Załoga z Rzeszowa ściga się z najlepszymi

Tomasz Szeliga
Maciej Rzeźnik (z prawej) i pilot Przemysław Mazur wystartują w sobotę w jednej z eliminacji rajdowych mistrzostw Litwy i Łotwy.
Maciej Rzeźnik (z prawej) i pilot Przemysław Mazur wystartują w sobotę w jednej z eliminacji rajdowych mistrzostw Litwy i Łotwy. Archiwum prywatne
- Śniegu mamy po pas, warunki do ścigania są kapitalne! - cieszy się rzeszowski kierowca Maciej Rzeźnik, który w sobotę wystartuje w Halls Winter Rally czyli pierwszej eliminacji rajdowych mistrzostw Litwy i Łotwy.

To poważna impreza. Do liczącego 130 kilometrów rajdu zgłosiło się ponad 100 załóg z krajów bałtyckich, Rosji, Ukrainy i Białorusi. Polaków jest siedmiu, oprócz Rzeźnika - Krzysztof Oleksowicz, Maciej Dominiak, Paweł Zakrzewski, Paweł Poletyło, Marcin Opałka i mielczanin Grzegorz Dul. O randze wydarzenia świadczy też liczba 50 samochodów n-grupowych.

Rzeźnik i jego pilot Przemysław Mazur wzbudzają na Litwie duże zainteresowanie. Są jedyną (i pierwszą w historii tegoż rajdu) ekipą startującą w samochodzie klasy super 2000. Nowe auta klasy WRC budowane są właśnie na bazie "ich" skody fabia. Kierowca z Rzeszowa podkreśla, że występ na Litwie traktuje treningowo, że to jeden z etapów przygotowań do mistrzostw Polski. Ale jeśli nasza załoga będzie tak szybka, jak we wczorajszej jeździe próbnej, może sprawić niespodziankę.

- Lubię się ścigać w takich warunkach. W czwartek wszystko wyglądało pięknie, "wykręciliśmy" drugi czas, ale nie zapominajmy, że prawdziwa walka zacznie się w sobotę. Gdy na starcie pojawią się wszyscy kierowcy - zauważa Maciej Rzeźnik.

Życzcie mi miękkich drzew

Przy okazji warto poznać naszych bohaterów. Opowieść rozpoczniemy od mrożących krew w żyłach opisów wypadków. Czyli chleba powszedniego tej dyscypliny sportu.

Maciej Rzeźnik chrzest przeszedł na samym początku swojej przygody. Pięć lat temu jego peugeot 206 kilkakrotnie dachował, ludzie się dziwili, że ktoś wysiadł ze zdemolowanego auta o własnych siłach. Przed rokiem na Rajdzie Rzeszowskim w samochodzie prawdopodobnie urwała się końcówka drążka, pojazd stracił sterowność, leciał w słup, bokiem, od strony pilota.

- Minęliśmy go "na żyletki", cudem jakimś - wspomina Rzeźnik.

- To była najgorsza kraksa w mojej karierze, a jeżdżę od ponad dziesięciu lat - przyznawał Przemysław Mazur, jeden z najlepszych pilotów w kraju.

Czasem kierowca ratuje sytuację.

- Tak było podczas Rajdu Dolnośląskiego. "Podciąłem" ręcznym i zredukowałem biegi z szóstego do jedynki. Kibicom się podobało, ale w kabinie zrobiło się gorąco - uśmiecha się Rzeźnik.

W młodości z powodzeniem uprawiał skoki do wody, ale prawdziwą przyjemność odnalazł w aucie z klatką, którego przeciętny Kowalski nie jest w stanie uruchomić.

- Rajdy są gorsze niż jakiekolwiek inne uzależnienie. Od tego nie ma ucieczki - wyznaje kierowca z Rzeszowa. Takim śmiałkom przed wyścigiem życzy się miękkich drzew.

Z ulicy na trasę - to tak nie działa

Szóste miejsce w mistrzostwach Polski (2010) i dwukrotny tytuł mistrza Słowacji (2008, 2009 - samochodem super 1600) to największe osiągnięcia 30-letniego Macieja Rzeźnika, który w rajdach startuje zaledwie od roku 2006.

- Cały czas się uczę, nabieram doświadczenia, zmieniam auta na coraz szybsze. Dziś już wiem, że rywalizacja z najlepszymi to ciężka sprawa, ale kiedyś wydawało mi się, iż wsiądę z ulicy do rajdówki i pokażę wszystkim, gdzie raki zimują - opowiada nasz bohater.

- Gdy raz - drugi znalazłem się poza drogą, pojąłem, że cierpliwość i pokora ważniejsze są od niepohamowanej ambicji.

Przez te wszystkie lata Rzeźnik zmieniał się, dojrzewał, aż w końcu stał się kierowcą, który depcze po piętach czołówce - Kajetanowi Kajetanowiczowi, Michałowi Sołowowowi, Bryanowi Bouffier, Tomaszowi Kucharowi i Leszkowi Kuzajowi.

- Maciek potrafi słuchać. To jego największa zaleta - chwali kolegę Mazur, który przez długie lata był prawą ręką innego rzeszowskiego kierowcy Grzegorza Grzyba.

Ciągnik rajdówką czyli cuda po estońsku

Po przełomowym w karierze ubiegłym sezonie, plany na rok 2011 są bardzo ambitne. Załoga Skody Fabia Super 2000 wystartuje w kolejnym cyklu mistrzostw Polski, ale tym razem ma to być przetarcie przed mistrzostwami Europy. Rzeźnik i Mazur przygotowania do sezonu rozpoczęli od wizyty na rajdzie Nordea Voru w Estonii.

- Kapitalna przygoda! - zachwyca się nasz rozmówca.

- W Estonii rajdy to sport numer 1, a Markko Martin jest bohaterem narodowym. Tam za kółko wsiadają już 14-latkowie. Rajdówki rejestruje się jako ciągniki i tylko podpisuje dokument, że w terenie zabudowanym nie będzie się przekraczać dozwolonych 50 km - śmieje się Maciek.

1200 zł za oponę

Rajdy samochodowe pochłaniają kosmiczne kwoty. Żeby myśleć o ściganiu się z najlepszymi w Polsce, trzeba dysponować budżetem w granicach 1-1,2 mln zł. Skoda spala w czasie jazdy na "oesie" od 60 do 80 litrów wysokooktanowego paliwa, gdzie litr kosztuje 30 zł. Opona to wydatek 1200 zł, Maciek cały komplet wymienia po 70 kilometrach. Ale najdroższe są serce i płuca pojazdu czyli silnik i skrzynia biegów, które idą do remontu po przejechaniu 1 tysiąca km. Trzeba wtedy wysupłać, bagatela, jakieś 200 tysięcy zł! A gdzie zawieszenie, hamulce, elektronika, mechanicy, cała logistyka?

I jeszcze garść ciekawostek:

Maciej Rzeźnik w Rajdzie Barbórka (2010) ścigał się Citroenem Xsara WRC należącym kiedyś do mistrza świata, Norwega Pettera Solberga. Auto można pożyczyć z włoskiej stajni. Koszt? Blisko 400 euro za przejechany kilometr na odcinku specjalnym.

Wysokie góry to druga, po rajdach, pasja Przemysława Mazura. Krakowianin dąży do zdobycia Korony Ziemi czyli najwyższych szczytów poszczególnych kontynentów. Udało mu się już wspiąć na Mont Blanc, Elbrus, Kilimandżaro i Aconcaguę w Andach (6 962 m n.p.m).

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3