Zuzanna Efimienko – Młotkowska; środkowa Developresu: Nie patrzymy w ogóle na bilanse, tylko na kolejnego kolejnego przeciwnika [OPINIE]

pls, bell
Każde zwycięstwo, to nie tylko punkty w tabeli, ale także powód do radości dla zawodniczek i kibiców
Każde zwycięstwo, to nie tylko punkty w tabeli, ale także powód do radości dla zawodniczek i kibiców Krzysztof Kapica
Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów w Tauron Lidze kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Nie ma na nich mocnych. W piątek wygrały siódmy mecz z rzędu i są zdecydowanym liderem. Pokonały ŁKS Commercecon Łódź 3:0. W rzeszowskim klubie nikt się jednak nie koncentruje na świetnych bilansach, lecz na kolejnych rywalach. Oto opinie po meczu:

Zuzanna Efimienko – Młotkowska; środkowa Developresu

Pierwszy set był bardzo nerwowy. Nie byłyśmy z niego do końca zadowolone. OK, wygrałyśmy, ale styl był taki różny. Później mecz ułożył się już zdecydowanie po naszej myśli. Grałyśmy bardzo skutecznie zagrywką, blokiem, w obronie. Bardzo dobrze nam funkcjonowały podstawowe elementy. Utrzymałyśmy chłodną głowę do końca. Każdy zespół po kwarantannie ma obawy, że poziom może diametralnie spaść. Aczkolwiek po pierwszym treningu nie wyglądałyśmy źle ani fizycznie, ani technicznie. Myślę więc, że dobrze to wytrzymałyśmy. Nie patrzymy w ogóle na bilanse tylko na kolejnego kolejnego przeciwnika, każdy jest ciężki. Do Bielska jechałyśmy z dużymi obawami, bo tamtejszy zespół potrafi grać w siatkówkę, co w lidze nie raz już pokazał. Skupiamy się na każdym przeciwniku, nie odpuszczamy, na każdym przeciwniku jest maksymalna koncentracja, nie odpuszczamy żadnego momentu, bo wiemy jak jest. Sytuacja jest różna, przez kwarantannę zespoły falują; góra – dół, góra – dół. Mam nadzieję, że uda się nam utrzymać równy, stabilny, solidny poziom i możliwość wygrywania.

Czytaj także

Anna Stencel; środkowa Developresu

Bardzo się cieszymy, że trzymamy poziom. Mimo, że przyszło do nas lekkie zawahanie i mały kryzys związany z przebywaniem na kwarantannie, to bardzo się cieszymy, że nie wychodzimy z formy i trzymamy koncentrację i skupienie na każdym meczu. Na kwarantannie trenowałyśmy bardzo ciężko, intensywnie, momentami nawet ciężej niż na sali. Mamy nadzieję, że wrócimy do jeszcze lepszej formy niż przed tę kwarantanną. Nie chcemy zapeszać, bo sezon jest długi i bardzo ciężki. Na ocenę całego sezonu przyjdzie jeszcze czas. Bardzo się cieszę, że mamy silną, dobrze zbudowaną drużynę, każda zawodniczka jest w stanie zastąpić każdą. Tworzymy super kolektyw i razem możemy zdziałać naprawdę dużo.

Czytaj także

Krystyna Strasz; libero ŁKS

Jest to dla nas bolesna porażka. Przyjechałyśmy do Rzeszowa walczyć o punkty, mocno się do tego meczu przygotowywałyśmy; na treningach dobrze to wyglądało. Rzeszów postawił nam wysoko poprzeczkę, której nie byłyśmy w stanie przeskoczyć. Musimy wyciągnąć z tego wnioski, bo ucieka nam bardzo dużo punktów. Byłyśmy już w lepszej formie, ale nagle gdzieś to spadło i nie możemy z tego wyjść. Nie mogłyśmy znaleźć żadnego rozwiązania, aby wyjść z trudnej sytuacji.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie