reklama

Zginęła matka z dziećmi. Sąd odsłania prawdziwy przebieg dramatu

gkrolZaktualizowano 
Na ławie oskarżonych zasiadł tylko Janusz J., ojciec i mąż ofiar. Na szczęście sąd kawałek po kawałku odsłania prawdziwy przebieg tego dramatu.
Na ławie oskarżonych zasiadł tylko Janusz J., ojciec i mąż ofiar. Na szczęście sąd kawałek po kawałku odsłania prawdziwy przebieg tego dramatu. Dorota Mękarska
Tragiczny wypadek w Zagórzu, w którym zginęła matka z dwóją dzieci, poprzedzony był przez dwie krytyczne sytuacje na drodze, które o mały włos też skończyłyby się nieszczęśliwie.
Wypadek wydarzył się 31 sierpnia 2010 r. na drodze Sanok - Zagórz. Fiat CC, którym jechało małżeństwo z dwiema córeczkami, zderzyło się z jadącym z naprzeciwko iveco izoterma. Do wypadku doszło kilka minut po godz. 12, gdy kierowca fiata wjeżdżając na wzniesienie rozpoczął manewr omijania stojącego na poboczu zepsutego iveco daily.

W wyniku wypadku zginęły dzieci i ich matka, a

Wiejmy stąd, bo nas ktoś rozwali

Dzisiaj w sanockim Sądzie Rejonowym zeznania złożyła mieszkanka Zagórza, która o godz. 11.55 wraz z synem jechała tą samą drogą z domu do Sanoka. Wjeżdżając na wzniesienia nagle zobaczyła przez sobą stojącego niżej busa, którego wcześniej nie widziała, bo zasłaniał go pagórek.

- Bardzo się przestraszyłam - powiedziała kobieta. - Zaczęłam hamować. Wydawało mi się, że uderzę w tył tego samochodu. Odruchowo skręciłam kierownicę. Chyba ze strachu nie wcisnęłam do końca sprzęgła i samochód mi zgasł. Zatrzymałam się około metr przed busem.

Kobieta miała świadomość, w jakiej groźnej sytuacji się znalazła.

- Włączyłam szybko auto i powiedziałam do syna: wiejmy stąd, bo za chwile z tyłu nas ktoś rozwali - dodała.

Według świadka auto nie miało włączonych świateł awaryjnych, ani nie było oznakowane trójkątem ostrzegawczym.

Za chwile będzie tam wypadek

Jej zeznania odnośnie oznakowania zepsutego iveco potwierdził kolejny świadek - mężczyzna, który też około godz. 12 mijał busa, jadąc z Sanoka do Zagórza. Mężczyzna sam zgłosił się do sądu. Jak stwierdził, gdy spostrzegł zepsute iveco zwolnił.

- Zobaczyłem, że ten samochód stoi w miejscy zagrażającym innym uczestnikom ruchu.. Chciałem otworzyć okno, by powiedzieć kierowcy, aby zjechał kilkanaście metrów niżej, ale z tyłu jechał szybko inny pojazd i musiałem przyśpieszyć - powiedział.

Świadek wrócił do swojego biura i zamiast zadzwonić na policję powiedział tylko do współpracowników: Za chwilę będzie tam wypadek. Po godzinie do biura dotarła informacja o tragedii.





Kierowca i pasażerowie mieli więcej szczęścia

Koło stojącego na poboczu busa przejeżdżał też o godz. 12.05 autobus kursowy relacji Ustrzyki Górne - Rzeszów. Jego kierowca przemierza tę trasę codziennie, a czasami nawet kilka razy. Zna drogę na pamięć.

- Tam są trzy wzniesienia. Gdy wjeżdżałem na drugie, zobaczyłem stojącego busa. Tylko, dlatego dałem radę go ominąć, że siedzę wyżej niż kierowcy samochodów osobowych i w porę go zauważyłem. Podjąłem taki manewr, bo nic nie jechało z naprzeciwka, a zatrzymanie się w tym miejscu, spowodowałoby jeszcze większe zagrożenie - stwierdził szofer.

Autobus pojechał dalej, ale zanim jeszcze dojechał do dworca w Sanoku minęły go karetki.

Według kierowcy autobusu iveco daily nie było oznakowane i nie miało włączonych świateł awaryjnych. Stało też w całości na jezdni.

