Żeby sprzedać rzepak, trzeba czekać całą noc [WIDEO]

Wojciech Tatara
Elżbieta Krupa wraz mężem, żeby sprzedać 15 z 60 ton zakontraktowanego rzepaku, czekała w koleje kilkanaście godzin.
Elżbieta Krupa wraz mężem, żeby sprzedać 15 z 60 ton zakontraktowanego rzepaku, czekała w koleje kilkanaście godzin. Krzysztof Łokaj
Rolnicy denerwują, że muszą stać w skupie rzepaku nawet po kilkadziesiąt godzin. Bez sanitariatów i dostępu do wody

- Rolnicy stoją długie godziny w kolejkach, żeby sprzedać rzepak. Ja teraz mam żniwa i zamiast zbierać plony, czeka mnie dwa dni stania przed elewatorem - zaalarmował redakcję Tadeusz Groździcki, rolnik spod Strzyżowa.

Nocleg na przyczepie

Pojechaliśmy do Elewatora Zbożowego na os. Załęże w Rzeszowie w piątek rano. Zastaliśmy kilkudziesięciu metrową kolejkę. Kilka dni wcześniej sięgała ona aż do zakładu karnego.

- Wczoraj stałem 13 godzin. Była nawet grupa, która za pieniądze zajmowała kolejkę, ale pozostali rolnicy się zbuntowali i ich przegonili. Inni mówili też, że pracownicy Elewarru, zamiast sprawnie odbierać rzepak, to poszli sobie na lunch - opowiadał nam Kazimierz Gierlak ze Strzyżowa.

Wielu rolników noc z czwartku na piątek spędziło w kolejkach. - W tym tygodniu był tu mój kolega. Stał cały dzień i całą noc bez wody i jedzenia, nikogo tu nie znał, a bał się wyjechać do sklepu, aby nie wypaść z kolejki. Dopiero znajomi przywieźli mu żywność. Ludzie śpią na przyczepach, inni w traktorach - opowiada Józef Krupa rolnik z Iwonicza.

Toaleta w krzakach

Krupa i jego żona Elżbieta żeby sprzedać rzepak też przez noc. - Mamy zakontraktowane 60 ton. Przywieźliśmy 15. Nie wiem, ile jeszcze będziemy czekać - mówił w piątek rano Krupa. - Nie ma tu żadnych sanitariatów, za toaletę służą okoliczne krzaki. Nie ma też w okolicy sklepów, żeby coś kupić. Przykre jest to, jak się w naszym kraju traktuje rolnika - ubolewa Elżbieta Krupa.

Jej mąż dodaje, że po kilkudziesięciu godzinach stania w kolejce przed Elewarrem wróci do domu i będzie musiał siadać do maszyn. - Żniwa są. Musimy zebrać plony. Taki zakład jak Elewarr powinien pracować całą dobę - nie ma wątpliwości rolnik.

Za dużo rzepaku?

Rolnicy narzekają także na zmieniające się jak w kalejdoskopie ceny rzepaku. - Ci co stoją na końcu kolejki nie wiedzą, po ile sprzedadzą ziarno, bo ceny zmieniają się nawet dwa razy na dzień. W ub. roku płacili 2 tys. zł za tonę, a teraz tylko 1210 zł dla tych, co mają zakontraktowane. Mamy w umowie zapewnione, że skup przyjmie od rolnika daną ilość, ale za ile, nie wiadomo - mówi Mieczysław Błądziński ze spółdzielni produkcyjnej w Konieczkowej.

Zdaniem pana Stanisława (nazwisko do wiad. red.), rolnika spod Strzyżowa, w tym roku kolejki do skupu są większe niż zwykle, bo mamy klęskę urodzaju rzepaku.

- W tamtym roku dobrze płacili za rzepak, więc rolnicy, którzy nie mają kontraktów, też posadzili i teraz przywożą do skupu. A przecież pierwszeństwo powinni mieć kontraktowi - denerwuje się.

