Zakopane. Czy policja pobiła obywatela Ukrainy? Komenda Województwa wyjaśnia interwencję

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Policja będzie wyjaśniała okoliczności interwencji zakopiańskich policjantów wobec Ukraińca, który kwestował przed jednym ze sklepów spożywczych. Fundacja, którą reprezentował Ukrainiec twierdzi, że został on pobity przez policjantów. Mundurowi z kolei widzą sprawę zupełnie inaczej. Komenda Wojewódzka Policji mówi nawet o „ewentualnych krokach prawnych” za bezpodstawne pomówienie.

FLESZ - Ceny ziemi znowu w górę

Chodzi o sytuację, do jakiej doszło w ostatni czwartek (27 maja) przed sklepem Biedronka przy Al. 3 Maja w centrum Zakopanego. Według "Gazety Wyborczej", która cytuje pełnomocniczkę fundacji Beneficjum, wolontariusz z Ukrainy miał zostać dotkliwie pobity przez policjantów. Pełnomocniczka mówi, że mundurowi mieli kierować wobec niego rasistowskie hasła, rzucić Ukraińca na ziemię, skuć go kajdankami, złamać mu palec u ręki, a także kopać, gdy ten leżał. Następnie Ukrainiec dostał 200 zł mandatu i został puszczony wolno. Fundacja, którą reprezentował młody Ukrainiec, zgłosiła napaść na swojego wolontariusze do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Policja tymczasem sprawę widzi zupełnie inaczej. - Faktycznie, do takiej interwencji doszło. Było to ok. godz. 10 rano. Patrol policji został wezwany do sklepu Biedronka. Wezwania dokonała kierowniczka sklepu, po tym gdy okazało się, że w drzwiach sklepu mężczyzna ukraińskojęzyczny nagabuje klientów na składanie datków. Kobieta zwracała mu kilka razy uwagę, podobnie jak ochroniarz Biedronki, że nie może zbierać datków na terenie sklepu. Bo nie ma na to zezwolenia z centrali Biedronki. Mężczyzna jednak nie reagował – mówi Krzysztof Waksmundzki, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

Według policjantów, którzy podjęli interwencję, obywatel Ukrainy nie chciał się wylegitymować. Nie wykonywał poleceń. - Cały czas grzebał w kieszeniach, nie reagował na polecenia, że policjanci muszą widzieć jego ręce. Dlatego policjanci podjęli decyzję o zastosowaniu wobec niego chwytu obezwładniającego. W trakcie zakładania kajdanek mężczyzna cały czas stawiał opór – mówi Krzysztof Waksmundzki.

Mężczyzna został zabrany do radiowozu, a po sprawdzeniu jego danych osobowych, został na niego nałożony mandat 200 zł. - Mężczyzna przyjął mandat. Z relacji interweniujących policjantów, wynika, że mężczyzna się tym zanadto nie przejął. Miał stwierdzić, że i tak za mandaty zapłaci fundacja – mówi rzecznik zakopiańskiej policji.

Obywatel Ukrainy twierdzi, że w wyniku interwencji ma złamany palec. Policja potwierdza, że mężczyzna skarżył się na uraz palca u ręki. - Ewentualne obrażenia ciała jakich doznał, mogą być wynikiem właśnie stawianego przez niego czynnego oporu – pisze w oficjalnym stanowisku ws. interwencji Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Policjanci zaprzeczają, by kopali mężczyznę.

Zakopiańska policja dodaje, że tego samego dnia ta sama para policjantów została wezwana do podobnej interwencji – tym razem przy Biedronce przy ul. Nowotarskiej. Tam pieniądze zbierał obywatel Armenii. - Tam mężczyzna odsunął się od sklepu. Obyło się bez żadnego problemu, bez mandatu – mówi Waksmundzki. Podobna interwencja była także w piątek. Ona również
zakończyła się jedynie pouczeniem.

Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie wszczęła czynności wyjaśniające w tej sprawie. Zabezpieczony został monitoring ze sklepu. Na koniec Komenda Wojewódzka dodaje, że jeśli okaże się, że funkcjonariusze zostali bezpodstawnie pomówieniu, rozważa podjęcie kroków prawnych w tej kwestii.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakopane. Czy policja pobiła obywatela Ukrainy? Komenda Województwa wyjaśnia interwencję - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iwona

Pomóżcie policji i przekażmy dziennikarzom filmiki z nagraną interwencją.

G
Gość
30 maja, 12:29, Rudy z Budy:

Najpierw niech wyjasnia czy Ukrainiec lub jego rodzina nie brali udzialu w masakrze Polakow na Wolyniu.

Chcesz idioto rozliczać prawnuków za to co robili pradziadkowie podpuszczani tak samo jak ty podpuszczasz teraz?

R
Rudy z Budy

Najpierw niech wyjasnia czy Ukrainiec lub jego rodzina nie brali udzialu w masakrze Polakow na Wolyniu.

Dodaj ogłoszenie