Zeznawał pod przysięgą, a teraz nie pamięta

Z uwagi na rozbieżności w zeznaniach świadków sąd doprowadził dzisiaj do konfrontacji. Twarzą w twarz stanęli przed sobą: kierowca zepsutego iveco daily, który cały czas utrzymywał, że prawidłowo oznakował samochód i mieszkaniec Zagórza, który w kolei zeznał przed sądem, że pożyczył mu trójkąt już po wypadku. Potwierdziła to matka zagórzanina.

Podczas konfrontacji młody kierowca z Rzeszowa obstawał jednak przy tym, że miał trójkąt w aucie, ale być może zapomniał go wyjąć. Nie pamiętał ani faktu pożyczki, ani tego, czy oznakował swój pojazd. Nie wiedział też, dlaczego poprzednio złożył inne w tej kwestii zeznania. Były to zaś zeznania złożone pod przysięgą.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca chlodni
naprawde trzeba być idiotą zeby przed sarną nie hamować! ten kto pisał ze przed sarną nie hamuje to nigdy nie siedział za kierownicą ani w aucie, może jako pasażer! ja osobiście miałem spotkanie na drodze z sarna. jadąc tirem za Duklą wyskoczyła mi sarna i mimo iż hamowałem sarna zniszczyła reflektory, chłodnice i klimatyzacje ! strach pomyśleć co by było gdyby zniszczyła przednią szybe i wleciała do kabiny!

Co ty pieprzysz za glupoty !! Tys widzial TIR-a ale na ulicach chyba. Ja swoja chlodnia to juz mialem kilka spotkan z gruba zwierzyna i nigdy poza malymi zagieciami atrapy nie bylo zadnego znaku. Po to mam Bull-zderzak (bullbar)zeby nie bylo uszkodzen. Zderzak zrobiony z ksztaltownika grubego na pol cala (12mm) 500mm szeroki i do tego na gorze zamocowane ochraniacze z rur grubosciennych o przekroju 3 cali (75mm) ochraniajace wlasnie reflektory i oslone chlodnicy, oraz dwa kly pionowe z 100mm szyny grubej na 10mm. Nie ma ludzkiej sily aby toto ugiac, chyba zeby drugi TIR we mnie przylozyl. Osobowki to sie odbijaja od tego jak od muru. Spreyem sie tylko zadrapania poprawia po takich spotkaniach aby nie bylo widac sladow na zderzaku.
Takie sarny czy dziki dla takiego Bullbara nie istnieja Tylko slychac jak stukne i nic wiecej.
z
zabawny.1
Jak to co by bylo gdyby wyskoczyla sarna !! Dowala sie w gaz ile tylko mozna i wali sie w sarne. Kupa mieska ktora czeka na kierujacego !!
Tylko idiota hamuje !!

naprawde trzeba być idiotą zeby przed sarną nie hamować! ten kto pisał ze przed sarną nie hamuje to nigdy nie siedział za kierownicą ani w aucie, może jako pasażer! ja osobiście miałem spotkanie na drodze z sarna. jadąc tirem za Duklą wyskoczyła mi sarna i mimo iż hamowałem sarna zniszczyła reflektory, chłodnice i klimatyzacje ! strach pomyśleć co by było gdyby zniszczyła przednią szybe i wleciała do kabiny!
e
eldorado

Facet jest z zasady winny. To tak jak w "detektywach" na koniec: baba dostaje półtora roku w zawiasach lub najczęściej jest uniewinniana i kierowana na porady psychologiczne. Facet jest zawsze tym złym i dostaje piętnaście lat albo dożywocie. Szkoda że nie ma kary śmierci to wszyscy by wisieli. Dzisiejszy zboczony wywrócony do góry nogami świat kreuje mężczyznę jako: zwyrodniałego samca niszczącego wszystkie kobiety. Grubego, brzydkiego nierobę który tylko ogląda telewizor i wali browar. Kobieta natomiast to elegancka, inteligentna, zaradna, bystra, niezależna, zabiegana od kosmetyczki do fryzjerki "biznesłomen". Na szczęście to tylko serialowa fikcja

k
kierowca chlodni
Winny nie winny ,kazdy musi poniesc odpowiedzialność za swoje czyny. Zadajmy sobie pytanie czy zdrowo myslący ,kochający TATO i MĄŻ zabiera swoje najdroższe skarby do nie sprawnego samochodu ??? A co by było gdyby w tym miejscu zamiast stojącego iveca wyskoczyła np.sarna .KaZdy kierowca na jego miejscu był by tak samo sądzony , a gdyby wiózł znajomą lub sąsiada to jak byśćie wtedy komentowali .....

Jak to co by bylo gdyby wyskoczyla sarna !! Dowala sie w gaz ile tylko mozna i wali sie w sarne. Kupa mieska ktora czeka na kierujacego !!
Tylko idiota hamuje !!
g
gość

Winny nie winny ,kazdy musi poniesc odpowiedzialność za swoje czyny. Zadajmy sobie pytanie czy zdrowo myslący ,kochający TATO i MĄŻ zabiera swoje najdroższe skarby do nie sprawnego samochodu ??? A co by było gdyby w tym miejscu zamiast stojącego iveca wyskoczyła np.sarna .KaZdy kierowca na jego miejscu był by tak samo sądzony , a gdyby wiózł znajomą lub sąsiada to jak byśćie wtedy komentowali .....

g
gosć
Rodzina zony jeszcze go oskarza. Ludzie, gdzie wasze sumienie?! Moze ksiadz powinien im wytlumaczyc, ze niewinnie oskarzony potrzebuje wsparcia psychicznego.

A dlaczego zaraz trzeba tam posyłać księdza? Zaraz podniesie się krzyk, że od tego są psycholodzy, a nie jakiś "czarny". To sąd ma udowodnić niewinność tego człowieka i myślę, że tak się stanie. Mam natomiast pretensje do prokuratora, że tak łatwo oskarża. To jest draństwo. Przecież podstawie tego oskarżenie rodzina osądza.
a
ania

Ludzie, nie dość że gość stracił całą rodzinę i do końca życia będzie miał tą świadomość, to jeszcze go sądzicie... co innego gdyby był pijany czy coś, nie jego wina że jakiś imbecyl zostawił tak samochód... Dajcie mu już spokój, a wsadzcie za kratki prawdziwego sprawcę tej tragedii

G
Gość

W takim razie tego z busa wsadzic na dozywocie do kryminalu by wiecej nie zagrazal ludziom!!!!!

j
jj

A prokuratura co bez winy?? Zacytuje z poprzedniego artykułu z tej sprawy: "Prokuratura ustaliła, że kierowca iveco daily, zatrzymując się na poboczu, nie naruszył zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym."
No to gdzie tutaj profesjonalizm, skoro nagle okazuje się, że Iveco stało na środku drogi bez trójkąta? Prokuratura zobaczyła auto po wypadku i wedle tego wydała osąd ?? Gdzie my żyjemy?

Biedny człowiek - ojciec i mąż, teraz jest sam, w dodatku musi się męczyć z sądami i kłamstwami. Dużo sił mu życzę, naprawde.

Kierowca tego Iveco co stał na poboczu - lipe wciskał, bał się ale nie pomyślał o tym człowieku, co już ma dość wszsytkiego.. gdzie tu człowieczeńśtwo.

I
IrOnia

Do dniu wypadku byl kochanym zieciem, szwagrem, wujkiem a w nieszczesciu to "huzia na Jozia".
Gdzie chrzescijanskie milosierdzie? Czy tak uczyl Jezus Chrystus? Czy tego chce od nas Bog?
Tutaj rzeczywiscie pole do popisu dla Ksiedza.

G
Gość

Na taka "rodzine" to mozna tylko nasr*c i zapomniec, ze istnieja. To nie sa ludzie.

G
Gość

Rodzina zony jeszcze go oskarza. Ludzie, gdzie wasze sumienie?! Moze ksiadz powinien im wytlumaczyc, ze niewinnie oskarzony potrzebuje wsparcia psychicznego.

G
Gość

Serdecznie wspolczuje mezowi i ojcu ofiar! Mama nadzieje, ze sad okaze sie naprawde sprawiedliwy w tej sprawie.
Nieszczesliwy czlowiek. Stracil najblizsze sobie istoty. Czy mozna doznac wiekszej tragedii?

G
Gość

Definitywnie zawinil "klamca i kretacz"- wlasciciel iveco.

G
Gość
Nie rozumie tu czegoś. Na ławie zasiadł mąż i ojciec ofiar /tak podpisane pod zdjęciem/ ?

Pisze sie "rozumiem".
Jezeli nie rozumiesz, to przeczytaj poprzednie artykuly.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3