700 ton dziennie

Krzysztof Skop, kierownik obiektu Elewarr w Rzeszowie, twierdzi, że kolejki o tej porze roku to żadna nowość.

-Rozładowywanie samochodów idzie bardzo sprawnie - przyjmujemy 700 ton rzepaku dziennie. Pracujemy od godziny 7 do 22 - wyjaśnia Skop.

I dodaje, że o żadnych lunchach, o których wspominali rolnicy, nie może być mowy. - Pracownicy mają 15 minut przerwy, a stanowiska pracy są tak zorganizowane, że odbiór rzepaku odbywa się cały czas - zapewnia Skop.

Skoro wiadomo, że w sezonie ludzie czekają nawet po kilkadziesiąt godzin, żeby sprzedać ziarno, dlaczego nie mają zapewnionych sanitariatów. - W godzinach pracy mogą korzystać z naszych, nikomu nie odmówimy napojów. Trzeba pamiętać, że odbiór często przedłuża się z winy rolników, bo nie mają wszystkich potrzebnych dokumentów. Nie możemy przyjmować rzepaku przez całą dobę, bo musi zostać jeszcze wysuszony - tłumaczy Skop.

Kiedy zapytaliśmy o zmieniające się ceny rzepaku, odesłał nas do Elewarru w Krupcu, któremu podlega rzeszowska jednostka. Niestety, mimo licznych prób, w piątek dyrektor był niedostępny. Do sprawy wrócimy.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MIASTOWY
skoro rzepak jest o polowe tanszy niż rok temu, to oczekuje TERAZ o połowe niższej ceny nA OLEJ W SKLEPIE
M
Miodek

Szanowny Panie Redaktorze W.Tartara ,czy Pana zdaniem pisanie na tematy rolnicze zwalnia Pana od poprawnego stylu i pisowni??? Ktoś z powinien sprawdzać Pana artykuły zanim je Pan opublikuje....

Używanie samych nazwisk w treści artykułu brzmi nieelegancko, żeby nie powiedzieć chamsko.

Większość Polaków została ochrzczona w porządnych kościołach po to żeby mieć imię, a samo nazwisko???? To nie piosenka , ani stopień w wojsku...

k
koniczynka

Bury z PSL=em to partia którą  interesuje sól drogowa dodawana do żywności,antybiotyki do żywienia kurcząt GMO, ubój rytualny , a nie rolnicy którzy za marne grosze usiłują coś sprzedać. POlski -Psl

j
jan

obronca chlopow posel bury tworzy agencje kosmiczna.w kosmos wyleci z pslem po wyborach.

B
Bo

Czegoś tu nie rozumiem ale może chłop inaczej myśli "Zdaniem pana Stanisława (nazwisko do wiad. red.), rolnika spod Strzyżowa, w tym roku kolejki do skupu są większe niż zwykle, bo mamy klęskę urodzaju rzepaku." Wg mojego rozumu jak jest klęska to jest mniej rzepaku i mniej rolników sprzedaje swoje plony, no chyba, że źle rozumuje?

f
farmer

to jest chore żeby rolnik nie mógł porządnie zarobić przecierz nie od dziświadomo żejeść trzeba a rolnik nie zarabia durżo wiadomo jeden rok zarobi ale w drugin jedna burza i nie ma nic  skąd sie biorątakie kolosalne ceny w sklebie gdy rolnik zarabia grosze  800 na tonie średni to bardzo dużo i to na rzepaku gdzie ludzie zdecydowali posia ćwiecej gdzie dopłaty   do zachodu to nam brakuje ze 200 lat tam choć sie rok uda mają dopłaty  czy sie nie uda  gnoją to rolnictwo  była klęska zamiast pomóc rolnikowi  i darować mu jakieś kredyty  to panstwo mu proponuje nisko oprecentowane kredyty żeby jeszcze zarobićna nieszcześciu  człowieka  dać chłopu jakieśpieniądze od rządu to nie jeszcz  chore 

Dodaj ogłoszenie