Żużel. Wygląda na to, że do końca tygodnia wreszcie wyjaśni się przyszłość wychowanków Stali Rzeszów, Bartosza i Michała Curzytków

Bum
Wszystko wskazuje na to, że Michał Curzytek i jego brat wreszcie trafią do Wrocławia
Wszystko wskazuje na to, że Michał Curzytek i jego brat wreszcie trafią do Wrocławia Wacław Nowacki
Udostępnij:
Sprawa przejścia żużlowych braci Michała i Bartosza Curzytków ze Stali Rzeszów do Betardu Sparty Wrocław nabrała przyspieszenia i tym razem chyba znajdzie wreszcie swój definitywny finał.

Jak się dowiedzieliśmy, wszystkie ustalenia związane z transferem wychowanków Stali zostały uzgodnione i dziś do wrocławskiego klubu zostanie wysłana umowa regulująca kwestie wypożyczenia żużlowców na sezon 2020, a następnie transferu definitywnego. - Jeżeli nie będzie żadnych niespodziewanych sytuacji, to w tym tygodniu wszystkie sprawy dotyczące tego transferu zostaną zakończone. Mając jednak w pamięci, co się działo do tej pory, z ogłoszeniem finału poczekam na zwrot podpisanej przez Spartę umowy - mówi Józef Lis, prezes sekcji żużlowej ZKS Stal Rzeszów, nie ujawniając wysokości kwoty, jaką zapłaci Sparta, ani innych warunków umowy. - Jest ona satysfakcjonująca - kwituje krótko.

Z naszych informacji wynika, że wrocławianie część należności za Curzytków zapłacą w gotówce, a resztę w częściach do motocykli. Ich lista została już sporządzona. Przypomnijmy, że Stal za wypożyczenie obu juniorów zażądała od Sparty 120 tys. zł. Ponieważ klub z Wrocławia chciał jednak, aby Bartosz i Michał trafili do niego po najbliższym sezonie na zasadzie transferu definitywnego, strony powróciły do rozmów. Wrocławianie utrzymywali, że Stal podwyższyła kwotę odstępnego do 180 tys. zł i negocjacje zostały zawieszone. Teraz już ma być wszystko dopięte i zaklepane.

Ponieważ Maksymowi Drabikowi za złamanie procedury antydopingowej grożą 2 lata zawieszenia, Sparta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji kadrowej. Nie mogła dłużej zwlekać i porozumiała się ze Stalą w sprawie Curzytków, którzy nie chcieli startować w 2-ligowym RzTŻ.

Zobacz też: Dawid Stachyra, zawodnik Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego: Mam przed sobą wiele ambitnych planów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To nie moment na e-lige dla braci. To instruktarz dla mlodych zawodnikow na co uwazac i jak nie zaczynac kariery. Nie poradza sobie .Wiielu zawodnikow tak wlasnie konczylo przygode z zuzlem. W tymsporcie trzeba miec nazwisko { dobrze znanego zawodnika} uklady znajomosci w srodowisku i mniostwo kasy oraz ogromny talent. jak narazie bracia nic z tych przeslanek do kareiry nie maja .,oprocz tego ze trafili na sytuacje gdzie wroclaw szuka zawodnikow a oni nauczyli sie jechac 4 okrazenia na torze zuzlowym.

Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie