym firmom ściągnięcie z całego świata tyle sprzętu medycznego ile tylko jest to możliwe i zapłaciłoby za to cenę rynkową. Czy firmy by na tym zarobiły? Oczywiście, ale szpitale miałyby niezbędny sprzęt. Gdy cena rośnie, więcej ludzi zaczyna się zastanawiać, czy nie jest w stanie gdzieś na końcu świata wydobyć spod ziemi towaru i przywieźć do kraju. Gdy grozi się wprowadzeniem cen maksymalnych czy przejmowaniem towaru, to ten efekt znika i zaczynają pojawiać się braki.

Co zrobił nasz rząd? Zadbał przede wszystkim o to aby firmy nie mogły zarobić, nawet kosztem braku możliwości zakupu sprzętu. Dla tych ludzi ważniejsze jest to, aby prywaciarz nie zarobił niż to, aby szpital miał sprzęt. Czekają nas braki w podstawowym sprzęcie medycznym. Kto zostanie wtedy oskarżony przez władzę? Oczywiście przedsiębiorcy, którzy nie chcieli dopłacać do interesu.

I nie piszę tego by siać panikę, tylko żeby jeden głąb z drugim głąbem wreszcie zrozumieli, że nie da się ustawą znieść prawa popytu i podaży. Gdyby ustawy rozwiązywały wszelkie problemy, to wystarczyłoby uchwalić ustawę delegalizującą koronawirusa. Na pewno od razu by uciekł za granicę i problem by się rozwiązał. Ale ustawy nie są wszechmocne. Nie znoszą ubóstwa, prawa grawitacji i prawa popytu i podaży.

#BOSAK2020

BOSAK NA PREZYDENTA

k
karol

Wszyscy w Europie chwalą ministra zdrowia,ze zachowuje się bardzo profesjonalnie.Porównać do tego byłego ministra zdrowia,jak mu tam, chyba Arłukowicz, ten mówił do Sowy żeby zamknać co drugi szpital to kasy będzie więcej w budżecie.

Z
Zenek

A co z Urzędami Pracy???Cały czas rejestrujemy ludzi powracających z zagranicy!!! Ani maseczek,ani płynu antybakteryjnego!!!

G
Gość
14 marca, 11:49, Gość:

Pani Wojewodo! Niech Pani przestanie p...ć. Osoby od których pobrano wymazy w środę (dotyczy to pielęgniarek, które miały bezpośredni kontakt z osobami z potwierdzonym koronawirusem) do dziś tj. sobota godz. 11.30 nie mają wyników. System zapobiegania w województwie podkarpackim nie działa.

Bo badania w Sanepidzie robione są ręcznie. Nie ma aparatu do obróbki próbek. Pracownicy pracują 24h dobę tylko co z tego skoro ręczny proces obróbki jest czaso- i pracochłonny. A kierownictwo ma to daleko gdzieś.

G
Gość
13 marca, 20:43, Gość:

U nas w do bloku w Rzeszowie powrocil sasiad chodzi kicha smarka ,zadzwonilem do sanepidu a pani poomformowala mnie ze nie wysle ludzi bo nie ma jak i kazala na policje zadzwonic .Zadzwonilembna policje a dyzurny poinformowal mnie ze nie wysle patrolu bo policjanci nie sa zabezpieczeni o sie o nicj boii i polecil mi zebym sam poszedl do sasiada poinformować go ze obowiazuje go kwarantalna sluzbu dzialaja gdzie ro zglosic moze ktos przeczyta i zadziala na policji jest zgloszenje

Ja tez zadzwoniłam ,na sanepid ze sasedzi wrócili z Wloch ,to pani mi odpowiedziala ze nie beda badac ,bo jak nie maja objawów to moga chodzić paranoja Rzeszow wogóle nie przygotowany ,braki w sklepach , sluzby lekcewaza sygnały

G
Gość

Prezydent Duda jeździ po kraju i wizytuje niczym przywodca Korei a za nim cała swita, ot i mamy (zarażaną) .... dobrze że jeszcze nie poucza medyków;-)

G
Gość
14 marca, 09:48, Gość:

Żądam ograniczenia liczby osób jednocześnie przebywających w sklepie.

14 marca, 10:29, Gość:

Dlaczego kasjerki nie mają maseczek? Aptekarki stoją za szybą, dodatkowo wpuszczają po 1 kliencie.

14 marca, 10:44, Gość:

Bo maseczki nic nie daja.Tak mowi Szumowski,wiec sluchac!!!

Szumowski pierwszy założy maseczkę. Ech ci rządzący, sami produkowali fake newsy, wkręcali suwerenowi, że grypa groźniejsza, teraz licza na mądrość i rozsądek ludzi. By ich gęś kopnęła.

G
Gość

Pani Wojewodo! Niech Pani przestanie p...ć. Osoby od których pobrano wymazy w środę (dotyczy to pielęgniarek, które miały bezpośredni kontakt z osobami z potwierdzonym koronawirusem) do dziś tj. sobota godz. 11.30 nie mają wyników. System zapobiegania w województwie podkarpackim nie działa.

G
Gość

Droga Redakcjo i szanowna gimbazo pisząca artykuły. Małe sprostowanie do artykułu o obalaniu mitów przez WHO z pierwszej strony. Oczywiście, że czosnek nie leczy, bo czosnek zapobiega zachorowaniom wzmacniając odporność, więc nie wciskajcie ludziom ciemnoty. WHO to niech sobie obali, ale szklankę kwaśnego mleka na kaca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3