reklama

Wybory do europarlamentu 2019 [WYNIKI] Jak zmieni się układ sił w Parlamencie Europejskim [PODZIAŁ MANDATÓW]

Katarzyna StańkoZaktualizowano 
Alexey Vitvitsky/SPUTNIK Russia/East News
Wybory do Parlamentu Europejskiego to nie tylko polski test przed wyborami krajowymi na jesieni. Podobnie jest we Francji i w Niemczech, najważniejszych krajach Wspólnoty oraz w Wielkiej Brytanii, gdzie rządzącym konserwatystom przed wyborami ufało zaledwie 7 proc. Brytyjczyków. Pewny wygranej w swoim kraju może być tylko Victor Orban.

Ostatnie sondaże przedwyborcze i analiza dziennika „Financial Times” dawały około 23 proc. mandatów centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), w której są niemieckie CDU, CSU oraz Platforma Obywatelska oraz około 20 proc. centrolewicowym Socjalistom i Demokratom do których należy m.in. niemiecka socjaldemokracja SPD i polskie SLD, a być może wejdzie Wiosna. Jednak centroprawicy i centrolewicy po raz pierwszy prawdopodobnie zabraknie głosów do sformowania „wielkiej koalicji”, która zatwierdziłaby nowe władze UE. W negocjacjach wzrośnie znaczenie liberałów i zielonych. Partie eurosceptyczne prawdopodobnie otrzymają między 20 a 25 proc. mandatów. Kluczowe okaże się zatem, czy włoski wicepremier Matteo Salvini zbuduje zapowiadaną paneuropejską koalicję sił eurosceptycznych. W obecnej kadencji PE eurosceptycy znajdują się oni w trzech frakcjach. Możliwe, że po wyborach część z nich zasili klub konserwatystów EKR (gdzie dziś mamy PiS, brytyjskich torysów, a niewykluczone, że dołączy Fidesz Victora Orbana). Prawdopodobne jest również, że po wyborach powstanie nowa frakcja w Parlamencie Europejskim.

- Tak naprawdę, jaki będzie układ sił w Europie dowiemy się dopiero we wtorek po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów - stwierdził premier Mateusz Morawiecki w piątkowym wywiadzie dla „Polski” . Trudno nie zgodzić się ze słowami premiera, zwłaszcza po czwartkowym głosowaniu w Holandii, gdzie nieoczekiwanie i wbrew sondażom jeszcze sprzed kilku tygodni, zwyciężyła Partia pracy Fransa Timmermansa, a antyunijni populiści Geerta Wildersa zdobyli zaledwie jeden mandat. Krytyczny w stosunku do obozu władzy w Polsce Timmermans wprowadzi do Parlamentu Europejskiego wprawie tylko 5 europosłów, ale to symboliczne zwycięstwo dla niego, ponieważ przekonał racjonalnych Holendrów do tego, że więcej Europy i silniejsza integracja ma sens i się opłaca. Sondaże przepowiadają również zwycięstwo proeuropejskiej partii Fine Gael premiera Leo Varadkara w Irlandii. Irlandczycy głosowali w piątek, a Holendrzy już w czwartek.

Nowi europosłowie 2019. Kto zdobył mandaty do europarlamentu...

Sondażowe wyniki w obu krajach są zaskoczeniem, ponieważ badania opinii sprzed wyborów wskazywały na poważne rozczarowanie Europejczyków Unią Europejską i prawdopodobny wzrost znaczenia sił eurosceptycznych we Wspólnocie. Zwycięstwo socjalisty Timmermansa, obecnego wiceszefa Komisji Europejskiej, na własnym podwórku wzmacnia jego szanse na objęcie jednego z kluczowych stanowisk w UE: jeśli nie samego szefa KE, to przynajmniej przewodniczącego Parlamentu Europejskiego lub wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, czyli unijnego ministra spraw zagranicznych.

Francja jak Polska

Sytuacja we Francji przypomina sytuację w Polsce. W obu krajach mamy do czynienia z polaryzacją sceny politycznej pomiędzy dwoma największymi ugrupowaniami. Debata publiczna we Francji od wyborów parlamentarnych i prezydenckich w 2017 r. prowadzona jest w zasadzie między rządzącą partią Macrona, La Republique en Marche oraz Zjednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. Sam prezydent Macron określił eurowybory, jako walkę między antyimigracyjnymi nacjonalistami a proeuropejskimi "postępowcami" takimi, jak on sam. Le Pen przekonuje, że Macron wystawił Francję na zagrożenie terrorystyczne, nie radzi sobie z migracją, demonstracjami „żółtych kamizelek” i osłabia francuską gospodarkę, pozwalając na jej nadmierne otwarcie.

Czy taka narracja nie brzmi znajomo? Grzegorz Schetyna w naszej piątkowej rozmowie stwierdził, że stawką tych wyborów jest „powrót Polski na silne miejsce w Europie, odzyskanie 100 miliardów w nowym budżecie UE (...) oraz odsunięcia populistów od władzy i powrót Polski do centrum decyzyjnego Europy. Mateusz Morawiecki w tym samym numerze naszej gazety określił stawkę eurowyborów jako bitwę „ po pierwsze - o świat wartości, po drugie - o świat materialny. W świecie wartości zarysował się spór, czy budować nowoczesność na fundamencie tradycji, ciepła rodzinnego (...) czy budować na szokujących rewolucjach obyczajowych, gdzie tradycyjna rodzina jest wyśmiewana, a dzieci poddawane napastliwej indoktrynacji wbrew woli rodziców”.

Oświadczenia majątkowe europosłów. Zobacz, ile mają polscy p...

Zainteresowanie kampanią wyborczą we Francji wzrastało podobnie, jak w Polsce. Oczekiwano wyższej frekwencji niż w poprzednich wyborach w 2014 roku. Sondaże dawały jednak przewagę Zjednoczeniu Narodowemu Marine Le Pen. W tym ostatnim dla dziennika ekonomicznego "Les Echos" Le Pen cieszyła się 25 proc. poparciem społecznym. 23 proc. ankietowanych chciało natomiast głosować na partię Macrona. Sondaże w Polsce również pokazywały, że PiS i Koalicja Europejska idą łeb w łeb. Premier Mateusz Morawiecki w naszym wywiadzie wykluczył jednak koalicję z Marine Le Pen, chociaż nie wzbraniał się przed rozmowami z eurosceptycznym wicepremierem Włoch, Matteo Salvinim, będącym z Le Pen w świetnych relacjach.

Dla borykającego się od listopada z protestami „żółtych kamizelek” Macrona wybory będą testem, czy utrzyma się na stanowisku do końca kadencji, i czy będzie w stanie narzucać UE swój pomysł na jej dalszą integrację, w tym strefy euro, budowę europejskiej armii i ujednolicania polityki socjalnej czy podatkowej wspólnoty. Macron na jedynkę w wyborach wystawił minister ds. europejskich Nathalie Loiseau, która będąc w styczniu w Polsce, miała przygotować jego wizytę w naszym kraju i spotkania z politykami PiS-u. Loiseau badała jednak również możliwości przyszłej koalicji z partiami progresywnymi, jak Wiosna, spotykając się m.in. z Robertem Biedroniem.

Polska jak Europa

Spór polityczny w Europie rozgrywał się pomiędzy ugrupowaniami wspierającymi dalszą integrację a tymi, które chcą wzmacniania władzy w państwach narodowych., intensywnie dyskutowano również o wartościach. Socjalista Timmermans chce zbudować szeroką koalicję lewicowych sił proeuropejskich. W Polsce otwarcie poparł Roberta Biedronia oraz Włodzimierza Cimoszewicza.

W mijającej kadencji socjaliści w europarlamencie byli drugim ugrupowaniem, po chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej. Timmermans chce zatem skonstruować silną koalicję przeciwko chadekom z EPL i Manfredowi Weberowi, typowanemu na szefa Komisji Europejskiej. Języczkiem uwagi mogą tu okazać się liberałowie, o których poparcie zabiegać będą zarówno socjaliści, jak i chadecy. Kandydatką liberałów na szefa KE jest duńska komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager. Ona sama w rozmowie z nami nie dawała sobie wielkich szans na to stanowisko, ale kluczowe będą negocjacje po wyborach. – Jako kobieta i charyzmatyczna polityk z niewielkiego kraju ma szansę na kluczowe stanowisko – tłumaczy nam jeden z unijnych dyplomatów.

Powrót lewicy?

Niewątpliwym sukcesem europejskiej lewicy było narzucenie narracji i pozycjonowanie się jako siły proeuropejskiej i entuzjastycznie nastawionej do Wspólnoty. Socjaliści zmusili Europejską Partię Ludową (EPL), aby odcięła się od węgierskiego premiera Viktora Orbána. Niemiec Manfred Weber, lider EPL jest mocno krytykowany za ”zbyt długie tolerowanie Orbana” oraz rozmowy z austriackim kanclerzem Sebastianem Kurtzem, potępiającym unijną politykę migracyjną i rosnący wpływ islamu. Wybory do Parlamentu Europejskiego rozstrzygną zatem, czy lewica, której wprawdzie udało się narzucić swoja narracje, odzyska w UE wpływy, na co liczy m.in. hiszpański socjalistyczny premier Pedro Sanchez, lider ugrupowania PSOE, na którą w sondażach chciało głosować ponad 30 proc. Hiszpanów. Zdaniem europosła Bogusława Liberadzkiego (SLD) socjaliści w PE wzmocnieni zostaną głosami Brytyjczyków, którzy poprą albo eurosceptyka Nigela Farage’a i jego Partię Brexit (37 proc. poparcie przed wyborami – przedwybory sondaż YouGov) albo właśnie socjalistów. Farage, który założył swoje antyunijne ugrupowanie przed wyborami cieszył sie największym poparciem społecznym. Na kolejnych miejscach znaleźli się: liberalni-demokraci (19 proc.), Partia pracy (13 proc.), a rządzący konserwatyści, z której wywodzi się Theresa May zostali upokorzeni 7 proc. społecznym poparciem, za nimi znaleźli się już tylko Zieloni.

Kto trzyma stery UE

Wybory wyborami, ale nadal o obsadzie kluczowych stanowisk w UE ma decydować Rada Europejska, czyli szefowie rządów. Tutaj dominującą pozycję mają Niemcy oraz Francja.

Same eurowybory dla Niemiec to również ważny sprawdzian. Spodziewane jest dalsze osłabienie partii koalicyjnych, czyli chrześcijańskich demokratów z CDU/CSU oraz socjaldemokratów z SPD. Uderzy to przede wszystkim w pozycję kanclerz Merkel i mogłoby nawet doprowadzić do opuszczenia przez nią urzędu lub rozpadu obecnej koalicji.Sondaże dawały wprawdzie przewagę rządzącym chadekom z CDU/CSU, ale o około 8 proc. mniejszą niż w wyborach 2014 r.

Paradoksalnie zatem najspokojniej do wyborów może podchodzić w zasadzie tylko węgierski premier Victor Orban, który cieszył się przed głosowaniem około 57-proc. poparciem w swoim kraju.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory do europarlamentu 2019 [WYNIKI] Jak zmieni się układ sił w Parlamencie Europejskim [PODZIAŁ MANDATÓW] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasienka

Rudy tchórz jak zwykle schował się do szafy.. Nawet nie stać go było na gratulacje.. Chyba szczekoscisk mu jeszcze nie puscil, tym bardziej, że jego POpaprana partyjka odniosła znaczący "sukces": załatwila kilka stolkow w Unii Europejskiej towarzyszom PZPR z PRL... którzy zresztą od razu po ogłoszeniu wyników wypieli się na jego wątpliwe wdzieki.

G
Gość

Ilu parlamentarzystów wsadziło PO. KE jest zlepkiem partii, które niewiele wspólnego mają ze sobą. Istotne ilu polskich sprzedawczyków z PO weszło do PE?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3