Zniknie socjalizm, to zniknie korupcja

    Zniknie socjalizm, to zniknie korupcja

    JAROMIR KWIATKOWSKI

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    JANUSZ KORWIN-MIKKE

    JANUSZ KORWIN-MIKKE ©TADEUSZ POŹNIAK

    Rozmowa z JANUSZEM KORWINEM-MIKKE
    JANUSZ KORWIN-MIKKE

    JANUSZ KORWIN-MIKKE ©TADEUSZ POŹNIAK

    - Środowisko UPR konsekwentnie opowiedziało się przeciw członkostwu Polski w UE. Co pan czuje, widząc, że Unia próbuje zmieniać reguły gry; mam tu na myśli choćby rewizję postanowień traktatu w Nicei?

    - To wszystko mówiliśmy. Telewizja reżimowa oczywiście tego nie publikowała, ale proszę sięgnąć po nasz tygodnik "Najwyższy Czas!", tam to wszystko jest.
    Proszę zobaczyć, że w projekcie konstytucji europejskiej, szef Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Eistang nie pozwolił niczego zmienić, stosując zresztą bardzo prosty trick.

    - Jaki?

    - Pozwalał wszystkim zgłaszać poprawki.
    Gdy zebrało się ich bodaj 14 tysięcy, powiedział, że on sam to wszystko rozpatrzy i dosłownie na dzień przed wakacjami stwierdził, że tych poprawek jest tyle, iż najlepiej je wszystkie odrzucić i przyjąć pierwotny projekt. Teraz jest to samo. Pozwala się zgłaszać poprawki, a później, w grudniu lub styczniu, usłyszymy: "sorry, ale jeżeli 1 maja chcecie być w Unii, to trzeba przyjąć pierwotny projekt".
    Mówiliśmy, że nie będzie obiecanych dopłat dla rolników. Co więcej, jeżeli teraz mówią, że pełne dopłaty będą dopiero w roku 2013, to przypominam, że zgodnie z postanowieniem Agendy 2000, od roku 2007 nie będzie żadnych dopłat do rolnictwa.

    - Mówiliście, i co z tego, skoro ten głos był bardzo słabo słyszalny?

    - To wina was, dziennikarzy. Publikowaliście wyłącznie głosy w rodzaju Andrzeja Olechowskiego, a nie ludzi poważnych.
    W jedynej audycji przed referendum, w której wystąpił prezes UPR, Stanisław Wojtera, eurosceptycy mieli argumenty, euroentuzjaści - żadnego. Gdyby dopuszczono eurosceptyków do dyskusji choć na kilka dni, to ¾ ludzi byłoby przeciw wejściu do Unii. Dlatego właśnie ich nie dopuszczono.

    - Środowisko UPR zawsze odwoływało się do zdrowego rozsądku obywateli. Czy to, co się dzieje w Polsce, oznacza, że z poczuciem zdrowego rozsądku nie jest u Polaków najlepiej?

    - Wiadomo, że ludzi rozsądnych jest mało, a głupich dużo. W odniesieniu do UE chciałbym powiedzieć, że jest to rodzaj pozornej paranoi. Ludzie mówią, że rząd to banda durniów i złodziei. Proszę zauważyć, że to powszechna opinia. Więc skoro ta "banda durniów i złodziei" nawołuje do wejścia do Unii Europejskiej, to człowiek rozsądny na ślepo powinien głosować przeciw.

    - A jednak ludzie głosowali "za". Dlaczego?

    - Bo telewizja jest potworną bronią.

    - Jakie są perspektywy zdrowego rozsądku w Polsce?

    - Nie ma innej możliwości, państwo polskie musi zbankrutować. Tak jak zbankrutowała PRL, tak zbankrutuje III RP.

    - Pożyjemy, zobaczymy. Gdyby stało się tak, jak pan mówi, czy to by oznaczało, że bankructwo PRL nic ludzi nie nauczyło?

