NOWINY24

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Studniówka Zespołu Szkół Ekonomicznych w Rzeszowie
    • Kod pocztowy Przemyśla, jaki napis jest w herbie Przemyśla? Sprawdź jak dobrze znasz Przemyśl
    • Tak rozmawiają policjanci. Znasz ich slang? [QUIZ]

    Wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo dobrze...

    Wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo dobrze wiemy, że ta akcja naprawdę ma sens!

    Beata Terczyńska

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Fot. ilustracyjna

    Fot. ilustracyjna ©K.Kapica

    Maja Wróbel bardzo ciepło mówi o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Dzięki sprzętowi z czerwonymi serduszkami jej córka Ida, która urodziła się jako wcześniak, dochodziła w szpitalu do zdrowia.
    Fot. ilustracyjna

    Fot. ilustracyjna ©K.Kapica

    - Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zawsze był w naszym domu, w naszej rodzinie ważny - mówi Maja Wróbel z Rzeszowa. - A nabrał jeszcze szczególnego znaczenia, kiedy 11 lat temu na świecie pojawiła się Ida. Córka urodziła się po bardzo problematycznej ciąży, częściowo przeleżanej w domu, częściowo w szpitalu. W 34. tygodniu, czyli na początku 8. miesiąca.

    Dziewczynka ważyła zaledwie 2 kg i miała tylko 43 cm.
    Jaki był jej stan? - Urodziła się z obustronnymi, bocznymi wylewami do mózgu - mówi mama Idy. - Miała też niedomknięty przewód tętniczy Botalla, co zdarza się u wcześniaków. Ta wada musiała być monitorowana przez kardiologa. Jeśli nie cofnęłaby się samoistnie, konieczny byłby zabieg.

    Noworodek miał też dużą hipotrofię (bardzo niską wagę ciała). Jej skutkiem jest niedoczynność przysadki mózgowej. - Dlatego córka już czwarty rok leczy się w poradni niskorosłości.

    Ida przyjęła już ponad 1200 zastrzyków z hormonem wzrostu. Dzięki temu rośnie jak rówieśnicy. Maja Wróbel opowiada, że dziecko tuż po porodzie bardzo szybko zostało przeniesione na oddział intensywnej opieki medycznej, ponieważ dla ratowania zdrowia i życia konieczne było podanie antybiotyku.

    - Pompa do podawania leków miała serduszko WOŚP. Inkubator także był oklejony serduszkami. Przyrząd do naświetlania wcześniaków również. Tak naprawdę na tym OIOM-ie w szpitalu przy Lubelskiej widziałam, że większość urządzeń była podarowana przez Fundację Jerzego Owsiaka. Lekarze i położne mówili wówczas, że gdyby nie Orkiestra, na oddziale mieliby naprawdę ogromne braki. A przecież to szpital wojewódzki, gdzie rodziły się wcześniaki dużo mniejsze od Idy, chore, wymagające specjalistycznego, nowoczesnego sprzętu ratującego zdrowie i życie. Koło mojej córeczki leżał wówczas chłopczyk ważący 800 g. Nigdy nie widziałam takiego maleństwa.

    Mówi, że każdy powinien liczyć się z tym, że albo jego rodzina, albo znajomi na własnej skórze, przekonają się kiedyś, jak cenny jest sprzęt ofiarowany placówkom zdrowia przez WOŚP. Dlatego nie rozumie krytykantów.

    - Słowa bardzo łatwo się rzuca, ale w obliczu choroby pewnie szybko by je odwołali. Każda instytucja czyniąca dobro jest godna podziwu i wsparcia.

    Matka z córką bardzo chciały w tym roku kwestować z puszkami WOŚP.

    - Niestety, po powrocie z zagranicy okazało się, że jest już za późno. Wszystkie miejsca były zajęte. - Myślę, że w przyszłym roku się uda. Teraz wesprzemy WOŚP obecnością na zabawie i datkami do puszek.

    Ida, uczennica Vb w SP nr 14 dodaje, że największą radość podczas wesołych, muzycznych finałów sprawia jej widok, jak wiele osób chce pomagać, wrzuca pieniążki do puszek, a później nosi dumnie przyklejone do kurtek czerwone serca.



    Licytuj wizytę na planie programu "MiauCzat"

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (10)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (10) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo