Z ostatniej chwili. Niebezpieczny wypadek przy Alei Niepodległości w Mielcu

Joanna Tarnowska
Fot. Joanna Tarnowska
Prawdopodobnie nadmierna prędkość była przyczyną wypadku, do którego doszło w Mielcu przy Alei Niepodległośc około godziny 19.30.

Kierujący toyotą celicą młody mężczyzna stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo. Samochód przekoziołkował, a strażacy musieli wyciągać poszkodowanego kierowcę od strony pasażera. Był przytomny, skarżył na bóle kręgosłupa. Policja zabezpiecza miejsce wypadku.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xdg4rt
W dniu 28.04.2010 o 20:46, laki napisał:

Kolejny raz dachowanie w środku miasta , brak Policji na drogach nie mówiąc o patrolach pieszych to już codzienność , jazda motocyklem na jednym kole przed domem kultury , pijaństwo na placu i pod okolicznymi blokami jest niezauważalne dla Stróżów Porządku , dla nich tylko statystyki się liczą


palant
t
trftrhtrytrytrytrytry

hjhgjytj

~krecik~

Uściślijmy.... Samochód to Ford Cougar, na brytyjskich blachach i z kierownica z prawej strony. Gość zawinął się wokół drzewa od strony prawej, czyli w angielskim samochodzie od strony kierowcy. Wycięto drzwi z obu stron. Na 100% brawura !!! Nie ma jak się popisać, a kilka metrów dalej jest przystanek..... Szkoda gadac co mogło sie stać

~krecik~

Uściślijmy.... Samochód to Ford Cougar, na brytyjskich blachach i z kierownica z prawej strony. Gość zawinął się wokół drzewa od strony prawej, czyli w angielskim samochodzie od strony kierowcy. Wycięto drzwi z obu stron. Na 100% brawura !!! Nie ma jak się popisać, a kilka metrów dalej jest przystanek..... Szkoda gadac co mogło sie stać

l
laki

Kolejny raz dachowanie w środku miasta , brak Policji na drogach nie mówiąc o patrolach pieszych to już codzienność , jazda motocyklem na jednym kole przed domem kultury , pijaństwo na placu i pod okolicznymi blokami jest niezauważalne dla Stróżów Porządku , dla nich tylko statystyki się liczą

Dodaj ogłoszenie