Willa przy ul. Wyspiańskiego 1 to jedna z wizytówek uzdrowiska. - To budynek, który pochodził z czasów powstania kurortu - przypomina Wojciech Farbaniec, burmistrz Rymanowa. - Został zbudowany w 1882 roku, urzędował tu także pierwszy lekarz naczelny, doktor Józef Dukiet.

Przed wojną willa funkcjonowała jako pensjonat. Potem pokoje zostały zaadaptowane na mieszkania dla pracowników uzdrowiska. Taką rolę pełniła do połowy lat 70. - Pracowników przeniesiono do nowych bloków, a budynek przez długi czas stał pusty i niszczał - mówi burmistrz.

Na początku lat 90. uzdrowisko sprzedało atrakcyjnie położoną przy parku nad Czarnym Potokiem, nieruchomość. Ale dwaj kolejni właściciele nie poradzili sobie z remontem zabytku. Coraz bardziej zrujnowany, kontrastował z sąsiadującą z nim odnowioną willą Maria. - Kuracjusze niejednokrotnie zwracali nam uwagę na stan obiektu - przyznaje burmistrz.

I to właśnie ze strony jednego z kuracjuszy przyszedł ratunek dla "Zofii". Czesław Pasek, przedsiębiorca z północnej części Podkarpacia, przyjechał do Rymanowa-Zdroju na leczenie kardiologiczne. Dostrzegł potencjał willi i urok miejsca. - Zatrzymałem się przed tym budynkiem podczas pierwszego spaceru. Moją pierwszą myślą było - "Kto tak piękną architekturę dopuścił do takiego stanu?". Druga, że chciałbym tu kiedyś zamieszkać - opowiada.

Przy wsparciu burmistrza dotarł do właściciela. - Był zainteresowany sprzedażą, podjęliśmy rozmowy i po roku byłem już nowym właścicielem posiadłości - mówi Czesław Pasek.

W tym czasie rozmawiał też z konserwatorem zabytków. - Powiedziałem wówczas, że ten budynek ma swoją duszę, którą chcę ocalić. Zapewniłem, że nie urządzę w nim smażalni frytek - uśmiecha się inwestor.

Ze względu na fatalny stan techniczny, który pogłębiły jeszcze nieprofesjonalne, doraźne próby remontu, budynek musiał być rozebrany. Konserwator zabytków zgodził się na to, pod warunkiem, że wygląd zostanie wiernie odtworzony. Architektura zewnętrzna została zrekonstruowana z zachowaniem wszystkich detali.

- Liczba i kształt okien są takie same jak oryginału. Podobnie dach, stropy, drewniana elewacja czy balustrady - mówi właściciel "Zofii".

Wnętrze zachowuje klimat, ale jest urządzone zgodnie z standardami, których oczekują goście. Obiekt będzie miał charakter kameralnego hotelu wypoczynkowego ze SPA. Cześć rekreacyjną urządzono w piwnicach, które powstały w ramach przebudowy. Znalazły się tu pokoje do rekreacji z urządzeniami, które w Rymanowie-Zdroju stanowią nowość.

W specjalnej kapsule lub kabinie będzie można odstresować się "lewitując" w solance albo odprężyć się w japońskiej saunie skalnej. Jest też sala fitness, wyposażona w nowoczesny sprzęt.

Część hotelowa mieści pokoje 1,2 i 3 osobowe oraz apartamenty. Może przyjąć 40 gości. Trwają przygotowania do otwarcia obiektu.