Zawodnicy Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego jako pierwsi wśród drużyn 2-ligowych wyjechali na tor

Michał Czajka
Michał Czajka
Krzysztof Kapica
W środę odbył się pierwszy trening zawodników Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego. Pierwsze jazdy zaliczyło pięciu zawodników rzeszowskiego klubu.

Pierwsze kółka przy Hetmańskiej w tym sezonie kręcili: Patrick Hansen, Marcin Rempała, Mateusz Majcher, Konrad Mikłoś i Patryk Zieliński. Na trening oczywiście nie mogli być wpuszczeni kibice, więc jego dokładna data nie była podawana do publicznej wiadomości.

- Fajnie było znowu pojeździć trochę na torze. Muszę przyznać, że na motocyklu czułem się zaskakująco dobrze i pewnie, a należy pamiętać, że ostatnio jeździłem we wrześniu

- mówi nam Patrick Hansen.

Hansen chwalił również przygotowanie rzeszowskiego toru.

- Mimo, że to był pierwszy trening, to tor był naprawdę przygotowany znakomicie i to była przyjemność na nim jeździć - przyznaje. - Testowałem trochę nowym rzeczy, jeśli chodzi o sprzęt i jestem bardzo zadowolony z tego, co udało mi się uzyskać - informuje nas zawodnik rzeszowskiego klubu.

Patrick Hansen mówi również, że pierwszy trening w tym sezonie wywołał u niego dosyć dziwne uczucia.

- Po pierwsze, to normalnie o tej porze roku nie tylko mielibyśmy za sobą już kilka treningów, ale przede wszystkim spotkań - tłumaczy. - Tymczasem w czerwcu spotykamy się pierwszy raz na treningu. Co więcej, nie ukrywam, że jestem pozytywnie zaskoczony tym, że tak szybko udało mi się wejść w ten właściwy rytm. Zwykle potrzebowałem na to trochę czasu, a teraz czułem się tak, jak bym nie siedział na motocyklu może raptem przez tydzień - śmieje się zawodnik.

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce zawodnicy będą mieli kolejną okazję do treningu.

- Chyba nie bardzo mogę zdradzać szczegóły, ale mogę powiedzieć, że rzeczywiście w niedalekiej przyszłości się coś szykuje i będziemy już startowali spod taśmy, więc będzie okazja się lepiej sprawdzić - zdradza nam Patrick Hansen. - Powiem szczerze, że jeszcze nie wiem, jak będę działał potem, bo na tak częste intensywne treningi na pewno nie mogę sobie pozwolić, bo generuje to jednak spore koszty. Pewnie końcem lipca wrócimy do ciężkiej i intensywnej pracy na treningach, żeby być w dobrym rytmie na start rozgrywek - przyznaje.

Duński zawodnik wykorzystał dłuższą przerwę bez żużla na poprawienie formy fizycznej.

- Byłem w dobrej dyspozycji już w marcu, ale ponieważ nie było wiele do roboty, to trochę popracowałem w tej kwestii i może też dzięki temu tak dobrze czułem się na pierwszym treningu - mówi. - Najgorszy w tym wszystkim jest finansowy aspekt, bo teraz nawet na treningach jest ciężko, gdyż nie mamy żadnego przychodu - podsumowuje.


Zobacz też: Rafał Augustyn, olimpijczyk z Mielca: Miałem problemy oddechowe. Czy to był wirus? Nie wiem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie