Zadbajmy o trawnik - pierwsze koszenie w weekend majowy

Stanisław Siwak
Jeśli idzie o pielęgnację trawnika, pierwszą pracę, którą musimy wykonać jest wygrabienie starych źdźbeł trawy, które zostały po zeszłorocznym koszeniu.
Jeśli idzie o pielęgnację trawnika, pierwszą pracę, którą musimy wykonać jest wygrabienie starych źdźbeł trawy, które zostały po zeszłorocznym koszeniu. Krystyna Baranowska
- Pierwsze koszenie w tym roku z pewnością przypadnie w okolicach długiego, majowego weekendu - mówi Anna Cieszyńska, nasz przewodnik po pracach w ogrodzie.

Przedłużająca się zima, spadki temperatur do minus 15 stopni C mocno opóźniły w tym roku wiosenne prace w ogrodach i na działkach. Teraz, gdy zrobiło się ciepło, następuje spiętrzenie robót.

- Uciekły już nam terminy siewu warzyw, tych wprost do gruntu. Właśnie mija czas siewu grochu. W tych dniach nastąpi prawdziwe spiętrzenie prac, bo musimy zadbać nie tylko o ogród warzywny, ale też o nasze sady, rabaty i trawniki - przypomina Anna Cieszyńska, główny specjalista ds. warzywnictwa w Podkarpackim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Boguchwale.

Można już wysiać prosto do gruntu bardziej wytrzymałe na chłody rośliny jednoroczne takie, jak: nasturcje, kosmosy, ślazówki, nagietki, słoneczniki czy kocanki oraz zioła takie, jak pietruszka, koper, kminek i kolendra.

Jeśli planujemy wysadzenie drzew lub krzewów owocowych, należy to zrobić najpóźniej w II połowie kwietnia, gdyż wtedy są większe szanse, że dobrze się przyjmą. Przez cały miesiąc można sadzić krzewy róż. Należy pamiętać, że sadzenie wiosenne jest najbardziej optymalne dla tych pięknych roślin. Pod koniec miesiąca należy posadzić cebule mieczyków, acidantery dwubarwnej zwanej mieczykiem abisyńskim i krokosmii.

Wygrabiamy stare źdźbła trawy

Jeśli idzie o pielęgnację trawnika, pierwszą pracę, którą musimy wykonać jest wygrabienie starych źdźbeł trawy, które zostały po zeszłorocznym koszeniu. Chodzi o sytuację, gdy tę czynność wykonywaliśmy bez kosza na trawę przymocowanego do kosiarki, a potem niedokładnie wygrabiliśmy nasz trawnik.

Przy okazji usuwamy także stare, opadłe liście. Pamiętajmy, że na trawniku zarówno w górnej, jak i w dolnej warstwie tworzy się filc i musimy go zdjąć. W pierwszej kolejności - z górnej części naszego trawnika.

- Kolejnym ważnym zabiegiem jest napowietrzanie trawnika. Czynność ta nazywa się areacją. W tym celu posługujemy się specjalnym urządzeniem, czyli areatorem. To wał z kolcami, które wbijają się w glebę. Powinno się wykonywać około 200 nakłuć na metr kwadratowy naszego trawnika, na głębokość 10-15 cm.

Chodzi o to, aby zapewnić swobodniejszy dostęp tlenu, gdyż lepiej będą się rozwijały korzenie w górnej warstwie gleby. Nastąpi też lepsza wymiana powietrza pomiędzy glebą a atmosferą - tłumaczy A. Cieszyńska.

Następną czynnością, którą należy wykonać w trakcie pielęgnacji trawnika jest wertykulacja. Polega na usunięciu filcu znajdującego się w dolnej części roślin, przy ziemi. Wertykulator to urządzenie składające się z noży, które nacinają glebę pionowo, do głębokości 15 cm. Noże te tną i wyciągają jednocześnie wszystkie szczątki starych traw, źdźbeł czy martwych korzeni.

- Wiem, że taki trawnik po wertykulacji nie wygląda dobrze, ale nacinanie darni powoduje, że w późniejszym okresie będzie się ona lepiej rozkrzewiała. Tymi pracami sprawimy, że nasz trawnik w późniejszym okresie naprawdę zyska i na wyglądzie, i na jakości - dodaje pani Ania.

Zasilamy trawnik nawozami

W następnej kolejności powinniśmy zasilić nasz trawnik nawozami. Rzecz w tym, że trawa ma bardzo płytki system korzeniowy. Sięga swymi korzeniami tylko górnej warstwy gleby. Powinniśmy, więc zastosować nawozy, które będą łatwo dostępne dla traw, a nie będą zbyt szybko wymywane w głąb gleby, gdyż wtedy rośliny z nich nie skorzystają.

Trawnik nawozimy również dlatego, że przez cały okres wegetacji wytwarza dużą ilość masy zielonej, którą należy systematycznie kosić. Musimy, więc dostarczyć odpowiednie składniki pokarmowe, które będą przydatne do odbudowy głównej części rośliny, czyli źdźbeł.

Dobry będzie nawóz o nazwie substrat, charakteryzujący się wydłużonym, 100-dniowym okresem działania. Zazwyczaj stosuje się go 1-2 razy w sezonie. Mogą to być granulki, gdyż w każdej granuli znajduje się odpowiednia porcja składników mineralnych, a więc: azotu, fosforu, potasu i różnych mikroelementów.

- Chodzi o nawóz skomponowany specjalnie dla trawnika, gdyż uwalnia się on powoli dzięki temu, że w trawniku zawsze gromadzi się odrobina wilgoci - zauważa specjalistka.

Innym nawozem, który możemy zastosować tylko raz w sezonie jest osmokoza. Chodzi o nawóz działający długo, gdyż ok. 6 miesięcy.

Uciążliwy mech w trawniku

Nieco uciążliwym kłopotem, jeśli idzie o pielęgnację naszego trawnika, może okazać się pojawiający się w nim mech. Zdarza się, że zaczyna on dominować nad trawą do tego stopnia, iż musimy się zastanowić, czy w ogóle zlikwidować cały trawnik, czy też go uratować poprzez pozbycie się mchu.

Jeśli pojawi się ograniczona ilość tej rośliny, możemy zastosować specjalny nawóz, który będzie ograniczał jej niepożądany rozwój, a zarazem zagęszczał trawę. W tym przypadku do zastosowania bardzo dobry okazuje się nawóz z odpowiednią dawką żelaza, które powoduje eliminowanie mchu z trawy.

Mamy też specjalne środki do zwalczania mchu. Powodują, że mech po pewnym czasie żółknie, a potem brązowieje. Wtedy łatwo go wygrabić, a w to miejsce należy posiać nową trawę. Podsiewamy ją w ten sposób, że najpierw lekko wzruszamy glebę i wysiewamy nasiona traw.

Następnie trawnik wałujemy, lekko posypujemy piaskiem i podlewamy. Wtedy mamy pewność, że dosiana trawa będzie bardzo dobrze rosła.

Jeśli chodzi o grabienie traw, lepiej zaopatrzyć się w grabie metalowe, które są znacznie bardziej przydatne niż drewniane.

W późniejszym okresie mogą pojawić się chwasty w trawniku. Pozbywamy się ich wtedy, gdy przeprowadzimy już pierwsze koszenie. Możemy zastosować środek, o nazwie mniszek, do zwalczania chwastów dwuliściennych. Istotne, że nie będzie on oddziaływał na rośliny trawy.

Jeśli zaaplikujemy go przynajmniej raz w sezonie, z pewnością skutecznie pomoże w zwalczeniu wszystkich niepożądanych chwastów, takich, jak m.in. koniczyny, bobki, jamnice, krwawniki, podbiały.

Jeśli chodzi o podsiewanie, możemy stosować specjalne mieszanki nasion do regeneracji trawnika.

- Pierwsze koszenie w tym roku z pewnością przypadnie w okolicach długiego, majowego weekendu - przewiduje pani Anna. Trawnika nie powinno się kosić zbyt nisko. Koszenie na wysokości 4-5 cm okazuje się najbardziej odpowiednie.

Niektórzy specjaliści zalecają nawet koszenie niższe, na wysokości 2,5 cm.

- Jednak takie koszenie może okazać się o tyle niedobre, że teraz mamy z reguły upalne lata, co stwarza niebezpieczeństwo dla trawnika, że będzie on miał mało wilgoci. Nim się zregeneruje i wypuści nowe źdźbła, wpierw całkiem pożółknie i będzie wyglądał bardzo nieestetycznie - zauważa pani Anna.

Trawnik musimy kosić przynajmniej raz w tygodniu. Zaleca się stosowanie kosiarek z koszami. Stanowi to pewne utrudnienie, gdyż musimy, co jakiś czas te kosze opróżniać. Jednak zostawienie skoszonej trawy na trawniku spowoduje, że utworzy się na nim filc.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie