Z DYSTANSU: Górala życzenia i marzenia

Gabriel Waliszko, nsport
Rzeszowscy siatkarze już po fecie. Tytuł obronili dość szczęśliwie, ale to teraz mało ważne. Brawa dla trenera i całej ekipy. Gratulacje dla Adama Górala, który ponownie chce zadziwić sportową Polskę.

* Jaka jest popularność i prestiż rzeszowskiej siatkówki? Taka, że dzień po obronie mistrzostwa Polski człowiek odpowiedzialny za miejskie służby proponował ściągnięcie na mecz żużlowy Krzyśka Ignaczaka w specjalnej eskorcie. "Igła" miał do kamer zaprezentować medal i trochę opowiedzieć o złotych kulisach. Ostatecznie nie wyszło, ale dzięki za próby. Chłopaki świętowali. Zrozumiałe. Na rynku z kibicami i na kolacji ze sponsorami. Mistrzostwo rok po roku to genialna sprawa. Co do joty sprawdziły się słowa szefa Asseco Resovii, wypowiedziane w "Gazecie Wyborczej" przed decydującą rozgrywką finału. - Andrzej Kowal lepiej reaguje w ważnych momentach niż trener Travica - stwierdził Adam Góral. - Może zostać w Resovii na długie lata - dodawał. I tu akurat zadziwił trener Kowal, który w "Przeglądzie Sportowym" odpowiedział: - Będę w Resovii jeszcze rok, a potem robię sobie urlop od siatkówki - wyznał młody, ale już utytułowany szkoleniowiec. Dalszą przyszłość na razie zostawmy, a zajmijmy się tą bliższą. Już wiemy, że trzon drużyny się nie zmienia, dochodzi obiecujący Drzyzga i jeszcze ze dwie inne twarze. W nowym sezonie to ma być drużyna z pazurem, z wyrównaną ławką i równą grą w całym sezonie. Cele? Już nie tylko dominacja w kraju, ale też (albo przede wszystkim) na zagranicznych parkietach. Oby w Europie wyszło z takim skutkiem jak w Polsce. Dobrze, że jesteście, złoci resoviacy.

* Podziwianie siatkarzy to jedno, kibicowanie piłkarzom drugie. Szczególnie na Podkarpaciu, gdzie ligowy futbol umiera. Nie oszukujmy się. Kopanie piłki będzie w kraju nad Wisłą zawsze sportem numer jeden. Niezależnie czy Lewandowski pakuje Realowi cztery gole czy reprezentacja kraju kompromituje się z Ukrainą. Tym bardziej więc żal, że południowy-wschód jest tak rozległą piłkarską pustynią. Może to zmienić wspomniany Adam Góral i wspólna inicjatywa biznesowo-urzędnicza. Ekstraklasa w Rzeszowie! Brzmi bajkowo, ale dumnie. O pomyśle szefa Asseco słyszałem już kilka tygodni temu, a parę dni wstecz zamiary prężnego biznesmena ujrzały światło dzienne. Jak by to miało wyglądać? O to trzeba już pytać głównych mocodawców. Może można zagrać na miejscu walczącej o ekstraklasowy awans Niecieczy, o ile ten klubik dotrwa do końca sezonu na premiowanym miejscu. Może na awans do najwyższej ligi trzeba będzie poczekać z jakieś dwa, trzy sezony. Jak by nie kombinować, nową inicjatywę musimy wspierać i jej dopingować. My czyli kibice, dziennikarze, biznesmeni, działacze, politycy. Piłkarze rzecz jasna też. Wszyscy ci, którzy - niezależnie od miejsca zamieszkania i wykonywanego zawodu - Podkarpacie mają głęboko w sercu. Ten region po prostu zasługuje na futbol przez duże F.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie