Wypadek pod Lubaczowem. Jedna osoba nie żyje

Beata Terczyńska/KWP
Policjanci pracują na miejscu wypadku, do którego doszło na trasie Oleszyce - Lubaczów. Zderzyło się volvo i toyota.

Do tragicznego wypadku doszło około godz. 13 na trasie Oleszyce - Lubaczów, na drodze wojewódzkiej nr 866.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca volvo na łuku drogi prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas i zderzył się z toyotą.

Na miejscu wypadku zginął jeden z pasażerów volvo. Cztery osoby zostały ranne. Przewieziono je do szpitali.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gośću
W dniu 24.06.2013 o 11:22, Gość napisał:

Czytam, nie dowierzam i dochodzę do wniosku, że jesteś PiSmaku kolejną ofiarą fuszerki przemysłu gumowego. 

Skretyniały lemingu ze zlasowana muzgownicą czy masz tak krótki rozum że nie pamiętasz spotu twojej yebanej PO w którym podała liczbe zabitycz na drodze i stwierdził że jest to wina rządu PiS?

Masz jakies argumenty geju?

G
Gość
W dniu 24.06.2013 o 09:54, Gośću napisał:

A właśnie że zgodnie z doktryną PO jest to kolejna ofiara Platformy Obywatelskiej.

Czytam, nie dowierzam i dochodzę do wniosku, że jesteś PiSmaku kolejną ofiarą fuszerki przemysłu gumowego. 

o
obserwator oszustów

Kazda taka sprawa to tylko dogadywanie sie pomiedzy adwokatami jak sie podziela pieniedzmi wyciagnietymi z firmy ubezpieczeniowej. Adwokat firmy ubezpieczeniowej i adwokat ktory zada odszkodowania za wypadek potrzebuja jednak POWODU do tego aby wyciagnac od firmy kase ktora sie podziela. Dla poszkodowanego juz moze kasy zabraknac przy podziale kasy ktora sie wycisnelo z firmy ubezpieczeniowej.
Jest jednak tylko maly szkopul, poniewaz do tego aby wyciagnac ta kase od firmy ubezpieczeniowej niezbedny jest poszkodowany z wypadku.
Ty mozesz byc tym poszkodowanym jesli sie zglosisz.

 

l
lisijama
W dniu 23.06.2013 o 17:45, Metoda na smroda napisał:

Mania motoryzacyjna zbiera żniwo. Co robi polski rząd, aby poprawić statystyki? Czy dalej przyświeca im hasło Stalina "Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć milionów ludzi to statystyka."? Czytaj: tragedia dla bliskich, statystyka dla rządu. Musimy podjąć walkę z manią motoryzacyjną i poprawić jakość komunikacji publicznej.

Tak masz od urodzenia?

Zauważ,że za kierownicą auta/motocykla/ nie siedzi "polski rząd" lecz Jonek,Tumek,Jantek i inny często Twój niezbyt rozgarnięty sąsiad. I to on ma wpływ bezpośredni na statystykę.

Zamiast "podejmować walkę" z motoryzacją,zacznij od siebie i otoczenia propagować zasady bezpiecznego korzystania z dróg.Takich,jakie są a nie wydumanych w płytkim rozumku.

 

k
koleżanka

Najbardziej w ludziach denerwuje mnie że jak cos sie stanie to nagle wszyscy są wszechwiedzący ...Kurde straciliśmy kolege, brata, syna, przyjaciela...takie cos jest nie potrzebne...Był młody, żył szybko ale umeriac nie chciał. Zastanówiecie sie, uszanujcie to że chłopak nie żyje a nam go brakuje !!!

M
Metoda na smroda
W dniu 23.06.2013 o 20:11, japo napisał:

Czy przed każdym zakrętem ma stać policjant, może montaż ograniczników prędkości, może zakaz zakupu samochodów o poj. powyżej np. 900cm3, może podwyższenie wieku kierowców np, od 21 lat ?Przecież przy takich pomysłach odezwałby się krzyk o ograniczaniu swobód obywatelskich. niekonstytucyjności i paranoi rządzących.

Podwyższenie wieku kierowców to dobry pomysł. Skończy się społeczny obowiązek zapisu na prawko 3 miesiące przed osiemnastką. Inicjatywa nie przejdzie, bo na tym stracą WORD-y i producenci aut. Parcie na plastik wciąż będzie wysokie, presja społeczna nadal silna, ale decyzja kandydata bardziej świadoma.
 

Kandydat na kierowcę powinien posiadać zdolność samooceny, być bez zaburzeń tupu impulsywnych, posiadać przynajmniej średni poziom IQ, ale to też będzie oprotestowane, bo każdy obywatel ma mieć dostęp i możliwość ukończenia kursu i zdania na prawo jazdy, a ten egzamin może nauczy parkować, jechać po łuku, ale nie uczy myślenia, oceny sytuacji, a co najważniejsze nie uczy pokory, którą powinien mieć każdy niedoświadczony kierowca.

Obecnie badania lekarskie to fikcja. Kandydat nauczy się jeździć po swoim mieście, ale w innych miejscach może stanowić zagrożenie. Dawniej pytania na egzamin teoretyczny były jawne i wystarczyło zakuć odpowiedzi. To tak, jakby wyciekły zadania przed maturą! Czasami wykładowcy na uczelniach dają te same zestawy co rok temu, aby nie oblać 90% studentów i takich mamy później inżynierów jak kierowców. Kiedy utajniono bazę jak na prawdziwych egzaminach, też wybuchły protesty. Jak się okazało, kandydaci NIE ZNAJĄ PRZEPISÓW.
 

Rząd niestety nie naleje oleju do pustych łbów matołów, którzy sieją strach i czasem śmierć na drogach. Musi być ogólny społeczny brak akceptacji na przypadki łamania prawa.

Akceptacja społeczeństwa jest wyrażana poprzez spalone lub oblane farbą fotoradary.
 

Zdradź, co masz na myśli pisząc o "manii motoryzacyjnej" i sposobie walki z nią.

Oglądnij Disco Very. Połowa czasu antenowego to napędzanie manii motoryzacyjnej. Podobnych kanałów TV jest co najmniej kilka. Dużą rolę odgrywa Internet. Producenci aut i koncerny paliwowe wydają fortunę na marketing, a media są ich narzędziem. Indoktrynacja motoryzacyjna zaczyna się od niemowlaka i specjaliści dobrze o tym wiedzą. Dziś samochód jest wyznacznikiem zamożności człowieka, a także jego stylu życia. To trzeba zmienić. Jak zauważacie, nagrodą główną w teleturniejach jest auto. Tak budują świadomość widzów.

Dużo osób kupuje samochód, bo sąsiad / znajomy ma. Inni ulegli pani z banku, której udało się wcisnąć kredyt. Generalnie ślepy popyt można podzielić na kilka aspektów:

1. Efekt stada - wszyscy mają auto/skuter, mam i ja
2. Zazdrość i wstyd - bo sąsiad/kolega/szef ma, nie mogę być gorszy
3. Mania motoryzacyjna - juhu, jestem mistrzem szos, ale szał!
4. Blacharstwo - przynęta na młodociane prostytutki lub na odwrót
5. Niedzielni kierowcy - jeżdżą tylko do hipermarketów i do kościoła

Jeśli wszyscy masowo idą na kurs, a potem z niecierpliwością czekają na upragniony plastik, coś jest nie tak. Miasta ciągle powiększają parkingi kosztem parków, boisk, terenów pod inwestycje, placów zabaw. Niektórzy trzymają po kilka aut. Zachód już przejechał się na budowaniu wszędzie parkingów i udogodnień dla aut. Teraz wydaje potężne sumy na rewitalizację. Niestety u nas rewitalizacja to budowa parkingów.

p
pies na głupotę
W dniu 23.06.2013 o 20:11, japo napisał:

 Zdradź, co masz na myśli pisząc o "manii motoryzacyjnej" i sposobie walki z nią.  Ciekawi mnie również, co ma rząd do matołów, mistrzów prostych odcinków, wypadaczy z zakrętów, jeżeli jest tak powszechne przyzwolenie społeczne na tego typu zachowanie. Czy przed każdym zakrętem ma stać policjant, może montaż ograniczników prędkości, może zakaz zakupu samochodów o poj. powyżej np. 900cm3, może podwyższenie wieku kierowców np, od 21 lat ?Przecież przy takich pomysłach odezwałby się krzyk o ograniczaniu swobód obywatelskich. niekonstytucyjności i paranoi rządzących. Kandydat na kierowcę powinien posiadać zdolność samooceny, być bez zaburzeń tupu impulsywnych, posiadać przynajmniej średni poziom IQ, ale to też będzie oprotestowane, bo każdy obywatel ma mieć dostęp i możliwość ukończenia kursu i zdania na prawo jazdy, a ten egzamin może nauczy parkować, jechać po łuku, ale nie uczy myślenia, oceny sytuacji, a co najważniejsze nie uczy pokory, którą powinien mieć każdy niedoświadczony kierowca. Rząd niestety nie naleje oleju do pustych łbów matołów, którzy sieją strach i czasem śmierć na drogach. Musi być ogólny społeczny brak akceptacji na przypadki łamania prawa, Przecież tych matołów, niedouczonych, napalonych i łamiących przepisy jest mniej, to dlaczego większość ma ponosić uniedogodnienia z powodu mniejszości.To nie rząd a dojrzałe społeczeństwo ma możliwość poprawienia sytuacji na drogach. Od rządów wymagać należy prawidłowych oznaczeń, lepszych dróg (jednak się poprawia), skutecznej prewencji i nieuchronności kary w przypadku złamania przepisów, od nas użytkowników,  przestrzegania przepisów i nietolerowania łamania przepisów przez innych. 

 

Mądrego to i przyjemnie posłuchać!

 

 

Zdradź, co masz na myśli pisząc o "manii motoryzacyjnej" i sposobie walki z nią.

 

Myślę, że daremny Twój trud, by wydobyć z tego nawiedzonego propagandzisty jakąś racjonalną myśl!

On umie jedynie zacytować kilka wytartych frazesów...

w
wika
W dniu 23.06.2013 o 20:11, japo napisał:

 Zdradź, co masz na myśli pisząc o "manii motoryzacyjnej" i sposobie walki z nią.  Ciekawi mnie również, co ma rząd do matołów, mistrzów prostych odcinków, wypadaczy z zakrętów, jeżeli jest tak powszechne przyzwolenie społeczne na tego typu zachowanie. Czy przed każdym zakrętem ma stać policjant, może montaż ograniczników prędkości, może zakaz zakupu samochodów o poj. powyżej np. 900cm3, może podwyższenie wieku kierowców np, od 21 lat ?Przecież przy takich pomysłach odezwałby się krzyk o ograniczaniu swobód obywatelskich. niekonstytucyjności i paranoi rządzących. Kandydat na kierowcę powinien posiadać zdolność samooceny, być bez zaburzeń tupu impulsywnych, posiadać przynajmniej średni poziom IQ, ale to też będzie oprotestowane, bo każdy obywatel ma mieć dostęp i możliwość ukończenia kursu i zdania na prawo jazdy, a ten egzamin może nauczy parkować, jechać po łuku, ale nie uczy myślenia, oceny sytuacji, a co najważniejsze nie uczy pokory, którą powinien mieć każdy niedoświadczony kierowca. Rząd niestety nie naleje oleju do pustych łbów matołów, którzy sieją strach i czasem śmierć na drogach. Musi być ogólny społeczny brak akceptacji na przypadki łamania prawa, Przecież tych matołów, niedouczonych, napalonych i łamiących przepisy jest mniej, to dlaczego większość ma ponosić uniedogodnienia z powodu mniejszości.To nie rząd a dojrzałe społeczeństwo ma możliwość poprawienia sytuacji na drogach. Od rządów wymagać należy prawidłowych oznaczeń, lepszych dróg (jednak się poprawia), skutecznej prewencji i nieuchronności kary w przypadku złamania przepisów, od nas użytkowników,  przestrzegania przepisów i nietolerowania łamania przepisów przez innych. 

Święta racja.

j
japo

Zdradź, co masz na myśli pisząc o "manii motoryzacyjnej" i sposobie walki z nią.

 

Ciekawi mnie również, co ma rząd do matołów, mistrzów prostych odcinków, wypadaczy z zakrętów, jeżeli jest tak powszechne przyzwolenie społeczne na tego typu zachowanie.

Czy przed każdym zakrętem ma stać policjant, może montaż ograniczników prędkości, może zakaz zakupu samochodów o poj. powyżej np. 900cm3, może podwyższenie wieku kierowców np, od 21 lat ?

Przecież przy takich pomysłach odezwałby się krzyk o ograniczaniu swobód obywatelskich. niekonstytucyjności i paranoi rządzących.

Kandydat na kierowcę powinien posiadać zdolność samooceny, być bez zaburzeń tupu impulsywnych, posiadać przynajmniej średni poziom IQ, ale to też będzie oprotestowane, bo każdy obywatel ma mieć dostęp i możliwość ukończenia kursu i zdania na prawo jazdy, a ten egzamin może nauczy parkować, jechać po łuku, ale nie uczy myślenia, oceny sytuacji, a co najważniejsze nie uczy pokory, którą powinien mieć każdy niedoświadczony kierowca.

Rząd niestety nie naleje oleju do pustych łbów matołów, którzy sieją strach i czasem śmierć na drogach. Musi być ogólny społeczny brak akceptacji na przypadki łamania prawa,

Przecież tych matołów, niedouczonych, napalonych i łamiących przepisy jest mniej, to dlaczego większość ma ponosić uniedogodnienia z powodu mniejszości.

To nie rząd a dojrzałe społeczeństwo ma możliwość poprawienia sytuacji na drogach.

Od rządów wymagać należy prawidłowych oznaczeń, lepszych dróg (jednak się poprawia), skutecznej prewencji i nieuchronności kary w przypadku złamania przepisów, od nas użytkowników,  przestrzegania przepisów i nietolerowania łamania przepisów przez innych.

M
Metoda na smroda

Mania motoryzacyjna zbiera żniwo. Co robi polski rząd, aby poprawić statystyki? Czy dalej przyświeca im hasło Stalina "Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć milionów ludzi to statystyka."? Czytaj: tragedia dla bliskich, statystyka dla rządu. Musimy podjąć walkę z manią motoryzacyjną i poprawić jakość komunikacji publicznej.

 

Dodaj ogłoszenie