Za tysiąc złotych do USA

Ola Kurowska ("Życie Warszawy")
Jeżeli do USA zaczną latać tanie linie, bilety mogą kosztować mniej niż tysiąc złotych. Na zdj. samolot Ryanair na lotnisku w Jasionce.
Jeżeli do USA zaczną latać tanie linie, bilety mogą kosztować mniej niż tysiąc złotych. Na zdj. samolot Ryanair na lotnisku w Jasionce. Fot. Krzysztof Łokaj
Przelot z polskich portów regionalnych do USA za tysiąc złotych? Taki efekt może mieć podpisanie umowy o ruchu lotniczym miedzy Unią i USA.

Otwarte niebo - tak nazywane jest porozumienie lotnicze między UE a USA, za którym w czwartek głosowali deputowani do Parlamentu Europejskiego. Jego zatwierdzenie umożliwia zniesienie dotychczasowych ograniczeń w ruchu transatlantyckim, a przez to pobudzenie konkurencji między przewoźnikami.

Taniej nawet o połowę

Porozumienie mogłoby zacząć obowiązywać już za pół roku. Najbardziej odczuwalnym dla zwykłego pasażera efektem umowy będą spadki cen biletów na trasach transatlantyckich. Na początku standardowe bilety mogą stanieć o 30-40 proc., a gdy na trasy wkroczą tani przewoźnicy - nawet o ponad połowę.

- Dzięki nowym przewoźnikom zwiększy się też oferta: od luksusowych 60-osobowych samolotów z fotelami rozkładanymi w łóżko po tanie loty turystyczne - mówi Bartosz Głowacki, ekspert ze "Skrzydlatej Polski".

Komisja Europejska szacuje, że po podpisaniu umowy liczba pasażerów podróżujących za Atlantyk i z powrotem wzrośnie o 26 mln. Obecnie lata 50 mln osób rocznie.

Ktoś musi stracić

Na porozumieniu stracą przewoźnicy, którzy korzystali na ograniczeniach. Np. American Airlines i Delta mają monopol na loty na londyńskie lotnisko Heathrow.
Straci też polski LOT, dla którego loty transatlantyckie to kura znoszącą złote jajka. W ub. roku na tych trasach przybyło mu aż 12 proc. pasażerów. Na szczęście dla narodowego przewoźnika, tanie linie jeszcze nie mają planów dotyczących lotów do USA.

- Nie wiemy, czy wejdziemy na ten rynek. Jest on bardzo intratny, ale takie trasy wymagają podawania posiłków i większej powierzchni przypadającej na pasażera - mówi Tomasz Kułakowski, rzecznik Ryanair. Według niego, bilet na takiej linii mógłby kosztować mniej niż tysiąc zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie