„Wysyp” pijanych kierowców na podkarpackich drogach

apl
Udostępnij:
Jadąca „wężykiem” hulajnoga, nietrzeźwy kierowca z dożywotnim zakazem prowadzenia auta, kolejny z 3 promilami miał potwornego pecha. A to dopiero początek i zaledwie połowa tygodnia.

Zaledwie w kilka dni podkarpaccy policjanci usunęli z dróg wyjątkowo wysoką liczbę nietrzeźwych kierowców. Niektórzy stracili prawo jazdy, jeden nie stracił, bo już wcześniej odebrano mu za… jazdę po pijanemu, obrodziło mandatami i grzywnami.

Że kierowca tego audi jest może być nietrzeźwy, policjantów z drogówki uprzedził „życzliwy”. Mundurowi próbowali zatrzymać do kontroli wóz w Dobryninie, pan za kierownicą zignorował wezwanie. Po kilometrowym pościgu zmusili go do zatrzymania się i dmuchnięciu w alkomat. Na wyświetlaczu urządzenia pojawiło się ponad 2 promile i 53-latek z Przecławia byłby stracił prawo jazdy, gdyby je miał. Nie miał, bo wcześniej już kilkakrotnie był karany za jazdę po pijanemu.

Do stojącego na poboczu drogi w Ulanowie policjanta po służbie podjechał volkswagen, kierowca wychylił się z wnętrza, by nieumundurowanego w tym momencie mundurowego zapytać o drogę. Ten wyczuł bardzo wyraźną woń alkoholu, a kierowca połapał się, że może mieć problemy i „wdepnął” pedał gazu. Policjant zaczął pościg własnym samochodem, szybko dopadł uciekiniera i wezwał patrol. Pan z volkswagena wydmuchał w alkomat prawie 3 promile, na miejscu stracił prawo jazdy i teraz czeka na decyzję sądu. A grozi mu do 2 lat więzienia.

Wynik trzech promili osiągnął na alkomacie mieszkaniec Rakszawy, kiedy w Medyni Łańcuckiej zatrzymała go policja. To nie był przypadek, bo wcześnie pan przyjechał do sklepu skuterem, by kupić alkohol. Obsługa sklepu odmówiła, więc motocyklista wściekły wsiadł na jednoślad i – lekceważąc przepisy o ruchu drogowych – ruszył przed siebie. Szybko okazało się, że już objęty jest sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Prawo jazdy właśnie stracił 49-letni kierowca Hyundaia. W terenie zabudowanym w Rudzie Łańcuckiej przekroczył prędkość o 29 km/h, co mogło skończyć się „tylko „ mandatem. Gorzej, że w organizmie miał prawie 3 promile.

O świcie na ul. Zwierzynieckiej w Tarnobrzegu policjanci natknęli się na jadącą wężykiem elektryczną hulajnogę, prowadzący ją 26-latek miał poważne problemy z utrzymaniem równowagi i nie raz bliski był przyziemienia. Nie mogło być inaczej przy 1,78 promila w organizmie. Skończyło się 2 500 – złotowym mandatem, a mogło być gorzej.

- Nietrzeźwi, kierujący pojazdami mechanicznymi, muszą się liczyć z karą pozbawienia wolności do lat 2, dożywotnim zakazem kierowania pojazdami oraz wysoką grzywną – uprzedza policja. - Natomiast kierujący hulajnogami - tak jak i rowerzyści - z wysoką grzywną, a nawet zakazem kierowania pojazdami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Akcja policji w Bydgoszczy. Bezpieczeństwo pieszych

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie