Zmiany w urzędach pracy. "Trzeba przeprowadzić rewolucję w...

    Zmiany w urzędach pracy. "Trzeba przeprowadzić rewolucję w mentalności urzędników"

    Małgorzata Motor

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, która ma m.in. usprawnić działanie urzędów pracy. Wejdzie w życie pod koniec maja. Rozmowa z Rafałem Młynarskim, dyrektorem PUP w Jarosławiu
    Zmiany w urzędach pracy. "Trzeba przeprowadzić rewolucję w mentalności urzędników"

    ©Archiwum PUP w Jarosławiu

    Co się zmieni dla bezrobotnych?

    - Urzędy pracy zaczną działać na nowych zasadach pod koniec maja. Diametralną zmianą będzie to, że każdy bezrobotny otrzyma doradcę klienta, czyli osobistego opiekuna. Jego zadaniem będzie doprowadzenie danej osoby do zatrudnienia. Ma przydzielić bezrobotnego do jednej z trzech grup (tzw. profilowanie) oraz opracować indywidualny plan działania, jaki będzie chciał z nim zrealizować. Dodatkowo opiekun będzie miał cztery miesiące na to, żeby przedstawić mu konkretną ofertę. Może to być staż, praca lub doradztwo zawodowe. To jednak dotyczy tylko młodych bezrobotnych do 30 roku życia.

    - Czy te zmiany rzeczywiście usprawnią działanie urzędów pracy, bo wiele osób ma wątpliwości.

    - W tej chwili jest tak, że na jednego doradcę zawodowego przypada tysiąc bezrobotnych.
    PUP w Jarosławiu już od roku działa według nowych zasad. Tak musiałem zorganizować pracę w urzędzie, że na jednego doradcę klienta przypada już 300-400 bezrobotnych. Było to możliwe tylko dzięki temu, że zrobiłem po prostu przesunięcia między działami. Zamiast sześciu osób, które bezpośrednio pracowały z bezrobotnymi, jest teraz 22. Dodatkowo zatrudniłem tylko 3-4 osoby. Myślę, że wątpliwości niektórych dyrektorów urzędów pracy biorą się tak naprawdę stąd, że trzeba przeprowadzić rewolucję nie tylko w funkcjonowaniu urzędu, ale też w mentalności samych urzędników.

    - Najwięcej kontrowersji budzi profilowanie bezrobotnych. Dlaczego?

    - Bo trzeba bezrobotnemu poświęcić nieco więcej czasu niż dotychczas. Profilowanie bezrobotnego wymaga rozmowy z nim. Trzeba wydobyć z niego szczegółowe informacje, które pozwolą na przydzielenie go do konkretnej grupy. Nie wystarczy więc samo zadawanie pytań. Gdy po raz pierwszy profilowałem bezrobotnego, potrzebowałem na to ośmiu minut.

    - Bezrobotny będzie przydzielany do jednej z trzech grup?

    - Tak. W pierwszej znajdują się osoby, które są gotowe do pracy. Trzeba im jedynie przedstawić ofertę. W drugiej są osoby, którym czegoś brakuje: kwalifikacji, praktyki, motywacji. Konieczne jest przedstawienie im pomocy psychologicznej, oferty szkolenia czy stażu. Trzecia grupa to osoby, które właściwie przychodzą do urzędu, żeby się podpisać. Zarejestrowane są dla ubezpieczenia. W zatrudnianiu ich mają nam pomagać agencje zatrudnienia, które dysponują specjalistyczną kadrą do pracy z takimi osobami.

    - PUP w Jarosławiu już od roku profiluje bezrobotnych. Czy ta metoda się sprawdza?

    - Tak, dzięki temu mamy dokładne informacje o bezrobotnych. W związku z tym, że wszystkie dane zamieszczamy w specjalnym systemie, gdy tylko pracodawca się do nas zgłosi, szybko możemy znaleźć najbardziej odpowiednią dla niego osobę. Wcześniej nie było to możliwe, bo nie mieliśmy pełnej informacji o naszych bezrobotnych. Te zmiany bez wątpienia usprawniły pracę naszego urzędu. Przestał być zastygłą instytucją do rejestrowania bezrobotnych i wypłacania zasiłku, a pracownicy - urzędnikami nastawionymi na pracę z papierami. Więcej czasu muszą po prostu teraz poświęcać bezrobotnym.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo