reklama

Zawiedzione oczekiwania

Wacław BurzmińskiZaktualizowano 
Monika Janczak, mimo iż jej drużyna spadła z ekstraklasy, miała udany miniony sezon.<br>
Monika Janczak, mimo iż jej drużyna spadła z ekstraklasy, miała udany miniony sezon. JAN JAROSZ
Piłkarkom ręcznym jarosławskiej Jaroslavii nie udało się utrzymać w ekstraklasie, chociaż taka nadzieja towarzyszyła im do ostatniego meczu. Porażka w Kielcach z Kolporterem, przy jednoczesnym zwycięstwie Ruchu Chorzów nad gdańskimi akademiczkami, okazała się równoznaczna z degradacją. Po siedmiu latach występów w ekstraklasie, w tym przez pięć sezonów pod szyldem JKS, jarosławska "siódemka", spadła do I ligi.

Resztki nadziei na utrzymanie się odebrał przegrany u siebie ostatni mecz z chorzowskim Ruchem, chociaż trudno jednoznacznie określić, że to wyłącznie ta porażka zadecydowała o degradacji, która "wisiała" nad Jaroslavią od dłuższego czasu. Gdyby w tym pojedynku dwóch zagrożonych spadkiem klubów lepsze o dziewięć bramek okazały się jarosławianki, to w mieście nad Sanem zostałaby zachowana ekstraklasa. Stało się inaczej i dziś nie da się już niczego "odkręcić". Czy jarosławski szczypiorniak stać na odrodzenie się?

Jeśli będzie kasa

- Najważniejszą sprawą są pieniądze - uważa prezes Zarządu Stowarzyszenia Piłki Ręcznej Jaroslavia, Marian Domaradzki. - Jeśli je zdobędziemy, o co czynimy usilne starania, i wyrównamy zaległości finansowe wobec piłkarek, jest szansa, że będą nadal naszymi zawodniczkami. Poza tym uważam, że drużyna powinna być do kogoś przypisana. Najlepszym rozwiązaniem byłoby firmowanie jej przez jarosławską Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, mającą 6,5 tysiąca studentów. To powinna być wizytówka młodej uczelni, która jako jedna z nielicznych w kraju mogłaby się pochwalić I - ligowym zespołem.
Jarosławianki występowały w ekstraklasie nieprzerwanie od siedmiu lat. Największym ich sukcesem było zdobycie w sezonie 1996/97, pod kierunkiem trenera Józefa Cebularza, brązowego medalu mistrzostw Polski. Drużyna rywalizowała w europejskich pucharach, a w następnym roku uplasowała się w lidze na czwartym miejscu. Potem jednak, z roku na rok, było coraz gorzej. W poprzednim sezonie miejscowemu szkoleniowcowi, Januarowi Pałysowi, udało się z dziewczynami uratować ekstraklasę na samym finiszu. W tym, chociaż przed rozgrywkami było sporo optymizmu, wydawało się, że uzasadnionego, Jaroslavia, prowadzona początkowo przez Jarosława Dobrzyńskiego, a następnie - Mirosława Saneckiego, nie osiągnęła postawionego celu, jakim było uplasowanie się w środku stawki. Dlaczego?

Anatomia degradacji

SPR Jaroslavia w 22 meczach zdobyła 9 pkt., 4 zwycięstwa, 1 remis, 17 porażek, w bramkach 467-658, 11 pozycja w tabeli. Wyniki spotkań z: AZS AWF Nata Gdańsk 19:30 i 22:41, EB Start Elbląg 28:33 i 20:28, Vitaralem Jelenia Góra 25:24 i 14:35, Łącznościowcem Szczecin 28:27 i 26:25, Sośnicą Gliwica 26:31 i 21:31, Monteksem Lublin 15:45 i 14:27, Piotrkowią Piotrków Trybunalski 23:27 i 25:32, Zagłębiem Lubin 19:29 i 18:32, Zgodą Ruda Śląska 28:21 i 16:36, Ruchem Chorzów 15:23 i 19:26, Kolporterem Kielce 20:20 i 26:35.

- Pomimo, że sezon 2000/2001 zamknęliśmy deficytem w granicach 30 tys. złotych, nasi działacze poczynili starania, aby utrzymać w mieście piłkę ręczną na najwyższym poziomie - mówi sekretarz SPR Jaroslavia, Tadeusz Słowik. - Liczyliśmy na zaangażowanie wielu ludzi, mając nadzieję, że zdołamy zlikwidować straty, zdobyć kolejnych sponsorów, co pozwoliłoby nam na uzyskanie płynności finansowej. Niestety, zamierzenia nie spełniły się, głównie ze względu na ogólną sytuację gospodarczą. Do tego doszły kłopoty z zarejestrowaniem Ukrainki, Ołeny Naumenko, którą sprowadziliśmy w miejsce Olgi Popowicz. Miała być naszym wzmocnieniem i pewnie by była, gdyby nie dokuczliwe kontuzje ręki i kolana, które - po kilku występach - wyłączyły ją praktycznie do końca sezonu. Do tego doszły konflikty z Dobrzyńską, zakończone jej odejściem oraz męża - trenera, a później - urazy zdrowotne Jadach, Fiałek, Janczak, Pawłowskiej, Woźniak i zespół znalazł się w rozsypce. Zaległości finansowe wobec zawodniczek powiększyły się i dziś sięgają trzech miesięcy. W sumie nasze zobowiązania wynoszą ok. 160 tysięcy złotych. W imieniu swoim i zarządu chcę zdecydowanie powiedzieć, że trzeci raz już absolutnie nie zgodzimy się na to, aby zaczynać sezon bez pełnego zabezpieczenia finansowego.
Trener M.Sanecki, wracając do tematu "sprawa Dobrzyńskiej", uważa, że to kiedyś musiało "pęknąć". Głównym powodem jej odejścia z klubu nie był wcale jego rzekomy konflikt z nią, tylko brak pieniędzy w klubowej kasie. Zawodniczka nie mogła się pogodzić z zaległościami płatniczymi i pożegnała się z Jaroslavią. Spora część kibiców ma odmienne zdanie - popularną, bramkostrzelną "Edzię", nie zważając na jej "rogatą duszę", należało za wszelką cenę zatrzymać w klubie do końca sezonu. W poprzednim sezonie też były z nią drobne kłopoty, ale mający bogate pedagogiczne doświadczenie trener Pałys umiał z nią nie tylko rozmawiać, ale potrafił strofować i kierować jej poczynaniami.

Co dalej?

Strzelczynie bramek dla Jaroslavii:

90 - Monika Janczak, 77 - Edyta Dobrzyńska, 71 - Regina Fiałek, 53 - Elwira Klimek, 39 - Barbara Jadach, 35 - Kinga Gawłowicz, 28 - Wioletta Nasiłowska, 24 - Ołena Naumenko, 21 - Katarzyna Woźniak, 13 - Edyta Hołysz, 8 - Diana Flisak, 6 - Ewelina Ryjoch, 1 - Agnieszka Kłak i Edyta Pawłowska.

- Mamy deklaracje ze strony Huty Szkła, PKS, Statoil i innych sojuszników, że wspomogą nasz klub - dodaje T. Słowik. - Jeśli uda się nam uregulować zobowiązania wobec zawodniczek i trenera, mieć czyste konto, to jest bardzo duża szansa na utrzymanie trzonu zespołu, tym bardziej, że kilka piłkarek z innych regionów kraju jest związana z naszym miastem pracą zawodową. Nie może być też tak, że jak drużynie wiedzie się, to jest wielu "ojców sukcesu", a jak bieda - jak teraz - to zostaje garstka.
M. Sanecki uważa, że na spadek z ekstraklasy złożył się splot kilku niesprzyjających zdarzeń - trudna sytuacja finansowa, wynikająca stąd niedobra atmosfera wśród zawodniczek, liczne kontuzje, a także decyzja Związku Piłki Ręcznej w Polsce w trakcie sezonu, w wyniku której został wycofany z rozgrywek AKS Chorzów, po czym kilka jego czołowych piłkarek zasiliło Ruch.- Praktycznie, w rewanżu, graliśmy z Ruchem jakby z dwoma zespołami - ubolewa trener. - Czy zostanę w Jaroslavii? Na razie, nie potrafię odpowiedzieć, gdyż nikt z klubu nie romawiał ze mną na ten temat. Poza tym, podobnie jak zawodniczki, także czekam na zaległe pieniądze.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3