    - Nic. Najgorsze jest to, że przez ostatnie kilkanaście lat wmawiano w nich, że budujemy kapitalizm, podczas gdy w rzeczywistości mamy cztery razy więcej urzędników, czyli cztery razy więcej socjalizmu.

    - Ostatnio Komisja Europejska w swoim raporcie skrytykowała Polskę za stan przygotowań do członkostwa w UE.

    - Jest to święta prawda. Nie jesteśmy przygotowani. No i co z tego? Jeden z naszych kolegów był pół roku temu na Sycylii. Po powrocie stwierdził: "panie prezesie, niech się pan nie przejmuje! Sycylia razem z całymi Włochami weszła do UE. Podpisała te kilkanaście tysięcy stron traktatu. I nikt tego nie przestrzega!". Myślę, że to jest jakaś szansa.

    - Jednym ze zjawisk, które powoduje, że jesteśmy "chorym człowiekiem", nawet jak na warunki europejskie, jest korupcja. W mediach mówi się non-stop o korupcyjnej propozycji Lwa Rywina. A przecież nie jest to ani jedyna, ani największa afera. D

    - Bo dotyczy mediów, a więc szczególnie interesują się nią dziennikarze. Powiedzmy jasno: walka z grypą nie polega na tym, że się chorego pakuje do wanny z lodem, by mu obniżyć gorączkę. Walczy się z zarazkami, a gorączka sama znika. Przyczyną korupcji jest socjalizm. Trzeba zniszczyć socjalizm, a korupcja sama zniknie, nie trzeba będzie z nią walczyć. Jeżeli o tym, jak ja mam wydać moje pieniądze, decyduje urzędnik, to jest on podatny na korupcję. Gdyby urzędników nie było, gdyby nie istniały zbędne, a nawet szkodliwe ministerstwa, jak np. rolnictwa, edukacji i inne, to wtedy nie byłoby nawet komu dać w łapę i korupcja przestałaby istnieć.

    - Dlaczego te proste rozwiązania są tak trudne do wprowadzenia w życie?

    - Bo zbyt wielu ludzi wykształconych, obdarzonych pewnym autorytetem, korzysta z tego układu i okrada biednych, prostych ludzi. Ile pieniędzy potrzeba np. na rzecznika praw pacjenta, praw kobiet itp. Przecież to są pasożyty, które czerpią z tego systemu spore pieniądze, a więc są zainteresowane tym, żeby on dalej istniał. Państwo opiekuńcze ma dobrze płatnych "opiekunów".

    - Od wielu lat podkreśla pan, że zawsze mówi to samo. Czy nie czuje się pan sfrustrowany tym, że nic nie wskazuje na to, iż UPR stanie się czymś więcej niż "partią felietonistów"? Inspirujących do myślenia, ale bez realnego politycznego znacze

    - To tu się pan generalnie myli. Liga Północna we Włoszech powtarzała swoje tezy przez kilkanaście lat, uzyskując w wyborach poparcie rzędu 0,8-1,4 proc., czyli znacznie mniej niż UPR. Po czym, gdy wyszła na jaw afera "czyste ręce", uzyskała w Padanii, gdzie istnieje, 40 proc. poparcia. I do dziś jest partią współrządzącą.

    - Przekładając doświadczenie Ligi Północnej na UPR, na co pan liczy?

    - Dokładnie na to samo. Gdy afera "czyste ręce" dotrze do Polski, ludzie zobaczą, ile naprawdę się kradnie. Bo tak naprawdę nie mają pojęcia o rozmiarach korupcji w Polsce. Tu przeciekają przez ręce setki miliardów złotych.
    Ja liczę na efekt kropli, która drąży skałę. Niech pan zauważy, że 20 lat temu wszyscy śmiali się na myśl o wolnym rynku. Dziś wszyscy o nim mówią. Jeszcze 10 lat temu wszystkie partie mówiły: podwyższymy podatki, załatwimy wasze problemy. Dziś praktycznie wszystkie mówią o obniżce podatków. No, jeszcze tego nie robią, ale już mówią. To bardzo ważny krok, bo kiedyś będą musiały to zrobić.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo