Zbocze runęło. Tak powstały Jeziorka Dusztyńskie w Bieszczadach

Ewa Gorczyca
W Duszatynie odbyły się uroczystości związane ze 110. rocznicą powstania słynnych Jeziorek Duszatyńskich, które wchodzą w skład rezerwatu Zwiezło na terenie Nadleśnictwa Komańcza.

W maju 1907 roku po długotrwałych opadach deszczu, mieszkańców Duszatyna poderwał ogromny huk zwielokrotniony odbitym od gór echem.

- Ludzie, nie wiedząc co się stało, szybko pakowali podręczne rzeczy i w panice opuszczali swą wieś, uciekając w kierunku Prełuk, gdzie w miejscowej cerkwi uderzono w dzwony na trwogę - opowiada Edward Marszałek, leśnik, autor licznych publikacji związanych z historią i przyrodą podkarpackich lasów, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Okazało się że na Chryszczatej oderwał się potężny płat zbocza i lejem długości pół kilometra ruszył w dół, zabierając ze sobą wiekowy las i tarasując dolinę Olchowego potoku. Najdalej przesunięte warstwy przebyły ponad kilometrową drogę, masa przemieszczonego materiału oszacowana została na 12 milionów metrów sześciennych.

Tak powstały trzy jeziorka nazwane Duszatyńskimi, z których do dziś przetrwały dwa, stanowiące rezerwat przyrody "Zwiezło" utworzony w 1957 roku.

110 rocznicę powstania tego "cudu przyrody" świętowano w ub. weekend w Duszatynie. Przyjechało mnóstwo gości, turystów, biegaczy i drwali, którzy wzięli udział w jubileuszowych imprezach. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były m.in. zawody drwali, stoiska edukacyjne, półmaraton "Tropem żbika po zwiezionej górze", w którym wystartowało ponad 100 osób.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska edukacyjne obsługiwane przez leśników, jak również "tyrolka", dostarczająca mocniejszych wrażeń młodszym uczestnikom. Były też pokazy ratownictwa drogowego, konkursy, zabawy i inne atrakcje.

Turyści wędrujący bieszczadzkimi szlakami spotkali się przy górnym jeziorku, gdzie każdy mógł wysłuchać opowieści Edwarda Orłowskiego o genezie "Zwiezła", otrzymać nową mapę turystyczną Nadleśnictwa Komańcza i folder okolicznościowy o Jeziorkach Duszatyńskich. Był czas na wspomnienia, wspólne zdjęcie a nawet koncert gitarowy "Dla Jeziorek".

- Przez kilka godzin trwała rywalizacja 13 drwali, która zakończyła się zwycięstwem Tomasza Bilskiego, reprezentanta Polski, na co dzień pracującego w lasach Nadleśnictwa Komańcza. Minimalną różnicą punktową wyprzedził Zenona Sobolewskiego i Kamila Szarmacha - relacjonuje Edward Marszałek.

Do nocy na estradzie trwały występy zespołów, w tym m.in. kultowej "Orkiestry św. Mikołaja".

Głównymi organizatorami imprezy byli: Nadleśnictwo Komańcza, Gmina Komańcza i Lokalna Grupa Przedsiębiorców Leśnych.


ZOBACZ TEŻ: Wielkie sprzątanie nad Soliną w Bieszczadach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie