Zanim wyślesz 6-latka do szkoły poradź się fachowców

Alina Bosak
Fot. Dariusz Danek
Udostępnij:
Rozmowa z KRYSTYNĄ WASZKOWSKĄ-WÓJCIK, dyrektorem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 w Rzeszowie.

Adresy poradni:

Adresy poradni:

Dla dzieci z Rzeszowa - Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 2, ul. Rejtana 3, tel. 17 748-04-00, strona internetowa: ppp2.rzeszow.pl
Dla dzieci z powiatu rzeszowskiego - Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 1, Rzeszów, ul. Batorego 9, tel. 17 852-81-30.
Adresy poradni z całego województwa podkarpackiego na
www.nowiny24.pl/kobieta

- W tym roku jeszcze do rodziców należy decyzja, czy posyłać 6-latka do szkoły. Mają posyłać czy nie?
- Nie powiem ani tak, ani nie. Wszystko zależy od tego, czy ich dziecko jest do tego gotowe, a to bardzo indywidualna sprawa. Są dzieci, które w przedszkolu będą się nudzić, ale są też dzieci z różnymi dysfunkcjami. Trzeba się przyglądać umiejętnościom i zachowaniu swojego 6-latka. A decyzję najlepiej podejmować po konsultacji z fachowcami. Porozmawiać z nauczycielkami w przedszkolu i poprosić o opinię psychologów z takiej poradni jak nasza.

- Dziecko może być bystre, znać literki, mówić wierszyki, a i tak nie nadawać się do szkoły?
- Coraz bardziej dbamy o to, by dzieci były wyedukowane, tymczasem coraz częściej najważniejszą przeszkodą do rozpoczęcia nauki w szkole bywa niedojrzałość społeczna i emocjonalna. Może sprawić, że dziecko będzie miało w szkole zły start, a ten może rzutować na kolejne lata. I to nie tylko chodzi o to, że dziewczynka czy chłopak nie usiedzi w ławce. Jest też druga strona medalu - bywają bowiem dzieci wycofane, spolegliwe, które nie potrafią znaleźć swojego miejsca w grupie. Za wcześnie wysłane do szkoły - jeszcze bardziej się w sobie zamkną.
- To może posłać do tej samej szkoły, do której idzie kolega?
- Można, ale to nie jest jakiś ważny warunek. Czasem przedszkolne przyjaźnie nie przetrwają na gruncie szkolnym. W końcu wybieramy szkołę, dlatego, że jest dobra, że znajduje się blisko domu albo po drodze nam do niej z pracy. To też ważne argumenty.

- Czy na badanie dziecka w poradni trzeba mieć specjalne skierowanie?
- Nie. Badamy dzieci na wniosek rodziców, wystarczy wziąć formularz z sekretariatu i go wypełnić. Badanie jest bezpłatne. Czeka się około miesiąca.

- Dużo osób do was trafia?
- W tym roku naprawdę sporo. Coraz częściej przychodzą także rodzice z 5-latkami.

- Co badają psychologowie z poradni?
- Zanim wydamy opinię, sprawdzamy różne sfery rozwoju dziecka: rozwój intelektualny, społeczno-emocjonalny, psychomotoryczny, czyli koordynację wzrokowo-ruchową i integrację wzrokowo-słuchowo-ruchową. Interesuje nas też, jak dziecko radzi sobie z zapamiętywaniem.

- A jeśli okaże się, że u dziecka występują jakieś dysfunkcje?
- To dobrze, że zostaną wykryte. Można poczekać z posyłaniem go do szkoły, a ostatni rok w przedszkolu poświęcić na podciągnięcie umiejętności, które dziecko opanowało gorzej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prof. Rymbertowicz
Pani minęła się z powołaniem lub wypowiedziała się stronniczo na czyjeś zlecenie.. Nie wiem nawet jakich słów użyć by skomentować pani wątpliwośći. Zaciemnianie oczu typu " to indywidualna spraw" służy przytakiwaniu jednemu z najbardzij krzydzących procederów w stosónku do dzieci. Pani powinna buraki sadzić a nie wykonywać swój zawód.
Z
Z
Już sam pomysł wysyłania 6-cio latków do szkoły to kretyństwo. Po prostu zabiera się dzieciom rok dzieciństwa. A to też forma ich rozwoju.
Po cholerę już od 6go roku życia maja przyzwyczajać się do wyścigu szczurów. To tylko chore ambicje co poniektórych rodziców.
To, że w Japonii czy w Kanadzie dzieci idą wcześniej do szkoły to ich sprawa. Niech sobie i 4 latki wysyłają.
Była szkoła 8mio klasowa potem liceum albo technikum to powymyślali. Efekty widać. Nawet matematyka przez jakiś czas była nieobowiązkowa. I maturę zdawały tumany. Teraz biorą się za przedszkolaków. Co ci popaprańcy jeszcze wymyślą ?
a
all
To jak? dzis trzeba radzić sie fachowców, a za dwa lata wszystkie dzieci będą sie nadawac do pójcia w wieku 6lat do szkoły? cos tu nie gra..
Dodaj ogłoszenie