Żeglarz zasłabł na Solinie. Uratowany w ostatniej chwili

Jerzy Leniart, KWP
Tragicznie mógł skończyć się rejs dla samotnego żeglarza, który w niedzielę samotnie żeglował po Jeziorze Solinśkim. W stanie skrajnego wyczerpania trafił do szpitala

Mieszkaniec Krosna w stanie skrajnego wyczerpania i odwodnienia dzięki pomocy policjantów trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Mężczyzna samotnie pływał żaglówką po Jeziorze Solińskim. Czując się bardzo źle, zadzwonił na olicję. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili.

Wczoraj około godziny 15 policjanci z Polańczyka otrzymali wiadomość od żeglarza z Krosna, który swoją żaglówkę zacumował na Jeziorze Solińskim w pobliżu Horodka. Mężczyzna uskarżał się na ból głowy i brzucha, lecz jego głos wskazywał na poważne osłabienie. Policjanci dopłynęli we wskazane miejsce i zastali mieszkańca Krosna leżącego na koi żaglówki w bardzo złym stanie zdrowia. Dzięki szybko zorganizowanej pomocy ratowników WOPR mężczyzna trafił do szpitala. Jak się okazało, żeglarz był skrajnie wyczerpany i odwodniony, do tego stopnia ze nie mógł się samodzielnie poruszać. Obecnie jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emeryt

To że konował Ci kazał przestać chlać, wskazuje na to że jest pijakiem i alkoholikiem. Jemu sie zdaje, że cały świat to wóda, tak to postrzega. Więc proszę się nie dziwić reakcji tego czegoś ze stetoskopem na karku. Osobiście znam bardziej karygodne i wołajace o pomstę do nieba i sądu, zachowania lekarzo- podobnych tworów w okolicznych powiatowych szpitalikach.

m
mieszkaniec z Kmity

Jednego razu bardzo zle sie poczulem i pojechalem autem na pogotowie na Poniatowskiego.

Teraz juz bym nie zrobil takiej pomylki innemu bym to samo powiedzial ze nie wolno jechac samemu samochodem na Pogotowie.

Lekarz mnie zbadal i mowi ze zawioza mnie do szpitala Miejskiego, bo jest zle z moim sercem. Ja na to ze nie moge bo musze najpierw odstawic auto do domu, bo tu pod pogotowiem to mi zaraz auto ukradna, a nie ma kto auta zabrac. Kazal mi podpisac ze na wlasna odpowiedzialnosc sam sie zglosze do szpitala. Podpisalem. Pojechalem do domu te pol kilometra wzialem pizamke i szczoteczke do zebow i pojechalem taksowka do szpitala. W Miejskim polozyli mnie na izbie przyjec na kozetce, a byla godzina 11 w nocy i mam czekac na lekarza. Leze i leze w koncu po jakiejs godzinie pytam pilegniarke jak dlugo ? Ona nie wie. Gdzies dobrze po polnocku przyszedl do mnie jakis facet co mial stetoskop na karku potrzymal mnie za puls i poszedl. Za jakis czas przyszla pielegniarka i dala mi tabletke do ssania pod jezyk. Na tyle to i ja jestem madry aby ssac nitrogliceryne i nie trzeba mi wiedzy lekarskiej i pana doktora. Przelezalem na tej kozetce do rana i po 7-mej przyszedl lekarz internista na swoj oddzial bo przyszedl do mnie i kazal pielegniarce zrobic EKG. Po jakiejs godzinie przyszedl popatrzyl na wynik EKG i mowi do mnie : Przestac natychmiast chlac ! Ja mowie do niego ze ostani raz to mialem wodke w ustach na imieninach okolo 8 miesiecy temu, a tak w ogole to ja wcale nie pije a piwa nie lubie ani wina bo kwasne i mi sie po winie kwasem odbija. To prosze sie zglosic do swojego lekarza rejonowego ! Taka byla jego reakcja i odwrocil sie na piecie i poszedl sobie. Pytam pielegniarki co dalej ? A pielegniarka na to: Przeciez powiedzial panu lekarz ze ma pan sie zlosic do lekarza rejonowego.

Taki madry to i ja jestem. Przeciez przyszedlem po pomoc w wczoraj w nocy bo czuje sie bardzo zle i mam ucisk na okolice serca a wy nic nie zrobiliscie i mnie wyganiacie jak bym byl natretna mucha.

Powiedziala prosze sie ubierac i isc do lekarza. A gdzie ja jestem ? Co to tutaj nie ma lekarzy ? To moze prosto mam isc do prosektorium ?

Wzruszyla ramionami i poszla.

O taka pomoc dostalem w szpitalu Miejskim w Rzeszowie.

J
Jorguś

Józiu dużo zdrowia, widziałem Cie w sobotę o byleś ok...

m
maria

zycze duzo zdrowka

Dodaj ogłoszenie