Zapowiedź III ligi: Stal Mielec, Karpaty Krosno i Wisłoka Dębica grają o życie

Tomasz Leyko, Waldemar Mazgaj
Cele dla Unii (czerwone koszulki) i Wisłoki (biało-zielone) są jakże inne. W najbliższej kolejce dębiczanie ucieszą się z każdej zdobyczy punkowej.
Cele dla Unii (czerwone koszulki) i Wisłoki (biało-zielone) są jakże inne. W najbliższej kolejce dębiczanie ucieszą się z każdej zdobyczy punkowej. fot. DARIUSZ DANEK
Stal Mielec, Karpaty i Wisłoka grają o siebie z ekipami z lubelszczyzny i jeżeli nie chcą pogłębiać się w myśleniu o spadku powinny wygrać. Tym bardziej, że rywale są w ich zasięgu.

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie mają piłkarze Karpat, bo grają z ostatnimi w tabeli Orlętami.

- Mamy olbrzymi niedosyt po Świdniku - mówi Krzysztof Szymański, napastnik Karpat. Krośnianie zdobyli gola w końcówce, ale w doliczonym czasie gry dali sobie wbić wyrównującego gola. - Teraz musimy wygrać. Z kim mamy zwyciężać jak nie z ostatnią drużyną- dodał Szymański. Łatwo nie będzie.

- Nasi chłopcy muszą pokazać co naprawdę potrafią - mówi z kolei Jakub Kula, drugi trener Stali Mielec. - W meczu z Avią ważna będzie konsekwencja w realizacji ustaleń taktycznych - dodał.
Cenne punkty

Stal przeciwko Avii wystąpi bez osłabień. Podobnie jak Wisłoka z Tomasovią. - Zdajemy sobie sprawę, jakim zespołem jesteśmy, dlatego każdy punkt dla nas będzie cenny - powiedział Grzegorz Cyboroń, szkoleniowiec Wisłoki.

Najtrudniejsze zadanie czeka Siarkę Tarnobrzeg. Rywalem jest ukraiński Spartakus, choć Adam Mażysz uważa, że nie taki diabeł straszny.

- Ta drużyna nie tak dawno zremisowała w Mielcu ze Stalą, a więc nie znalazła sposobu na młodych graczy mieleckiej drużyny.

Derby w Nowej Sarzynie
Jedyne spotkanie "derbowe" to starcie Unii z Izolatorem.
- Chcemy się wreszcie przełamać - mówi bramkarz Witold Kwaśny, do którego akurat zastrzeżeń być nie powinno.

- Po porażce z Puławami wszyscy jesteśmy trochę podłamani, ale z naszą grą wcale nie jest tak źle. Tylko albo bramkarze rywali mają dzień "konia", albo my pudłujemy nawet w najlepszych sytuacjach. Coś też nie tak z koncentracją, bo dużo goli tracimy w końcówkach. Czas to zmienić!
Unia ulokowała się na 3. miejscu w tabeli, ale o ataku na II ligę na razie cicho.

- Forma jest i choć nie strzelam goli, to cieszę się z asyst i zwycięstw - uśmiecha się napastnik Damian Juda. - Wprawdzie Izolator na razie zawodzi, ale to dobra drużyna i czeka nas kolejny ciężki mecz.

Sanoczanie, którzy też są wyraźnym dołku, jadą do Zwolenia na mecz z Wisłą Puławy. Na dodatek nie zagra ich czołowy napastnik Fabian Pańko, który akurat w sobotę się żeni.

- Wisła jest w formie, ale my lubimy, gdy to rywal jest faworytem. Po cichu liczę na remis - mówi kierownik Zbigniew Radożycki, który zwykle był większym optymistą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie