Wójt (nie) tylko na dwa razy [KOMENTARZ]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Norbert Ziętal Archiwum
Wprowadzenie dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów nie ograniczy możliwości tworzenia lokalnych „układów”.

Wprowadzenie dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów miałoby ograniczyć możliwość tworzenia lokalnych „układów”. Według mnie nie ograniczy w żaden sposób, a istnieje niebezpieczeństwo, że właśnie może być pożywką dla ich tworzenia.

Dlaczego? O czym będzie myślał młody wójt gminy wybrany na drugą, czyli ostatnią kadencję. O rozwoju gminy zapewne, ale tak- że o tym, co będzie robił po skończonej kadencji, gdy już nie będzie mógł być wójtem, a do emerytury daleko. Pomyśli, że jak dzisiaj zrobi przysługę jakiejś osobie lub grupie osób, to po wyborach oni o nim nie zapomną.

Już teraz wielokrotnie zdarza się, że wielcy „przegrani” w wyborach samorządowcy szybko lądują na ciepłych posadach, nierzadko w tych samych samorządach, ewentualnie spółkach miejskich. Wprowadzenie dwukadencyjności nie jest lekiem na „lokalne grupy interesów”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie