Zaginiony Mariusz Michalik widziany był w okolicy al. Rejtana w Rzeszowie? Są sygnały od mieszkańców

Arkadiusz Iskierka
Arkadiusz Iskierka
Zaginiony Mariusz Michalik
Zaginiony Mariusz Michalik KMP Rzeszów
Udostępnij:
Na przełom w sprawie zaginięcia Mariusza Michalika trzeba było czekać ponad miesiąc. Jedna z mieszkanek Rzeszowa zawiadomiła, że na przystanku obok Uniwersytetu Rzeszowskiego widziała osobę podobną do zaginionego 25-latka. Mężczyzna poprosił ją o pieniądze na bilet.

Sygnał od mieszkanki Rzeszowa o tym, że widziała osobę podobną do zaginionego 5 stycznia Mariusza Michalika najpierw dotarł do rodziny. Kobieta skontaktowała się z ojcem 25-latka przez Facebooka. Twierdzi, że mężczyznę spotkała na przystanku przy ul. Rejtan na wysokości Uniwersytetu Rzeszowskiego.

- Są sygnały od świadków, że widzieli go w piątek i sobotę na ulicy Rejtana. Był zmieszany. Jeden świadek twierdzi, że to na bank ta sama osoba. Chciała wejść do autobusu i prosiła o parę złotych na bilet - mówi Andrzej Michalik, ojciec zaginionego.

Od wczoraj do rodziny dociera więcej sygnałów od mieszkańców, którzy mieli widzieć 25-latka w okolicy al. Rejtana. Rozpoznać go miała również kasjerka w jednym z kiosków.

Dziś rodzina Mariusza szuka go w podanej przez mieszkańców okolicy. Kilka osób rozlepia plakaty z wizerunkiem zaginionego. Jak dodaje Andrzej Michalik, od ostatniego sygnału minęło mało czasu, więc jest spora szansa, że więcej osób widziało go błąkającego się po okolicy.

- Szukamy go własnymi siłami po galeriach i w okolicy. Informacja była taka, że pokazał się koło Castoramy i Milenium - kontynuuje Andrzej Michalik.

Policja: sprawdzamy ten sygnał

Nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji potwierdza, że policja pracuje nad sygnałem od mieszkanki Rzeszowa.

- Sprawdzamy taką informację i zabezpieczamy monitoringi. Kobieta widziała mężczyznę, który był podobny do zaginionego. Osoba chciała pieniądze na bilet i miała udać się w kierunku Baranówki - potwierdza nadkom. Adam Szeląg.

Tajemnicze zaginięcie

Przypomnijmy, poszukiwania Mariusza Michalika trwają od połowy poprzedniego tygodnia. Mężczyzna 5 stycznia wyszedł przed blok przy ul. Grabskiego w Rzeszowie na wieczornego papierosa. Następnego dnia koło południa jego współlokatorzy zauważyli, że Mariusza nie ma, a drzwi do mieszkania są otwarte. W jego pokoju leżały kurtka, klucze i dokumenty należące do 25-latka. Rodzina poinformowała policję o zaginięciu.

11 stycznia strażacy na prośbę policji rozpoczęli dwudniowe poszukiwania na Wisłoku i kąpielisku na Żwirowni. Brano pod uwagę, że Mariusz spod swojego bloku mógł udać się w kierunku rzeki. Poszukiwania te nie dały jednak żadnego rezultatu

W Wisłoku w Rzeszowie trwają poszukiwania Mariusza Michalika. W akcję zaangażowani są strażacy z Rzeszowa i Przemyśla.WIĘCEJ: W Wisłoku trwaja poszukiwania Mariusza Michalik

Strażacy prowadzą poszukiwania zaginionego mężczyzny w rzece...

Rysopis zaginionego

Mariusz Michalik ma 178 cm wzrostu, średnią budowę ciała, twarz owalną, oczy niebieskie, włosy krótkie, szatyn, uszy średnie, nos prosty, średni, uzębienie pełne, twarz bez zarostu, nosi okulary.

Zaginiony Mariusz Michalik

Zaginiony Mariusz Michalik widziany był w okolicy al. Rejtan...

Rodzina prosi o pomoc w poszukiwaniu 25-letniego Mariusza. Można kontaktować się z nią, dzwoniąc pod numer telefonu 665 621 518 lub na najbliższa komendę policji.

Można kontaktować się też z policjantami Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji I w Rzeszowie przy ul. Rejtana 34, osobiście lub telefonicznie, nr tel. 47 821 3839 lub z dyżurnym komisariatu: nr 47 821 3810 albo 112.

Prezentujemy galerię zdjęć osób, które zaginęły na Podkarpaciu i znajdują się w policyjnej bazie na stronie internetowej www.zaginieni.policja.pl. Może uda się Wam kogoś rozpoznać?

Mieszkańcy Podkarpacia w policyjnej bazie zaginionych osób. ...


ZOBACZ TEŻ: Zaginieni. Każdego roku w Polsce ginie nawet 20 tysięcy osób

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
de Tektyv

Rzeszów jest tak okamerowany, że w trakcie drogi na Rejtana któraś go powinna złapać. Kamery na przystankach nic nie zarejestrowały?

Najbardziej prawdopodobne scenariusze to:

- wypadek - trzeba poczekać, aż stopnieją lody i można kontynuować

- ucieczka - tu musiały być poważne powody

Jeśli druga opcja, to rodzina lub znajomi coś ukrywają.

Dodaj ogłoszenie