Znowu wykosili opozycję

Dorota Mękarska
Halina Romerowicz (pierwsza z lewej) powiedziała, że może brać udział w posiedzeniach komisji oświaty za darmo.
Halina Romerowicz (pierwsza z lewej) powiedziała, że może brać udział w posiedzeniach komisji oświaty za darmo. Fot. Dorota Mękarska
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Trzynastu radnych gminy wiejskiej Sanok jeszcze raz nie zgodziło się, aby dwoje radnych z opozycji zostało członkami choćby jednej komisji.

Jak pisaliśmy, Halina Romerowicz ze Strachociny i Tadeusz Kaczmarski z Pakoszówki, w grudniu ub.r. jako jedyni spośrod 15 radnych nie weszli do żadnej komisji Rady Gminy Sanok.

Dlaczego? Bo są w opozycji do komitety "Nasza Gmina". Tajemnicą poliszynela jest to, że Romerowiczowa i Kaczmarski nie są ulubieńcami wójta Mariusza Szmyda, który jako lider komitetu "NG" znowu wygrał wybory.

Powtórka wyborów

Uchwała w sprawie powołania członków komisji została podważona przez wojewodę Ewę Draus. Uznała ona, że tajny tryb głosowania nad członkami komisji jest sprzeczny z prawem. Dlatego przewodniczący RG zwołał sesję nadzwyczajną.

Nie damy dyskryminować naszych

Na środową sesję przyjechali mieszkańcy Strachociny i Pakoszówki. Wacław Daszyk ze Strachciny odczytał protest: - Lekceważenie naszych radnych jest lekceważeniem naszych wsi!

- Rada ma swobodę w kształtowaniu swoich organów - odparował Stanisław Wesoły, przewodniczący RG.

Kiedy przyszło do głosowania, radni z komitetu "NG" raz po raz utrącali Romerowicz i Kaczmarskiego. Mieszkańcy Strachociny i Pakoszówki przyjmowali to z tak wielkim oburzeniem, że o mało nie doszło do rękoczynów. Niektórzy panowie zaczęli się umawiać na "ubitą ziemię".

Romerowicz i Kaczmarski, choć mogli odwdzięczyć się pięknym za nadobne, glosowali za każdym razem na "tak".

Rządzą żółtodzioby

Nie pomogły nawoływania radnego Janusza Wanielisty, który przed głosowaniem nad składem komisji oświaty, zwrócił uwagę, że H. Romerowicz jest jedynym w radzie nauczycielem i dlatego powinna znaleźć się w tej komisji. Siedmiu radnych zagłosowało na "tak", ale ośmiu było przeciw.

- To jest kabaret. Ludzie bez żadnego wykształcenia i nowicjusze będą kształtować politykę oświatową w gminie, a osoba z największymi kwalifikacjami nie będzie mieć nic do gadania - ocenia mieszkaniec Strachociny.

My tu jeszcze przyjedziemy

- Przyjedziemy tu jeszcze raz, ale w większej sile - zapowiedział wzburzony mieszkaniec Pakoszówki.

Poseł Marian Daszyk, przyglądający się obradom, zapowiedział, że najprawdopodobniej znowu dojdzie do unieważnienia uchwały.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie