Złodzieje mikrofalówek z "Biedronki" złapani

Marcin Radzimowski
Komisarz Beata Jędrzejewska - Wrona prezentuje odzyskane kuchenki mikrofalowe.
Komisarz Beata Jędrzejewska - Wrona prezentuje odzyskane kuchenki mikrofalowe. Fot. Marcin Radzimowski
Dzisiaj zatrzymano dwóch młodych mężczyzn, którzy w ostatnim czasie dwukrotnie okradli market "Biedronka" w Tarnobrzegu. Łupem padły dwie kuchenki mikrofalowe, dvd i specjalny zestaw zszywaczy.

Jeden z zatrzymanych mężczyzn ma 25, drugi 20 lat, obaj są mieszkańcami Tarnobrzega. Nie zostali zatrzymani bezpośrednio po pierwszej kradzieży, dlatego w tym samym sklepie pojawili się ponownie. I znów ukradli.

- Do obu przestępstw doszło w jednym ze sklepów zlokalizowanych przy Placu Bartosza Głowackiego. Pierwsze zdarzenie miało miejsce 8 marca, wówczas to ze sklepu sprawcy zabrali odtwarzacz dvd i zestaw zszywaczy - wyjaśnia komisarz Beata Jędrzejewska - Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu. - Straty oszacowano na 350 złotych.

Ustaliliśmy nieoficjalnie, że do kradzieży doszło w "Biedronce", a sprawcy zostali zarejestrowani przez kamerę monitoringu. Ten zapis pomógł później policji w identyfikacji złodziei.

Minął tydzień, a złodzieje przekonani o swojej bezkarności, ponownie odwiedzili ten market. Tym razem wybiegli ze sklepu taszcząc po kuchence mikrofalowej w rękach. Sprzedawczyni próbowała reagować, ale złodzieje zdołali uciec. Straty oszacowano na 420 złotych.

Kilka dni później jeden ze sprawców sprzedał kuchenkę po okazyjnej cenie znajomemu z bloku, nieświadomemu, że kupuje kradziony towar.

Dwa tygodnie intensywnej pracy operacyjnej policji, przyniosło dzisiaj efekt. Zatrzymano obydwu sprawców, odzyskano też skradziony z "Biedronki" towar.
Obecnie obaj zatrzymani mężczyźni są przesłuchiwani w komendzie policji, we wtorek staną przed prokuratorem.

Jeden ze złodziei był już w przeszłości karany za kradzieże, ale odpowiadał za wykroczenia, gdyż wartość towaru nie przekraczała 250 złotych.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

R
Rydzyk

kiedy ta "piz.... " była w patrolu policyjnym, albo komandant lub któryś z jego nieudaczników i nieuków z-ców o poziomie rozumu dziecka, a boskich aspiracjach

G
Gość

policja musi być bogata skoro stać ją na utrzymywanie na etacie policyjnych takiego nieroba jak rzecznik prasowy

R
Rydzyk

Rzeszów > Możemy nie poznać kary dla prokurator Anny P.
Sąd dyscyplinarny wyznaczył już rozprawę rzeszowskiej prokurator Anny P., której zarzuca się uchybienie godności urzędu. Proces będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami. W ubiegłym roku ochrona hipermarketu Leclerc przyłapała Annę P. na wynoszeniu bielizny. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu tego roku. P., była wtedy szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Z powodu afery straciła to stanowisko. Sprawa trafiła do sądu dyscyplinarnego. Pierwsze posiedzenie w wyznaczono na 10 stycznia. Będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami, a karę wymierzoną Annie P., sąd będzie mógł ujawnić dopiero, gdy wyrok się uprawomocni. Od decyzji sądu zależy, czy zostanie podany do wiadomości publicznej. Obecnie obowiązujące prawo chroni prokuratorów przed ciekawością opinii publicznej. - Wynika to z ustawy o prokuraturze z 1985 roku – wyjaśnia Jan Łyszczek, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Dodaje, że Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało zmiany.
- Postępowania dyscyplinarne prokuratorów mają być jawne – wyjaśnia Łyszczek. Annie P., grozi kara upomnienia, nagany, usunięcia z zajmowanej funkcji, przeniesienie w inne miejscy służbowe albo wydalenia z zawodu.

h
hehehe>)

Z licznych artykułów wnioskuje, że w Tarnobrzegu to sami złodzieje, podpalacze i ewentualnie piraci drogowi!

R
Rydzyk

Sędzia chciał ukraść kiełbasę
Zbigniew J., sędzia Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, rozbił auto podczas ucieczki przed policją i nie chciał dmuchać w alkomat. Wcześniej próbował ukraść kiełbasę z supermarketu.
W czwartek ochroniarze z supermarketu "Biedronka” w Stalowej Woli zatrzymali złodzieja, gdy chciał wynieść ze sklepu ukrytą w rękawie kiełbasę o wartości 6,90 zł. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest nim Zbigniew J., sędzia Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu - od półtora roku zawieszony w czynnościach, za ... jazdę po pijanemu.
- Potwierdzam, że zgłoszono nam taką kradzież z udziałem sędziego J. Nie sprawdzaliśmy czy był trzeźwy, bo nie było takiej potrzeby - mówi nadkom. Grzegorz Śmiech, komendant stalowowolskiej policji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3