Ze łzami w oczach walczyli o szkoły

Grzegorz Michalski
Radni przegłosowali zmiany w strukturze szkół w gminie Nowy Żmigród. Było bardzo nerwowo. Padły ostre słowa

Szkoły Podstawowe w Desznicy, Łysej Górze i Makowiskach zostaną przekształcone. Od 1 września będą się w nich uczyć uczniowie klas 1-4. Mimo protestów rodziców, radni podjęli decyzję, którą jeszcze zatwierdzić będą musiały władze z rzeszowskiego kuratorium oświaty. - Jak nie będzie szkoły, to zostanie nam tylko cmentarz i kościół. Powstanie szkoła z 4 klasami, a za 2-3 lata zlikwidują ją ze względu na zmniejszającą się liczbę dzieci. Uważam, że powinni dać szkole szansę, a nie likwidować 5-6 klasy - podkreślała Agnieszka Frączek.

Do Szkoły Podstawowej w Desznicy obecnie uczęszcza 17 dzieci. W oddziałach naukę pobiera od 2 do 4 uczniów. W bieżącym roku szkolnym nie było naboru do klasy pierwszej. Do Szkoły Podstawowej w Makowiskach uczęszcza 28 uczniów, a do Łysej Góry 34. Zdaniem Grzegorza Bary, wójta gminy, utrzymanie szkół rośnie. W obecnym roku do oświaty gmina dołoży 4 mln zł. - Dochody bieżące od kilku lat są na niezmienionym poziomie. W tej chwili sytuacja budżetowa nie pozwala nam na zaciągnięcie kredytu. Obecnie dodajemy miesięcznie 380 tys. do oświaty - mówiła Krystyna Szajnicka, skarbnik gminy.

Wielokrotnie podczas wielogodzinnych obrad sesji rady gminy głos zabierał wójt gminy. - Nigdy nie miałem zamysłu, będąc radnym, siedząc tam, jak i tutaj, aby likwidować te szkoły, ale również nie widzę tego, żeby szkoła, która ma 17 dzieci była szkołą 8- klasową, gdzie w jednym oddziale jest więcej dzieci w szkole Nowym Żmigrodzie, Łężynach czy Kątach. To nie jest szukanie ekonomii, gdyż w stosunku do ubiegłego roku mamy 65 dzieci mniej. I w tym roku będzie tak samo - tłumaczył Grzegorz Bara. Rodzice nie ustawali w stawianiu kontrargumentów. - My, jako rodzice, nie zgadzamy, się na takie zmiany, jakie wójt nam proponuje, bo martwimy się o bezpieczeństwo naszych dzieci. Nikt nie chce z nami współpracować ani prowadzić otwartego dialogu. Dzieci zostaną zmuszone dojeżdżać do szkół autobusem kursowym. Przy drodze wojewódzkiej panuje natężony ruch samochodów ciężarowych. Piesi nie mają zapewnionych chodników, nasze obawy o bezpieczeństwo dzieci są uzasadnione, zwłaszcza w zimie, kiedy na poboczach zalegają hałdy śniegu. Około półtora roku temu w Łysej Górze miał miejsce wypadek śmiertelny z udziałem gimnazjalisty, to również nie jest bez znaczenia - wyjaśniała Elżbieta Bożętka, przewodnicząca rady rodziców w Łysej Górze.

U rodziców pozostał żal, że radni, pomimo ich propozycji współuczestniczenia w kosztach dostosowania placówek do nauczania w nowym systemie, nie dali ich dzieciom szansy pobierania nauki w ich rodzinnych miejscowościach w klasach 1-8. Nie brakowało ostrych słów wypominających podniesienie diet radnym, czy wypłacenie urzędnikom wysokich podwyżek. Sytuacja na sesji rady gminy w Nowym Żmigrodzie była napięta i pełna pretensji. Radnej Wiolecie Mucha podczas przemowy popłynęły łzy. Przeciwko uchwałom byli tylko radni z Łysej Góry, Makowisk i Desznicy. Rodzice zapowiedzieli, że będą walczyć dalej i odwołają się od decyzji rady do kuratora oświaty.

Szkoły ośmioklasowe pozostaną w gminie Nowy Żmigród na terenie miejscowości Kąty, Łężyny, Nowy Żmigród oraz w Nienaszowie. - Musimy rozmawiać także o tym, jakie działania podejmować, by wystarczyło na ich utrzymanie - tłumaczył wójt Bara.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie