Wybierasz się w Bieszczady i nad Jezioro Solińskie? Musisz się liczyć z utrudnieniami na drodze. Dużo remontów i ruch wahadłowy

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Sabina Tworek
Sporo utrudnień drogowych będzie w tym sezonie w Bieszczadach. Duży remont z przebudową kilku mostów trwa na trasie z Hoczwi do Polańczyka. Ruch utrudnia też niezabezpieczone osuwisko w Solinie. Rozpoczyna się także drugi etap modernizacji mostu w Huzelach k. Leska a pod koniec wakacji ruszą remonty w kilku innych miejscach.

- Zachęcamy wszystkich do przyjazdu w Bieszczady, ale na tę podroż trzeba zarezerwować sobie trochę więcej czasu. Tak się składa, że sezon budowlany pokrywa się z sezonem turystycznym i musimy to wspólnie przecierpieć - mówi Piotr Miąso, dyrektor Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie.

Infrastruktura drogowa w Bieszczadach przez lata była niedoinwestowana. To ma się zmienić.

- Jest bardzo dużo inwestycji, które są kierowane w Bieszczady - mówi Piotr Miąso.

Naocznie można się o tym przekonać, pokonując odcinek Hoczew-Polańczyk. Przebudowa tej drogi prowadzona jest od ubiegłego roku.

W tym roku inwestycja weszła w zasadniczą fazę. Mosty na tym odcinku są rozbierane i budowane praktycznie na nowo. Droga po modernizacji uzyska zupełnie nowe parametry. Jednak zanim to się stanie, kierowcy powinni się uzbroić w cierpliwość, oczekując w korkach.

Ze sporymi utrudnianiami na tej drodze kierowcy muszą się liczyć przez cały sezon turystyczny.

- Będzie tam ruch wahadłowy, i to nie na jednym odcinku, ale na kilku - mówi dyrektor Miąso. Uprzedza, że taka sytuacja potrwa przez całe wakacje. - Tę inwestycję będziemy kończyć dopiero późną jesienią.

Kolejna inwestycja PZDW w Bieszczadach dotyczy trasy z Soliny do Myczkowa. Tam jeszcze nie widać maszyn i ekip drogowców, bo jest prowadzona w systemie "zaprojektuj i buduj", ale i tu jeszcze podczas tych wakacji można się spodziewać rozpoczęcia prac.

- Wykonawca jest na końcowym etapie projektowania, złożony jest wniosek o pozwolenie na budowę, spodziewamy się, że w sierpniu wykonawca je uzyska i najprawdopodobniej będzie chciał jeszcze w tym sezonie wejść z robotami. Co oczywiście będzie się wiązało z utrudnieniami dla podróżujących tym odcinkiem. Jednak wykonawca najpierw zajmie się robotami przygotowawczymi, wiec jest szansa, że nie początkowym etapie nie będzie konieczności wprowadzenia ruchu wahadłowego - tłumaczy Piotr Miąso.

Już teraz trzeba się liczyć z koniecznością "odstania" przed remontowanym mostem na Sanie w Huzelach koło Leska, na trasie w kierunku Cisnej. Prowadzone tam roboty, związane z konserwacją dźwigarów i remontem pomostu, wymagają wprowadzenia ruchu wahadłowego.

- Zostaną one jednak przerwane przez wykonawcę na czas długiego czerwcowego weekendu, ze względu na spodziewany wzmożony ruch turystyczny, by przejazd przez most odbywał się bez przeszkód - obiecuje dyrektor Miąso.

W tym sezonie utrudnienia będą także w Jabłonkach, na drodze z Leska do Cisnej. Tam remontowane będą dwa mosty.

Bardziej odległe plany, których realizacja związana będzie z nową perspektywą finansowania, zakładają modernizację najważniejszych bieszczadzkich tras: pomiędzy Ustrzykami Dolnymi a Ustrzykami Górnymi oraz do Radoszyc, przez Cisną, Wetlinę do Ustrzyk Górnych.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie