Wójt Wiązownicy Marian Ryznar oskarżony o pobicie mieszkańca. Sąd Okręgowy w Przemyślu odroczył rozprawę w tej sprawie

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Wójt Wiązownicy Marian Ryznar jest oskarżony o pobicie mieszkańca i uszkodzenie mu telefonu.
Wójt Wiązownicy Marian Ryznar jest oskarżony o pobicie mieszkańca i uszkodzenie mu telefonu. Norbert Ziętal
Rozprawa odwoławcza w sprawie przeciwko wójtowi gminy Wiązownica Marianowi Ryznarowi, oskarżonemu o pobicie mieszkańca, została odroczona. Powód? Obrońca oskarżonego złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziów Sądu Okręgowego w Przemyślu.

W czwartek, 1 kwietnia, przed Sądem Okręgowym w Przemyślu miała się odbyć rozprawa odwoławcza w procesie przeciwko Marianowi Ryznarowi, wójtowi gminy Wiązownica. Samorządowiec jest oskarżony o pobicie jednego z mieszkańców tej gminy Alberta Dworaka oraz uszkodzenie mu telefonu komórkowego.

Zarówno wójt Ryznar, jak i pokrzywdzony Dworak wyrazili zgodę na ujawnienie w mediach pełnych danych osobowych i wizerunku.

W listopadzie 2016 r. Albert Dworak powiadomił Prokuraturę Apelacyjną w Rzeszowie, że został pobity przez wójta Wiązownicy. Rzeszowska apelacja przekazała sprawę do wyjaśnienia Prokuraturze Rejonowej w Tarnobrzegu. W czerwcu 2017 r. do sądu trafił akt oskarżenia.

Do incydentu doszło 31 października 2016 r. na komunalnym polu w Łapajówce w gm. Wiązownica. Wójt Ryznar kosił gminną łąkę. Albert Dworak postanowił to sprawdzić, a gdy dojechał na miejsce, zaczął filmować zdarzenie telefonem.

- W momencie, gdy zbliżałem się do traktora, nagle z furią wyskoczył z ciągnika wójt i biegł w moją stronę. Zacząłem uciekać. Jednak wójt dogonił mnie, zaatakował, powalając na ziemię. Zostałem dotkliwie pobity przez wójta, rozbił mi nos oraz po szarpaninie wyrwał i zniszczył mój telefon, którym nagrywałem zdarzenie

- opisywał Dworak.

Wójt Ryznar, inaczej przedstawiał to zdarzenie. Twierdzi, że nie pobił Dworaka, ani nie zniszczył mu telefonu. Chciał tylko, aby Dworak odszedł od niebezpiecznej maszyny.

Nieprawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w sierpniu ub. roku. Ryznar został uznany za winnego i skazany na karę 3 tys. zł grzywny. Ponadto ma zapłacić pokrzywdzonemu 635 zł za uszkodzony telefon, ponieść koszty procesu i zastępstwa procesowego. Od wyroku odwołał się zarówno wójt Ryznar, jak i pokrzywdzony Dworak.

Do zaplanowanej na 1 kwietnia rozprawy odwoławczej jednak nie doszło. Obrońca oskarżonego złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy przemyskich sędziów. Powód? Wpływ senatora Mieczysława Golby z Wiązownicy na sprawę. Polityk jest głównym świadkiem oskarżenia. Obrona chce, aby sprawa została przeniesiona poza krośnieńsko-przemyski okręg wyborczy. Na razie nie wiadomo, kiedy dojdzie do wznowienia procesu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Pałki, gaz i maltretowanie. Troje młodych mieszkańców Ustrzyk Dolnych oskarża funkcjonariuszy policji o brutalne pobicie

Zgodnie z Kodeksem wyborczym, gdyby sąd II instancji podtrzymał skazujący wyrok dla M. Ryznara, co oznaczałoby jego uprawomocnienie się, ten automatycznie straciłby stanowisko wójta Wiązownicy. Sąd przesyła informację do komisarza wyborczego, a ten ogłasza informację.

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie