reklama

Zaczynają się wakacje. Niewielu rodziców ma pieniądze na wyjazdy [FILM]

Beata TerczyńskaZaktualizowano 
Dawid Krauze, uczeń drugiej klasy gimnazjum w Czarnej<br>  <br>
Dawid Krauze, uczeń drugiej klasy gimnazjum w Czarnej Wojciech Zatwarnicki
Tylko 1/3 dzieci wyjedzie w tym roku na wakacje na kolonie, obozy, do rodziny, czy wczasy z rodzicami.

Dawid Krauze, uczeń drugiej klasy gimnazjum w Czarnej w powiecie bieszczadzkim na wakacje czekał z utęsknieniem, choć początek nie zapowiada się zbyt kolorowo.

Będę pracował

- Przez pierwszy miesiąc zamierzam pracować zbierając borówki. Za zarobione pieniądze kupię sobie nową, lepszą gitarę. Inaczej jej nie zdobędę - mówi nastolatek. - Ale nie narzekam. W Bieszczadach już tak jest. Ja i moi rówieśnicy jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Większość nigdzie nie wyjeżdża. Podobnie zapowiada się początek sierpnia, ale potem może jednak uda się wyjechać na chwilę do rodziny nad morze - liczy.

Dzieci z powiatu leskiego najrzadziej odpoczywają poza domem - tak wynika z najnowszego raportu, który przygotował serwis mojapolis.pl "Kto w tym roku wyjedzie na wakacje". Badanie pokazało, że najczęściej wyjeżdżają uczniowie z dużych miast, jak: Koszalin, Katowice, Kraków i Warszawa, a najrzadziej właśnie uczniowie z Polski wschodniej, w tym z powiatu leskiego, skąd wyjedzie tylko nieco ponad 20 proc. młodzieży.

Wiele dzieciaków z Bieszczadów oraz wiosek w regionie nie odpoczywa z dala od domu także dlatego, że muszą pomagać w gospodarstwie rolnym przy żniwach, zbiorach owoców i warzyw.

Kolonie dla zamożnych

Jacek Wojtas, podkarpacki kurator oświaty szacuje, że w domach zostanie aż 75 procent uczniów. Barierą są zbyt wysokie koszty wypoczynku. Sprawdziliśmy, ile kosztują kolonie w Polsce i za granicą oferowane przez rzeszowskie biura podróży. 12 - dniowy wyjazd nad morze do Władysławowa, czy Rewala kosztuje ok. 1,3 - 1,4 tys. zł. Około 10 - 12 dniowe obozy w Grecji, Hiszpanii, na Sycylii - od ok. 1,7 do 2 tys. zł, a w Bułgarii - ok. 1,4 tys. zł.

- Mam dwójkę dzieci, więc i koszty podwójne. Którego rodzica stać dziś, aby na kolonie wydać 4 tysiące? Wiadomo, że trzeba też dać dzieciakom kieszonkowe, jakoś je wyposażyć - irytuje się Irena z Rzeszowa, mama dwóch córek w wieku szkolnym. - Mój zakład pracy nie da mi dofinansowania. Dlatego uważam, że kolonie to dziś dobro tylko dla najbogatszych lub najbiedniejszych, którym pomaga państwo. Jesteśmy w o tyle szczęśliwej sytuacji, że ciocia mieszka na wsi i na część wakacji zaprasza dzieciaki. Zawsze to dobra zmiana klimatu.

Trudno odłożyć na wakacje

Ekonomista Artur Chmaj przyznaje, ze faktycznie wyjazd na wakacje to barometr zamożności.

- Przy czym, kolonie z najtańszym najczęściej zakwaterowaniem i wyżywieniem to i tak połowę niższe koszty w porównaniu z wczasami. Od osoby trzeba zapłacić ok. 2 - 3 tys. zł - mówi. - Patrząc na średnie zarobki Polaków, nawet, jeśli w domu pracuje matka i ojciec, to odejmując koszty życia, zostaje im niewiele lub nic. Wiem, że część rodziców zapożycza się lub rezygnuje z innych pilnych wydatków, by jednak ufundować pociechom wakacje. Z zazdrością patrzymy np. na Niemców, że oni nie mają takiego problemu. Nawet emeryci zza zachodniej granicy okupują nasze nadmorskie kurorty. Polaków nie stać.

1,7 mln zł dla najuboższych

Wojewoda Małgorzata Chomycz - Śmigielska wylicza, że w tym roku przeznaczy 1,7 mln zł na zorganizowanie wypoczynku letniego dzieciom i młodzieży z najuboższych rodzin.

- W pełni sfinansujemy wypoczynek ponad 1,2 tysiącom dzieci, a ponad 2,5 dofinansujemy. Dzięki naszej pomocy na obozy i kolonie wyjedzie więc około 4 tysięcy uczniów z Podkarpacia - wylicza.

Co pozostaje reszcie? Podwórko pod blokiem, zajęcia w domach kultury, półkolonie, basen, kino, komputer. Wakacje w domu też nie muszą być nudne. Dla przykładu Młodzieżowy Dom Kultury w Rzeszowie zaprasza na wakacyjne zajęcia dzieci w wieku 7 - 10 lat. Na trzy turnusy. W programie m.in. zajęcia z robotyki, sportowe, plastyczne, taneczne, muzyczne, gry i zabawy, całodniowe wycieczki i wyjście do kina lub kręgielni. Koszt udziału w turnusie tygodniowym, w godz. 8 - 14, to 30 zł.

Źródło: TVN24/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spawacz
W dniu 17.08.2013 o 19:53, carl napisał:

wszystko się zgadza ,tylko że pracowników na państwowym,było 99% i oni wszyscy mieli wczasy kolonie i zimowiska dotowane przez zakłady pracy,a tak w nawiasie prywatna działalność w tamtym okresie,przynosiła dochody od3do 5 krotności przeciętnej krajowej w tamty okresie,także wierzyć mi się nie chce aby wyjazd dziecka na kolonie pełno płatne kosztował 4razy 4 = 16 wypłat,totalna bzdura,jeżeli ty jako prywatny zarabiałeś tyle samo co w państwowym to musiałeś mieć trochę mało oleju.bo poco robić interesy jak zarabia się tyle samo a nie ma się z tego tytułu żadnych profitów w postaci wczasów koloni,trzynastek,czternastek{takie też kiedyś były}deputatów, premi kwartalnych,jubileuszowych,pożyczek bez zwrotnych,paczek na święta,dodatkowej premi na święta itd. a co do zadłużenia państwa tak działającego socjalnie,to ja się pytam pana ile teraz mamy długu ,w sytuacji gdy państwo nie daje nic,znacznie więcej niż mieliśmy kiedyś,a o spłacie długów gierkowskich lepiej nie mówmy bo zostały one spłacone majątkiem prl sprzedanym przez 20 lat,a co nowa władza zrobiła,praktycznie nic,tylko wyprzedaż fgirm,ziemi,i likwidacja miejsc pracy,niech pan powie że to wszystko nieprawda co piszę.

Dlatego pracowalem w prywatnym zakladzie ze w panstwowym nie bylo dla mnie pracy. Dostalem w PTHW "wilczy bilet" od Ostrowskiego za szkodliwa dzialalnosc wywrotowa przeciwko strukturom panstwowym i nie bylo dla mnie pracy nigdzie w zadnym zakladzie. Gdy nawet nie pokazywalem swoich dokumentow z zakladu pracy mowiac ze zgubilem razem z dokumentami to w WKTS zwolniono mnie po 12 dniach "bez podania przyczyn". To dlatego pracowalem u prywaciarzy jako spawacz. Moze gdybym byl pracownikiem budowlanym to w sezonie zarobki by byly takie jak sugerujesz ale na prywatce to nie bylo kokosow w tamtych czasach. Gdybys znal realia z lat 70-tych w PRL to nie pisal bys takich impertyneckich komentarzy w stosunku do ludzi.

c
carl
W dniu 29.06.2013 o 15:43, spawacz napisał:

Tak tak za PRL wszystkie dzieci pracownikow zakladow panstwowych jezdzily na kolonie bo pracownicy placili tylko kilkadziesiat zlotych. Tak byl trwoniony Skarb Panstwa ze nam to az bokiem wyszlo.Ja pracowalem w wprywatnym przedsiebiorstwie i gdu spytalem kolegi ktory pracowal jako przewodniczacy Zwiazkow Zawodowych w Panstwowym zakladzie budowlanym czy by moje dziecko moglo pojechac u nich na kolonie to oczywiscie sie zgodzil, ale powiedzial ze za pelna odplatnoscia. Zgodzilem sie na to i na drugi dzien przyszedl z nosem na kwinte bo mowi nie uwierzysz ile kosztuje pelna odplatnosc za turnus 1 dziecka.Ta pelna odplatnosc za 21 dni pobytu na koloniach wynosila 4 miesieczne moje zarobki !!

wszystko się zgadza ,tylko że pracowników na państwowym,było 99% i oni wszyscy mieli wczasy kolonie i zimowiska dotowane przez zakłady pracy,a tak w nawiasie prywatna działalność w tamtym okresie,przynosiła dochody od3do 5 krotności przeciętnej krajowej w tamty okresie,także wierzyć mi się nie chce aby wyjazd dziecka na kolonie pełno płatne kosztował 4razy 4 = 16 wypłat,totalna bzdura,jeżeli ty jako prywatny zarabiałeś tyle samo co w państwowym to musiałeś mieć trochę mało oleju.bo poco robić interesy jak zarabia się tyle samo a nie ma się z tego tytułu żadnych profitów w postaci wczasów koloni,trzynastek,czternastek{takie też kiedyś były}deputatów, premi kwartalnych,jubileuszowych,pożyczek bez zwrotnych,paczek na święta,dodatkowej premi na święta itd. a co do zadłużenia państwa tak działającego socjalnie,to ja się pytam pana ile teraz mamy długu ,w sytuacji gdy państwo nie daje nic,znacznie więcej niż mieliśmy kiedyś,a o spłacie długów gierkowskich lepiej nie mówmy bo zostały one spłacone majątkiem prl sprzedanym przez 20 lat,a co nowa władza zrobiła,praktycznie nic,tylko wyprzedaż fgirm,ziemi,i likwidacja miejsc pracy,niech pan powie że to wszystko nieprawda co piszę.

A
Adriana

Faktycznie, wakacje są coraz większym wysiłkiem finansowym dla rodziców, pamiętam jak to było jeszcze kilkanaście lat temu, kiedyz dnia na dzień pakowało się w Poloneza i jechało nad polskie morze do jakiegoś ośrodka wypoczynkowego np. w Kołobrzegu.

Nie zmienia to jednak faktu, że jak się chce to się wyczaruje za grosze wspaniałe wakacje, tylko po co, skoro wszyscy wokół tylko narzekają, że jest źle i w ogóle?...

 

s
spawacz
W dniu 29.06.2013 o 14:31, Alfred napisał:

za PRL wyjazdy na kolonie, wczasy pracownicze były powszechne... ta zabawa w solidarność wszystkim bokiem wychodzi

Tak tak za PRL wszystkie dzieci pracownikow zakladow panstwowych jezdzily na kolonie bo pracownicy placili tylko kilkadziesiat zlotych. Tak byl trwoniony Skarb Panstwa ze nam to az bokiem wyszlo.

Ja pracowalem w wprywatnym przedsiebiorstwie i gdu spytalem kolegi ktory pracowal jako przewodniczacy Zwiazkow Zawodowych w Panstwowym zakladzie budowlanym czy by moje dziecko moglo pojechac u nich na kolonie to oczywiscie sie zgodzil, ale powiedzial ze za pelna odplatnoscia. Zgodzilem sie na to i na drugi dzien przyszedl z nosem na kwinte bo mowi nie uwierzysz ile kosztuje pelna odplatnosc za turnus 1 dziecka.

Ta pelna odplatnosc wynosila 4 miesieczne moje zarobki !!

s
spawacz
W dniu 29.06.2013 o 14:31, Alfred napisał:

za PRL wyjazdy na kolonie, wczasy pracownicze były powszechne... ta zabawa w solidarność wszystkim bokiem wychodzi

Tak tak za PRL wszystkie dzieci pracownikow zakladow panstwowych jezdzily na kolonie bo pracownicy placili tylko kilkadziesiat zlotych. Tak byl trwoniony Skarb Panstwa ze nam to az bokiem wyszlo.

Ja pracowalem w wprywatnym przedsiebiorstwie i gdu spytalem kolegi ktory pracowal jako przewodniczacy Zwiazkow Zawodowych w Panstwowym zakladzie budowlanym czy by moje dziecko moglo pojechac u nich na kolonie to oczywiscie sie zgodzil, ale powiedzial ze za pelna odplatnoscia. Zgodzilem sie na to i na drugi dzien przyszedl z nosem na kwinte bo mowi nie uwierzysz ile kosztuje pelna odplatnosc za turnus 1 dziecka.

Ta pelna odplatnosc za 21 dni pobytu na koloniach wynosila 4 miesieczne moje zarobki !!

 

A
Alfred

za PRL wyjazdy na kolonie, wczasy pracownicze były powszechne...

 

ta zabawa w solidarność wszystkim bokiem wychodzi

r
ruskowsianin
W dniu 29.06.2013 o 01:25, 1938 napisał:

Nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Jest wiele pięknych miejsc w Polsce. Dzielcie się swoimi odkryciami. Gdzie polecacie wybrać się na wakacje na terenie naszego kraju?

Nawet aby pojechac na wies odlegla kilkanascie kilometrow to trzeba miec na bilet autobusowy lub kolejowy jezeli tam jest linia kolejowa.

Mieszkac gdzies trzeba, chyba ze codziennie wracac na noc do domu. Jesc nikt nie da za darmo a nie kazdego stac stolowac sie nawet w najtanszej gospodzie GS-u.

Dzieci musza siedziec w domu i bawic sie na podworzach grajac w kiczki lub klipe.

1938

Nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Jest wiele pięknych miejsc w Polsce.

 

Dzielcie się swoimi odkryciami. Gdzie polecacie wybrać się na wakacje na terenie naszego kraju?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3