Zagrali jak jeden instrument

Andrzej Piątek
Orkiestry Akademii Beethovenowskiej koncertowała w Filharmonii Rzeszowskiej 9 lutego.
Orkiestry Akademii Beethovenowskiej koncertowała w Filharmonii Rzeszowskiej 9 lutego. Fot. Krystyna Baranowska
Uśmiechnięci, mili, z każdego gestu widać, że z sobą zaprzyjaźnieni. Perfekcyjni, staranni i choć bardzo młodzi - w pełni profesjonalni.

Podczas piątkowego koncertu w Filharmonii Rzeszowskiej Orkiestra Akademii Beethovenowskiej z Krakowa brzmiała jak pojedynczy, doskonały instrument zyskując aplauz zwłaszcza młodych słuchaczy.

Orkiestrę tę tworzą najzdolniejsi, młodzi polscy instrumentaliści, często już zapraszani do prestiżowych sal europejskich. Jej repertuar obejmuje utwory od baroku, po najnowszą muzykę XXI wieku. Rzeszowskim melomanom, wśród których wielu było odbiorców równie młodych jak muzycy orkiestra zaprezentowała dwa utwory napisane u schyłku romantyzmu i dwa z XX stulecia.

Orkiestra Akademii Beethovenowskiej zyskała tę nazwę dzięki Elżbiecie Pendereckiej, w 2005 roku wpisując się w jej projekt pomocy najzdolniejszym, młodym muzykom. W 2005 roku orkiestra zadebiutowała na IX Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena, zyskując same dobre recenzje.

Opanowanie i precyzja

Na początek Suitę w dawnym stylu "Z czasów Holberga" Edwarda Griega, rodzaj tańców finezyjnie łączących ducha baroku i rokoka z romantyzmem. Następnie Koncert na orkiestrę smyczkową Grażyny Bacewicz, w którym przenikają się wzajemnie charakterystyczne dla baroku koncertowanie zespołowe z klasycznym, gdzie partia solisty jest przeciwstawiana orkiestrze.

Drugą część wieczoru rozpoczęła nastrojowa Serenada na orkiestrę smyczkową C-dur Piotra Czajkowskiego, a zakończyła Orawa Wojciecha Kilara, inspirowane folklorem podhalańskim.

Tak ułożony repertuar pokazał jak niemałe już są umiejętności młodej Orkiestry Akademii Beethovenowskiej. Głównym jej atutem prócz energii, zaangażowania i młodzieńczej werwy były opanowanie i precyzja, cierpliwość i dokładność intonacyjna, coś, co z grupy muzyków stwarza jeden organizm - orkiestrę.

Radosne granie

Ponad to temu złożonemu ze studentów i absolwentów krakowskiej Akademii Muzycznej zespołowi udało się w Filharmonii Rzeszowskiej zapewnić świetną, przepełnioną entuzjazmem atmosferę podczas koncertu.

Miała w tym swój udział również publiczność, za co lider orkiestry i jej koncertmistrz Marcin Klejdysz wytwornie podziękował. Dodając, że zaprosił ich do Rzeszowa szef artystyczny rzeszowskich filharmoników Marek Pijarowski, za co jest mu wdzięczny, bo nie spodziewał się tak bardzo żywiołowego przyjęcia.

Obyśmy częściej uczestniczyli w podobnych wieczorach muzycznych! Podczas których znane i mniej znane utwory znajdują tak świeżą, przekonującą i entuzjastyczną interpretację jak Orkiestry Akademii Beethovenowskiej, zespołu ambitnych entuzjastów grających muzykę na najwyższym poziomie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie