Wszyscy modlimy się za pielgrzymów

Sylwia Śmigiel
- Całym sercem modlimy się za pielgrzymów i ich rodziny - mówi ks. Henryk Przeździecki.
- Całym sercem modlimy się za pielgrzymów i ich rodziny - mówi ks. Henryk Przeździecki. Tadeusz Poźniak
We wszystkich kościołach odprawiane są msze w intencji ofiar wypadku autokaru.

- Odkąd dowiedzieliśmy się o tragedii cały czas modlimy się za ofiary wypadku i ich rodziny - mówi ks. Henryk Przeździecki, proboszcz parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Rzeszowie, gdzie wczoraj odprawiono mszę w tej intencji.

Ksiądz o wypadku dowiedział się od wikarego ze swojej parafii, który również pielgrzymował z grupą z Rzeszowa do La Salette. Zadzwonił, żeby powiedzieć, że to nie ich autokar miał wypadek.

La Salette przynosi odpowiedzi

Ksiądz Henryk był w La Salette wiele razy. Praktycznie, co roku na wakacjach przez miesiąc był opiekunem polskich pielgrzymów. Zna trasę, gdzie doszło w niedzielę do tragedii.

- To jest piękna droga na zboczu góry, ale trudna i niebezpieczna, dlatego autokary nie powinny nią jeździć - mówi ks. Henryk i dodaje:

- Ale tragedie są zawsze pytaniem. Nie powinniśmy od razu ludzi osadzać. Ani też buntować się myśląc, że pielgrzymi powinni być chronieni przez Boga. To, że czegoś dotkniemy, gdzieś pojedziemy i będziemy bezpieczni to nie wiara, ale magia.

Ksiądz Henryk przypomina, że swoistą odpowiedzią na tę tragedię jest samo La Salette:

- Tam Matka Boska mówiła dzieciom o tym, że za nieszczęścia, które spotkają ludzi są zawsze w jakiś sposób odpowiedzialni. Pan Bóg nie jest tym, który nie ma ochraniać ludzi przed bólem, ale ich w nim wspierać.

Wspierają modlitwą

Autobus z pielgrzymami z Polski wracał w niedzielę z francuskiego La Salette. W okolicach Grenoble spadł w przepaść. Zginęło 26 osób, 24 zostały ranne, z tego 12 ciężko. Trzydniowa żałoba narodowa potrwa do środy.

W poniedziałek w podkarpackich kościołach, podobnie jak w całej Polsce, modlono się za zabitych i rannych pielgrzymów.

- Tak będzie przez cały okres żałoby - mówi ks. Franciszek Kołodziej, proboszcz z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rzeszowie, gdzie specjalna msza w intencji ofiar katastrofy zostanie odprawiona w środę o godz. 18. W kościele pod wezwaniem Chrystusa Króla podobne nabożeństwo zaplanowano na niedzielę (godz. 12).

- Ta tragedia mną wstrząsnęła. Łączę się z tymi, których ona dotknęła - mówi pani Danuta z Rzeszowa, która jak wielu innych wiernych pojawiła się wczoraj w kościele, by pomodlić się za ofiary wypadku.

Pielgrzymi nie rezygnują

Wkrótce z Rzeszowa na pielgrzymki zagraniczne wyjadą dwa autokary.

- Na razie nikt nie zrezygnował z wyjazdu. Zadzwoniła tylko jedna pani. Chciała się upewnić, że wszystko jest w porządku - mówi Henryk Mazur z biura

pielgrzymkowego "Pielgrzym" w Rzeszowie. Sam był w La Salette kilkanaście razy. Wiadomość o wypadku go poruszyła.

- Nie da się obok tego przejść obojętnie. Współczuję tym, którzy teraz muszą zmierzyć z tym bólem - mówi H. Mazur. Zastanawia nad przyczynami wypadku. - Są dużo gorsze trasy. Musiało coś zawieść, w brawurę kierowcy nie wierzę - stwierdza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie