Wyniki: piłka nożna, klasa O Rzeszów: Udany początek Crasnovii Krasne

mjastrzeb
W pojedynku na szczycie rzeszowskiej okręgówki zwyciężył Crasnovia (na niebiesko). Nz. o piłkę walczą Adrian Szczepański i Przemysław Ferenc.
W pojedynku na szczycie rzeszowskiej okręgówki zwyciężył Crasnovia (na niebiesko). Nz. o piłkę walczą Adrian Szczepański i Przemysław Ferenc. fot. Ewelina Nycz
Chyba nie ma wątpliwości, kto się będzie liczył w walce o awans. Tylko Crasnovia. Podopieczni Przemysława Matuły pokonali na wyjeździe wicelidera Koronę Rzeszów i znów powiększyli przewagę nad resztą stawki.

KORONA RZESZÓW - CRASNOVIA KRASNE 0-2 (0-0)
BRAMKI: Drapała (73, głową), Stępień (80).

KORONA: Ciupak - Gubernat, Ferenc, Brusik, Modliszewski - Skupień, Rajzer, Cieplik (70. Skubis), Grużul (77. Bazylak) - Wruszak (46. Pluta), Rzeźnik (46. Jandziś).

CRASNOVIA: Naróg - Górak, Drapała, Goleś, D. Korbecki - Rozborski, Kluz (60. Reiman), Baran, Szczepański (65. Zieliński) - Pietrasiewicz (83. Żyła), Komisarz (60. Stępień).

SĘDZIOWALI: Łukasz Strzępek oraz Rafał Kotowicz i Grzegorz Pytko (Rzeszów). ŻÓŁTE KARTKI: Pietrasiewicz, Górak; WIDZÓW 300.

Gra Korony, po sporych rotacjach w składzie, była nie do przewidzenia. Zbieranina zawodników zarówno z klas A i B jak i z IV ligi spisała się jednak całkiem dobrze.

W pierwszych 45. minutach gospodarze dzielnie bronili się przed atakami ligowego potentata, który zimą odebrał ekipie Rafała Domarskiego najlepszego strzelca Tomasza Pietrasiewicza. Dużo do życzenia pozostawiała murawa na boisku w Załężu, po której piłka tocząc się płatała piłkarzom figle.

Po zmianie stron coraz śmielej atakowali miejscowi. Sylwester Cieplik mocno strzelał, ale nad poprzeczką. Później jednak rozkręcili się gości, aż w końcu trafili.

Ogromy udział w obu bramkach miał Witold Baran, który przy pierwszej asystował wybijając róg, a potem po dośrodkowaniu, również z rogu Marcina Reimana zgrał piłkę do Tomasza Pietrasiewicza, a ten do Konrada Stępienia, który ustalił wynik meczu.

PIAST NOWA WIEŚ - WISŁOK STRZYŻÓW 1-2 (1-2)
BRAMKI: Żebrakowski (8-karny) - Barłowski (15), Grabowski (23).

PIAST: Baran - Niedbalec, Furdak, Tarczyński, Drzał (55. Rzeszutek) - Żebrakowski, Szlachta (46. Kwiatkowski), Gałusza (70. Skwierz), Grzesik - R. Paszkowski (80. Smoleń), M. Paszkowski.

WISŁOK: Bober - Ziobro (68. Lipka), Czerkowicz, Pilut (46. Mazgaj), Włodyka - Grabowski, Nykiel (80. Skwierz), Barłowski, Pałys - Klimek (60. Plezia), Kruczek.

SĘDZIOWALI: Robert Dubiel oraz Damian Żuczek i Dominik Paul (Nowa Sarzyna). ŻÓŁTE KARTKI: Niedbalec, M. Paszkowski - Barłowski, Kruczek, Klimek; CZERWONA: M. Paszkowski (88., druga żółta). WIDZÓW 100.

Kilka wzmocnień w ekipie ze Strzyżowa pokazało, że zespół ten zamierza daleko uciekać od strefy spadkowej, w której gościł całą jesień. W Piaście z kolei jest sporo nieopierzonych zawodników, którzy muszą ambicją nadrobić braki w technice.

Początek mógł być zaskakujący. Po faulu Damiana Ziobry na Mariuszu Paszkowskim sędzia odgwizdał karnego, którego na gola zamienił Łukasz Żebrakowski.

Później jednak nie było tak wesoło gospodarzom. Strzałem przewrotką wyrównał Andrzej Barłowski, a nie długo potem gospodarzy dobił Szymon Grabowski.

Później pomimo okazji z obu stron bramki już nie padały.

- Gramy tym co mamy, liczę że uda mi się wydusić z tych chłopaków jeszcze więcej i trochę meczy wygramy - skwitował trener Piasta, Adam Domaradzki.

TECHFORM ORZEŁ WÓLKA NIEDŹWIEDZKA - GRODZISZCZANKA 0-0

ORZEŁ: Bąk - Pomykała, Kuduk, Warzybok, Szylar - Kręcidło, Woś, Rzeszutek (64. Kozak), Bigas - Chwasta, Frączek (79. Muskus).

GRODZISZCZANKA: Woźniak - A. Przeszło, Ładak, Kryla, P. Przeszło - Płoszaj (85. Czerwonka), Gdański (76. W. Słysz), H. Słysz, Ł. Przeszło - E. Słysz, Kulpa.

SĘDZIOWALI Waldemar Czapiga oraz Tomasz Kukowski i Marcin Woźniak (Mielec). ŻÓŁTE KARTKI: Szylar - Gdański. WIDZÓW 200.

Bohaterem spotkania dwóch drużyn z górnej części tabeli mógł i powinien zostać Grzegorz Chwasta. Doświadczony napastnik Orła w ostatnich minutach dwa razy z czystych pozycji strzelał na bramkę gości; najpierw po rogu minimalnie chybił, a następnie w zamieszaniu strzelił celnie, lecz piłkę z linii bramkowej wybił Henryk Słysz.

- Szukałem długiego rogu, ale stał tam obrońca i trafiłem go w nogi - tłumaczył Chwasta.

- Graliśmy dopiero pierwszy mecz, ale nic nas nie tłumaczy, bo na swoim boisku takie spotkania powinniśmy wygrywać. Tym bardziej, że wszyscy się wzmocnili i walka o pozostanie w lidze będzie trwać do ostatniej kolejki.
Po grze drużyn we wcześniejszej fazie meczu widać było, że długa zima bardzo dała się im we znaki.

WŁÓKNIARZ RAKSZAWA - CCC DĄBRÓWKI 0-1 (0-0)
BRAMKA: Żyła (86).

WŁÓKNIARZ: Leja - Jurek, Waniowski (60. Babiarz), Górka, Kulka, Szmuc, Fus, Kus, Olszaniecki (75. Szeliga), Panek (45. Nowak), Lach, Maciuła.

CCC: Baran - Serafin, Dec, Ślęczka, Dąbek, Żyła, Rżąsa, Kędzierski (88. Lech), Styka (46. Latuszek), Wróbel (65. M. Babka), A. Babka (75. Gwizdak).

SĘDZIOWALI: Łukasz Mach oraz Bernard Stachowicz i Marcin Roman (Rzeszów). WIDZÓW 300.

Derby były zacięte, ale toczyły się głównie w środku pola. Trenerzy obu zespołów zgodnie twierdzili, że sprawiedliwym byłoby mecz powinien zakończyć sprawiedliwy remis.

O zwycięstwie przyjezdnej ekipy zdecydowało szczęście. W 82. minucie rzut karny zmarnował Nowak, ta sytuacja nieco wytrąciła z gry gospodarzy i chwilę potem przegrywali 0-1. Lewą stroną piłkę pociągnął Paweł Kędzierski dośrodkował, a tam tylko na to czekał Kamil Żyła.

SAWA SONINA - ZIMOWIT RZESZÓW 1-0 (0-0)
BRAMKA: Florek (70).

SAWA: R. Cisek - Dołęga, Buk, Walas, Kwoka, P. Szmuc (65. Poliwka), Florek, Nycz (86. Kunysz), Machnica (85. Mach), Graczyk, Więcek.

ZIMOWIT: Proszak - Lęcznar, Sikora, Bogdanowicz, Rak, Macioszek (80. Lachowski), Kłeczek, Dziedzic (75. Dawidziak), Baciak, Sowa, Lezler.

SĘDZIOWALI: Grzegorz Wąchadło oraz Paweł Mokrzycki i Marek Pająk (Mielec). ŻÓŁTE KARTKI: Machnica - Rak. WIDZÓW 200.

To był bardzo ważny mecz dla obu zespołów walczących o utrzymanie. Akcji było niewiele, ale walki w środku pola, aż nadto. Bliski bramki w pierwszej połowie był Marcin Więcek, ale obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej. Bramka padła po kontrze. Piłkę przechwycił w środku pola Poliwka, zagrał między dwóch obrońców, piłkę dopadł Florek i w sytuacji sam na sam nie spudłował.

POZOSTAŁE WYNIKI: Dynovia Dynów - ŁKS Łańcut 0-0; Górnovia Górno - Stal II Rzeszów 6-0 (2-0) Telka 2 (2, 65), Kurasiewicz (15), Świątoniowski (50), Dragan (77), Gorzelany (90).
Mecz Strug Tyczyn - Błażowianka przełożono na 7 kwietnia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie