Zabił go siarkowodór? Dziś sekcja zwłok 51-latka z Nowej Dęby

Marcin Radzimowski
FOT. ARCHIWUM
51-letni mieszkaniec Nowej Dęby nie żyje. Wpadł do szamba, podczas wypompowywania nieczystości.

Tragedia rozegrała się w sobotę na jednej z posesji w Porębach Dębskich, rolniczym osiedlu Nowej Dęby (powiat tarnobrzeski).

W sobotnie popołudnie - około godziny 16, 51-letni Zbigniew K. postanowił wypompować nieczystości z przydomowego szamba. W domu w tym czasie przebywała dwójka jego nastoletnich dzieci.

- Mężczyzna długo nie wchodził do domu, dlatego zaniepokojony tym faktem syn, poszedł na podwórze - mówi prokurator Robert Kiliański, szef Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu.

Chłopak zobaczył nogi wystające z włazu do szamba. Pobiegł po siostrę i dzieci wyciągnęły ojca ze zbiornika na nieczystości. Wezwano pogotowie, ale lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon.

- We wtorek przeprowadzona zostanie sekcja zwłok. Jej wynik określi przyczynę zgonu - wyjaśnia prokurator Marcin Kurdziel z tarnobrzeskiej "rejonówki".
Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie wydostającym się z szamba siarkowodorem - mężczyzna mógł nachylić się nad zbiornikiem w ziemi, stracił przytomność i wpadł do środka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie