Za dużo dyskontów, które wypierają z rynku małe sklepy

Grzegorz Lipiec
Za dużo dyskontów, które wypierają z rynku małe sklepyRynek dyskontów spożywczych rośnie w siłę. Prawdziwym potentatem jest tu Biedronka, która w samym Tarnobrzegu ma 5 sklepów.
Za dużo dyskontów, które wypierają z rynku małe sklepyRynek dyskontów spożywczych rośnie w siłę. Prawdziwym potentatem jest tu Biedronka, która w samym Tarnobrzegu ma 5 sklepów. Grzegorz Lipiec
Z roku na rok przybywa dyskontów także w północnej części Podkarpackiego, które wypierają z rynku małe sklepy, należące do lokalnych przedsiębiorców.

 

Według ostatnich badań na rynku jest coraz mniej sklepów osiedlowych. Przegrywają z wielkim marketami, ale właściciele małych sklepów „walczą” o swoich klientów.
Polska Izba Handlu wystosowała pismo do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z apelem o dokładne przeanalizowanie działań dyskontów spożywczych na lokalnym rynku.
 

Zaniepokojenie
Dlaczego Polska Izba Handlu zdecydowała się na tak desperacki krok? - Nasz niepokój budzi coraz większa dominacja dyskontów spożywczych zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie skutecznie utrudniany jest rozwój handlu małym sklepom - wyjaśnia Joanna Chilicka, rzecznik prasowy Polskiej Izby Handlu. - Apelujemy, aby działalność dyskontów UOKiK zbadał pod kątem ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Rosną w siłę
Faktem jest, że dyskontów przybywa. Zdecydowanie największym graczem na rynku jest Biedronka należąca do portugalskiego Jeronimo Martins. Obecnie posiada 2145 sklepów, a to tylko początek planów rozwoju. W tym roku Biedronka chce otworzyć 290 nowych sklepów, w których zatrudni 5 tysięcy pracowników. Celem Biedronki jest zaś dobicie do liczby 3 tysięcy sklepów do 2015 r. Tylko w północnej części woj. podkapackiego Biedronka ma 12 sklepów – 5 w Tarnobrzegu, 4 w Stalowej Woli, 2 w Nisku i 1 w Nowej Dębie.
Nieco mniejszy potencjał ma Lidl, który obecnie posiada ponad 450 placówek, ale do końca tego roku może przekroczyć liczbę 500 sklepów. Na północnym Podkarpaciu są 3 sklepy Lidl: 2 w Tarnobrzegu i 1 w Stalowej Woli.

Ostra konkurencja
Na rynku przybywa sklepów wielkopowierzchniowych, które mają większe możliwości, jeśli chodzi o narzucanie cen swoich towarów. Sami właściciele sklepów osiedlowych przyznają, że trudno jest wytrzymać taką konkurencję.
- W pobliżu jest całodobowy sklep, na działce przy ulicy Świętej Barbary ma powstać hipermarket Tesco, kilkaset metrów dalej jest Biedronka i Kaufland. Ogólnie nasycenie marketów w Tarnobrzegu jest duże - mówi Alfred Martyniak, który wraz z rodziną prowadzi sklep przy ul. Wyspiańskiego w Tarnobrzegu. - Wytrzymać z taką konkurencja nie jest łatwo, markety mają promocje, nie inwestują własnych pieniędzy, jest im łatwiej.

Czym mogą przyciągać klientów sklepy osiedlowe? Jak wyjaśniają praktycy miła obsługa, zawsze świeży i dobrej jakości towar, np. ciepłe bułki lub chleb, albo warzywa z upraw ekologicznych. - Na Zachodzie moda na hipermarkety powoli odchodzi. Docenia się małe sklepy, które są idealne na te trudne ekonomicznie czasy - kończy Alfred Martyniak.
 

Pracownicy „Biedronki” nie chcą pracować w niedziele

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hehe
hehehe ale jestes debil tylko globie jakbys mial taki sklep i mial zapłacic 1000 zl zusu a dziennego utargu mial 500 zl oplac lokal rachunki kup towar jeszcze z kazdej zl ktora ci zostaje musisz oddac panstwu tez bys tak robil idioto... idz do biedronki niech portugalczyk sie cieszy a polak zdechnie baranie
N
Nikt
Tylko pólgłowku jak z tych małych sklepow straca prace pojda do urzedu bezrobotnych to ty bedziesz na szarym koncu po prace bo niedlugo bedzie tyle ludzi bez roboty ze ty jej napewno nieznajdziesz. Nie bedzie małych sklepow nie bedzie malych hurtowni np. z wedlinami nie bedzie przedstawicieli handlowych nie bedzie piekarni bo gdzie beda towar wozic do hipermarketow??? Twoje myslenie jest jak njbardziej polskie teraz bo aby tylko drogi nie mial wiecej niz ty... Tylko ciekawe co bys zrobil jakby twoj ojciec mial maly sklepik i musial go zamknac majac 65 lat co ma czlowiek wtedy zrobic sie ciebie pytam???
K
Kasiia
Guzik prawda dyskonty maą już coraz drożej,,, Pzdrawiam
z
zen
Będzie jak z Aptekami, pamietacie ten boom a teraz sieciówki powoli ich zjadają.  A ceny są dyktowane przez molochy, reszta się dopasuje, nic nie można zrobić.
B
Bogdan 8787
jak widze takiego osiedlowego sprzedawce co zamiast nabijac towar zakupiony przezemnie na kase laduje forse do kieszeni to go pierdole i ide do biedronki
B
Bartek
Zobaczycie w perspektywie 4-5 lat jak już sieciówki wykoszą małych przedsiębiorców i zrobią monopol jakie będziecie mieć niskie ceny.
Biedroka robi ekspansję i niszczy konkurencję tylko dla tego, że ma zapasy gotówki. Trzeba jednak pamiętać, że wiecznie do biznesu dokładać nie będą. Oni muszą sobie to kiedyś odbić.
m
mach
ludzie mają problemy finansowe i to odbija się na małych osiedlowych sklepach... w dyskontach jest po prostu taniej i nie mozna zmusić człowieka aby zapłacił za ten sam produkt połowę więcej... małe sklepy maja i tak swoich stałych klientów... tylko że z czasem ich powoli ubywa bo to zwykle starsze osoby
k
krog
Ja proponuje aby UOKiK zajął sie takim Kauflandem, Jak to możliwe, że tak wielka firma, obracająca milionami ma 50 tyś kapitału zakładowego. Czyli wartość auta osobowego.
x
xyz
Nic dziwnego, że dyskonty mają niskie ceny skoro się migają i nie płacą podatów jak małe sklepy...
o
oscylot
coz taka kolej losu, male sklepy wypadna zostana duze i to tez bedzie konkurencja bo przeciez male sklepu juz nie stanowia zadnej konkurencja dla dyskontow. 
o
ooo
wiem ze to zle dla lokalnego handlu alle nie mam zamiaru wspierac lokalnych zasrancow co ceny maja jakie chca a przed swietami zeby sie jeszcze wiecej nachapac to naklejaja wyzsze ceny , jedna na druga an towar! wiec dobrze im tak wcale ich nie załuje
Dodaj ogłoszenie