reklama

Zostaliśmy oszukani

pjahn
Okradziono nas z zarobionych pieniędzy -mówią pracownicy "Montaresu".
Okradziono nas z zarobionych pieniędzy -mówią pracownicy "Montaresu". Krystyna Baranowska
Prokurator Rejonowy dla miasta Rzeszowa umorzył śledztwo w sprawie uporczywego naruszania praw pracowniczych w rzeszowskim "Montaresie". To skandal - uważają poszkodowani pracownicy.

Przypomnijmy, 4 kwietnia blisko stu pracowników zawiadomiło prokuraturę o popełnieniu przestępstwa niegospodarności i naruszenia uprawnień pracowniczych przez zarząd spółki Rzeszowskie Przedsiębiorstwo Budowlano-Montażowe "Montares" SA w Rzeszowie. W tym zawiadomieniu wskazują na liczne i rażące przypadki naruszania praw pracowniczych: nie wypłacanie tzw. delegacji służbowych od sierpnia 2002, nie wypłacanie poborów od grudnia 2002, nie odprowadzanie składek ubezpieczeniowych do ZUS od kwietnia 2002 r.

W sierpniu sąd ustalił, że zarząd "Montaresu" nie płacił pracownikom fizycznym od grudnia 2002 r., a "umysłowym" od stycznia br. Należności z tego tytułu w sierpniu sięgały 1,5 mln zł.
Zarząd "Montaresu" nie płacił też składek na ubezpieczenie PZU oraz społeczne pracowników, zmniejszając im przyszłe emerytury lub renty. Dług wobec ZUS w sierpniu wynosił 2,5 mln zł.

- Postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie uporczywego naruszania praw pracowniczych uważam za skandal. Przecież zarząd "Montaresu" przez prawie rok czasu nie płacił ludziom należnych pieniędzy. Czuł się na tyle bezkarny, że potrącał ludziom składki, ale nie odprowadzał ich na właściwe konta, a prokuratura nic. Zastanawiam się, co musi zdaniem prokuratury zrobić pracodawca, aby uznała go za podejrzanego o popełnienie przestępstwa - zastanawia się Wojciech Buczak, przewodniczący Zarządu regionu NSZZ "Solidarność" w Rzeszowie.
Buczak dodaje, że czas najwyższy, aby prawo w tym zakresie chroniło pracowników. - Przecież ci ludzie wykonali swoją pracę, ale zostali pozbawieni środków do życia i nikt za to nie czuje się odpowiedzialny. To się staje problemem społecznym. Już biskupi polscy stwierdzili, że grzechem wołającym o pomstę do nieba jest zatrzymywanie należności za pracę. Sam papież powiedział: "Zabija bliźniego ten, kto pozbawia zapłaty robotnika.

Według badań CBOS otrzymywanie pensji regularnie i terminowo deklaruje 90 proc. pracowników najemnych. To oznacza, że co 10 pracownik pada ofiarą opóźnień przy wypłacie lub nie otrzymuje jej wcale.

- Fakt naruszania praw pracowniczych w "Montaresie" jest oczywisty. Natomiast w śledztwie nie udowodniono uporczywości, czyli złośliwości naruszania praw pracowniczych - mówi Krzysztof Piękoś, prokurator rejonowy dla miasta Rzeszowa. - Rozumiem rozgoryczenie i dramat ludzi, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za swoją pracę. Jednak, z drugiej strony, nie zostały wyczerpane znamiona przepisu 218 paragraf 1 kodeksu karnego. Przy uporczywości należy wykazać umyślność działania, czyli w tym przypadku zaniechania działania polegającego na nie wypłacaniu należnych pensji. Na przykład, mając możliwości, zarząd nie płacił poborów pracownikom. W tym przypadku ustalono, że pracodawca nie dysponował środkami na wypłaty.
Postanowienie o umorzeniu nie jest prawomocne i pokrzywdzeni mogą złożyć zażalenie w tej sprawie do Prokuratury Okręgowej. Kilka osób już taką decyzję przygotowało.
Władysław, przepracował jako zbrojarz betoniarz 18 lat:
- Od grudnia ubiegłego roku "Montares" nie płacił nam poborów. W sumie do lata uzbierało się tych zaległości na 7 tys. zł. Otrzymywałem jedynie niewielkie zaliczki - w sumie było tego 900 zł, ale z tego nie dało się utrzymać rodziny i musiałem się imać dorywczych prac. Ciężko i uczciwie pracując zostałem oszukany okradziony i bez pracy. W firmie już dawno powinien siedzieć prokurator.
Stanisław, pracował jako cieśla 22 lata:
- Zobowiązania wobec mnie są jeszcze większe, gdyż za delegacje od sierpnia 2002 r. i pobory od grudnia uzbierało się tego ponad 11 tysięcy zł. Przyszło lato, więc nie czekałem dłużej z założonymi rękami tylko znalazłem sobie zajęcie, bo za coś muszę utrzymać rodzinę. Mam jednak nadzieję, że w końcu te pieniądze po upadku firmy otrzymam.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3