Zasiliła Rzeszowską Kartę Miejską, dzień później w autobusie MPK dostała mandat, bo biletu nie było. "To przechodzi wszelkie granice"

Arkadiusz Iskierka
Arkadiusz Iskierka
Znajoma naszej Czytelniczki zasiliła kartę RKM, a na drugi dzień dostała mandat, bo biletu na karcie nie było. Kobiecie nie pomogło odwołanie i tłumaczenie, że pieniądze zostały pobrane z konta.
Znajoma naszej Czytelniczki zasiliła kartę RKM, a na drugi dzień dostała mandat, bo biletu na karcie nie było. Kobiecie nie pomogło odwołanie i tłumaczenie, że pieniądze zostały pobrane z konta. brak
Udostępnij:
Znajoma naszej Czytelniczki zasiliła Rzeszowską Kartę Miejską, a na drugi dzień dostała mandat, bo biletu na karcie nie było. Kobiecie nie pomogło odwołanie i tłumaczenie, że pieniądze zostały pobrane z konta. Zarząd Transportu Miejskiego tłumaczy, że mogło być to spowodowane utratą sygnału, bądź zbyt szybkim wyjęciem karty z urządzenia.

- To już przechodzi wszelkie granice. Moja znajoma kupiła w biletomacie bilet sieciowy imienny, zapłaciła kartą, dostała pokwitowanie, wyświetliło się “zabierz kartę”. Na drugi dzień w autobusie MPK została skontrolowana i biletu na karcie nie było

- opisuje nam sytuację Czytelniczka z Rzeszowa.

Znajomej naszej Czytelniczki, która napisała do nas o problemie, nie pomogło żadne tłumaczenie i pokwitowanie, potwierdzające transakcję. Kontrolerka mimo tłumaczeń wlepiła mandat w wysokości 250 zł. Kobieta napisała odwołanie.

- Powiedzieli, że zabrane pieniądze wrócą, a karę musi zapłacić. Napisała nowe pismo o odwołanie kary. To nie jej wina, że biletomat nie zapisał biletu choć była informacja, że bilet z czytnika może już zabrać - dodaje nasza Czytelniczka.

Biletomat nie zadziałał

Jak twierdzi kobieta, taka sytuacja w rzeszowskim MPK nie zdarzyła się pierwszy raz.

- Jak jechałam do pracy to w autobusie zauważyłam, że pewna pani chciała kupić bilet jednorazowy. Biletomat zabrał pieniądze, a biletu nie wydrukował. Kobieta dzwoniła do dyspozytora, a ten jej kazał wysiąść i kupić sobie bilet. Jak można komuś kazać wysiąść skoro zapłacił za bilet i to nie jego wina, że te dziadostwa nie działają

- denerwuje się kobieta.

Jak tłumaczy Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie biletomat w pierwszej kolejności realizuje płatność, a następnie, po jej zatwierdzeniu, wykonuje zapis na kartę.

- Odwrotne działanie urządzenia mogłoby prowadzić do nadużyć w zakresie niepłacenia za wcześniej zapisany bilet - czytamy w odpowiedzi ZTM na zadane przez nas pytania.

ZTM Rzeszów: błędy w działaniu biletomatów się zdarzają

Dodatkowo, duża część tego typu zdarzeń spowodowana jest pośpiechem kupującego podczas transakcji. ZTM notuje również przypadki utraty sygnału internetowego podczas zapisu biletu, dotyczy to głównie biletomatów w autobusach.

- To, czy błąd w tej konkretnej sytuacji był spowodowany problemem automatu z połączeniem internetowym, czy niezastosowaniem się do procedury zakupu, można ustalić mając więcej precyzyjnych informacji o transakcji

- czytamy dalej w odpowiedzi.

ZTM informuje, że tylko w październiku dokonano łącznie 222 230 transakcji w biletomatach. W tym samym okresie zanotowano 106 reklamacji transakcji w biletomatach, z czego około połowa przypadków dotyczyła błędu zapisu na karcie spowodowanych zbyt szybkim zabraniem karty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rzeszowiak

To co robi ZTM to mobbing silniejszego nad słabszym czyli pasażerem. Kara powinna być dopiero zasądzana kiedy wyjaśnią wszystkie niejasności i rozpatrzenia odwołania.

G
Gość

"ZTM informuje, że ......W tym samym okresie zanotowano 106 reklamacji transakcji w biletomatach, z czego około połowa przypadków dotyczyła błędu zapisu na karcie spowodowanych zbyt szybkim zabraniem karty." .... czyli połowa nie była z winy pasażerów, więc skąd przekonanie, że tu też tak było ? Ale oczywiście, nawet jeśli sprawa zostanie wyjaśniona, to o finalnym zakończeniu się nie dowiemy.

Dlatego, ja nie korzystam z tego dziadostwa, które często ma problem ze sprzedaniem biletu za wyliczoną drobną kwotę, albo jest całkowicie popsuty. Dopóki ZTM będzie tak postępował, niech nie liczy na to, że wszyscy przejdą na takie rozliczenie.

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie