Wzrasta liczba samobójstw na Podkarpaciu. W 2020 roku już ponad 500 osób próbowało odebrać sobie życie. Jak zapobiec tragedii?

Józef Lonczak
Józef Lonczak
Od 1 stycznia do 30 listopada 2020 r. na Podkarpaciu odnotowano 536 zamachów samobójczych.
Od 1 stycznia do 30 listopada 2020 r. na Podkarpaciu odnotowano 536 zamachów samobójczych. Lucyna Nenow / Polska Press
Udostępnij:
Statystyki policyjne przerażają. Od 1 stycznia do 30 listopada 2020 r. na Podkarpaciu odnotowano 536 zamachów samobójczych. W tym samym okresie 2019 r. samobójstw było 498, czyli o 38 mniej.

Statystyki dotyczące zamachów samobójczych są zawsze zatrważające, tym bardziej że liczba tego rodzaju zdarzeń ma tendencję wzrastającą.

- Na Podkarpaciu w okresie jedenastu miesięcy, czyli od 1 stycznia do 30 listopada 2020 roku wszystkich samobójstw było 536, w tym 398 mężczyzn, 138 kobiet. 228 z nich zakończyło się zgonem, życie odebrało sobie 199 mężczyzn i 29 kobiet

– informuje podinsp. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.

Przyczyny samobójstw w wielu przypadkach trudno ustalić

Dla porównania, w analogicznym okresie 2019 r., w województwie podkarpackim policja odnotowała 498 zamachów samobójczych, na życie targnęło się 375 mężczyzn i 123 kobiety. Niestety, w 217 przypadkach te próby zakończyły się zgonem osoby podejmującej ostateczny krok, co dotyczy 187 mężczyzn i 30 kobiet.

Natomiast sięgając wstecz, w w całym 2004 r., w Podkarpackiem odnotowano 261 zamachów samobójczych, w tym 212 zakończonych zgonem. Natomiast w 2014 r. te liczby są odpowiednio wyższe: 425 zamachów oraz 273 zgony.

Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, powód prawie co drugiego zamachu samobójczego z pierwszej połowy 2020 r. nie został ustalony. Natomiast w województwie podkarpackim, za okres 1 stycznia - 30 listopada br. przyczyna targnięcia się na własne życie nie została ustalona w niespełna 40 proc. przypadków, a w analogicznym okresie 2019 r. ten wskaźnik wyniósł blisko 36 proc.

PRZECZYTAJ TEŻ: Rodzice 13-letniej Emilki nie wierzą, że ich córka zabiła się z własnej woli

Według policyjnych statystyk do najczęstszych przyczyn targnięcia się na własne życie należy zaliczyć chorobę psychiczną lub zaburzenia psychiczne. Kolejne powody to zawód miłosny oraz nieporozumienia i przemoc w rodzinie.

Kluczem jest cierpienie

– Wymieniane w statystykach przyczyny samobójstw nie są nimi faktycznie. Stanowią one jedynie korelaty tych prób. Podstawowym powodem samobójstw, wspólnym dla wszystkich ludzi bez względu na to, czy mają zaburzenia psychiczne, czy też przeżywają problemy życiowe – jest cierpienie. Stanowi ono powód do poszukiwania pomocy i zgłaszania się do psychologów czy psychiatrów

– podkreśla Jarosław Stukan, prezes Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Samobójstwom.

Jak stwierdza prof. Czapiński, zaburzenia afektywne, depresja oraz zespół maniakalno-depresyjny to główne przyczyny nawet 50-60 procent zamachów samobójczych. Natomiast w ok. 40 procentach jest to uzależnienie od substancji psychoaktywnych. W przypadku osób dorosłych i starszych mówimy najczęściej o alkoholu, a u młodzieży i dzieci o dopalaczach i narkotykach, czyli ogólnie o substancjach psychoaktywnych.

Według eksperta, tylko kilka procent prób samobójczych jest spowodowanych innymi przyczynami.

Jak możemy pomóc

Jednak z powyższych porównań wynika, że nie każda próba kończy się samobójstwem, a stąd pytanie, w jaki sposób można pomóc osobom, które planują taki zamiar?

- Musimy być bardzo uważni na drugiego człowieka, na jego zachowania i jego problemy – odpowiada Natalia Tomala, psycholog z Rzeszowa.

– O takim zamiarze mogą świadczyć nasilające się objawy depresyjne, ale też pamiętajmy, że nie zawsze przy depresji mamy z taką sytuacją do czynienia. Czasem może o tym świadczyć obniżony nastrój, brak dbałości o siebie, myśli samobójcze czy tendencje samobójcze, rezygnacja z dotychczasowych zainteresowań, poczucie bezradności

– wylicza.

Okazuje się, że w takiej sytuacji skuteczna jest fachowa pomoc, ale każdy z nas wykazując zainteresowanie, może delikatnie zasugerować osobie będącej w trudnej sytuacji i /lub/ mówiącej o samobójstwie, aby zwróciła się o pomoc do specjalisty, a nawet, że takiego specjalisty mogą wspólnie poszukać.

- Trudniej jest rozpoznać zamiar tzw. samobójstwa bilansowego, kiedy taka osoba podsumowuje swoje życie i wychodzą jej same straty i nie widzi ona przed sobą żadnych perspektyw. Najczęściej planuje ona ten zamiar w tajemnicy, maskuje swoje intencje, ale uważny obserwator może to w porę dostrzec. Dlatego dbajmy o dobre relacje w rodzinie, wśród znajomych i w pracy – podpowiada pani psycholog.

WAŻNE! Osoby z silnymi myślami samobójczymi powinny jak najszybciej zgłosić się do izby przyjęć szpitala psychiatrycznego, gdzie jeszcze tego samego dnia otrzymają pomoc lekarską. W przypadku kryzysu można zadzwonić do Centrum Wsparcia na bezpłatny numer: 800 70 2222 (ewentualnie porozmawiać na czacie - www.liniawsparcia.pl) lub skorzystać z telefonu zaufania dla dorosłych: 116 123 (czynny codziennie od godziny 14 do 22).

Aktualne dane dotyczące ośrodków pomocowych znajdują się na stronie www.pokonackryzys.pl. W ostatecznych sytuacjach, zagrożenia życia, dzwońmy na numer alarmowy 112.

Rafał Jackiewicz: Teraz został mi już tylko cyrk...

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 grudnia, 15:40, Gość:

Słuchaj radia, oglądaj tvp, wierz w to co mówi Morawiecki to sam niedługo będziesz kręcił sznur.

Prawdziwy efekt pandemii jeszcze przed nami i nie będzie to trzecia fala. Będzie to fala bankructw, fala bezrobocia i inflacji oraz fala samobójstw.

Rozumiem, że ty ze szklanej kuli informację uzyskujesz.

G
Gość

Słuchaj radia, oglądaj tvp, wierz w to co mówi Morawiecki to sam niedługo będziesz kręcił sznur.

Prawdziwy efekt pandemii jeszcze przed nami i nie będzie to trzecia fala. Będzie to fala bankructw, fala bezrobocia i inflacji oraz fala samobójstw.

G
Gość

Co ciekawe dzisiaj słyszałem w radio, że w Polsce liczba samobójstw spadła.

G
Gość

Zastanawiające jest również i to, że zdecydowana większość łóżek w oddziale psychiatrycznym w KSW nr 1 w Rzeszowie jest dedykowana dla pacjentów, nazywę ich swiadczeniowymi, czyli opłacającymi wizyty w prywatnych gabinetach, a jednocześnie ubiegających się o świadczenie rentowe. Nie dziwi mnie, że odmawia się leczenia osób, którym rzeczywiście trzeba pomóc, dla nich miejsc nie ma, za to miejsca zawsze się znajdą dla tych z wezwaniami przed komisję orzeczniczą - dobra historia choroby to taka z epizodem leczenia szpitalnego. Od osób wypowiadający się w treści artykułu, zwłaszcza od Pani psycholog z Rzeszowa, oczekiwałbym realnego spojrzenia na problem braku opieki psychiatrycznej, dostępności leczenia właśnie w Rzeszowie, no chyba że go Pani nie widzi.....

F
Franek niejadek

Niestety, nawet zwrócenie się po pomoc do "profesjonalisty" nie zawsze zapobiegnie tragedii zwlaszcza, gdy zwracamy się o pomoc do lekarza psychiatry, która uzurpuje sobie prawo do bycia właścicielem łóżek w publicznym szpitalu i odmówi hospitalizacji, pomimo zgłoszeń, ze pacjent ma myśli samobójcze. Doda uzasadniając odmowę, że mają gorsze przypadki, że łóżka są potrzebne innym, lepszym pacjentom, których życie ma większą wartość niż chorego. "Leczenie" u psychiatry w Medyku w Rzeszowie skończyło się pogrzebem. Proszę się więc nie dziwić, że tragedii jest coraz więcej bo przyczyn należy się doszukiwać także w braku leczenia, zwlaszcza szpitalnego.

Dodaj ogłoszenie