Znęcał się nad matką, podpalił jej dom. W Sądzie Rejonowym w Krośnie zapadł wyrok: 6,5 roku więzienia

Ewa Gorczyca
Tomasz Jefimow
Krośnieński sąd nie miał wątpliwości co do winy 48-letniego Waldemara H., mieszkańca Korczyny. Mężczyzna w lutym ub. roku, po awanturze domowej, wziął kanister z benzyną, wylał ją i podpalił, nie patrząc na to, że w domu jest matka, psy i koty. Kobieta zdążyła uciec, zwierzęta zginęły.

Stanisława H. nie miała łatwego życia z synem. Po tym, jak dorosłe córki wyprowadziły się, mieszkała z nim sama w niewielkim domu pod lasem w Korczynie.

Syn nie miał dla niej żadnego szacunku. Znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Wyzywał ją, obrażał, bił, popychał, szarpał, kopał i opluwał. W niczym jej nie pomagał, dom utrzymywała z renty. Szczególnie agresywny stawał się, gdy był pijany. W trakcie awantur groził, że podpali dom.

13 lutego ub. roku Waldemar H. wrócił z pracy wieczorem, pod wpływem alkoholu. Był zły. W pewnej chwili, po kłótni z matką, wziął z sieni duży plastikowy pojemnik wypełniony benzyną. Zaczął rozlewać paliwo. Ochlapał nią kurtkę matki. Drewniany budynek szybko stanął w ogniu. Spłonął doszczętnie. Przerażona kobieta zdążyła na czas opuścić dom. Pożaru nie przeżyły dwa psy i dwa koty.

PRZECZYTAJ TEŻ: Trzy lata więzienia dla byłego pustelnika z Dębowca za seksualne wykorzystanie 14-latka

Waldemar H. podczas procesu utrzymywał, że jest niewinny. Stwierdził, że oskarżenia wobec niego, dotyczące znęcania się, są wyssane z palca - bo matka chce się go pozbyć z domu. Pożar tłumaczył pechowym wypadkiem. Jak twierdził, poszedł na strych z lampą naftową. Wypadł mu, rozbiła się, nafta wyciekła, zapaliła się a płomienie szybko rozprzestrzeniły się po sianie.

Sąd w Krośnie: 48-latek winny trzech zarzutów

Proces Waldemara H. toczył się w Sądzie Rejonowym w Krośnie. Sąd dziś uznał, że 48-latek jest winny trzech zarzutów: znęcania się nad matką, podpalenia domu (co było zagrożeniem dla jej życia i zdrowia) oraz przestępstwa wynikającego z ustawy o ochronie zwierząt. Za każde wymierzył mu karę pozbawienia wolności - łącznie skazując go na 6,5 roku więzienia.

Orzekł też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej Stanisławy H. na odległość mniejszą niż 20 metrów. Będzie on obowiązywał przez 6 lat, od momentu gdy mężczyzna opuści zakład karny. Waldemar H. ma też zapłacić matce 10 tys. złotych nawiązki jako częściowe zadośćuczynienie za to, co się stało i pokryć koszty sądowe.

Sąd wydał wyrok skazujący, bo dał wiarę zeznaniom matki, która opisywała, jak zachowywał się syn. Nie uwierzył w wersję Waldemara H.

Sędzia Paweł Gonet powiedział, że dorosły mężczyzna tłumaczył się w naiwny, wręcz głupi sposób. Tym bardziej, że biegły ds. pożarnictwa nie miał wątpliwości, że przyczyną pożaru było celowe podpalenie i wykluczył, by powstał wskutek np. nieumyślnego zaprószenia czy też samoczynnego zapalenia się siana. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, z dwóch miejsc - poddasza i pomieszczenia gospodarczego. Według biegłego - Waldemar H. użył zapalniczki albo zapałek, by wzniecić płomienie.

Waldemar H. był już skazany za znęcanie

Waldemar H. odpowiadał w warunkach recydywy. Był już wcześniej skazany za znęcanie się nad matką. Odbywał też karę pozbawienia wolności. Ale - co podkreślał sędzia - oskarżony nic sobie z tego nie robił, nie zmienił swojego stosunku do matki.

Według sędziego na naganną ocenę zasługuje też jego zachowanie w trakcie pożaru.

- Gdy bezradna matka patrzyła, jak płonie cały jej dobytek, on poszedł do lasu, bo jak to określił bez ogródek "zachciało mu się srać".


ZOBACZ TEŻ: Trener młodych siatkarek i nauczyciel skazany za gwałty na uczennicach

poranny.pl/x-news

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
git

A to łysol w grzywkę czesany - do lasu uciekł, bo dostał sraczki zapewne, teraz przez sześć lat będzie miał kibel pod nosem i szyb przeczyszczony na błysk.   

Dodaj ogłoszenie