Związki zawodowe wynegocjowały minimalną stawkę godzinową...

    Związki zawodowe wynegocjowały minimalną stawkę godzinową dla budowlańców

    Małgorzata Motor

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Związki zawodowe wynegocjowały minimalną stawkę godzinową dla budowlańców

    ©Archiwum

    Rozmowa z Patrykiem Koselą z Komisji Krajowej WZZ "Sierpień 80"
    Związki zawodowe wynegocjowały minimalną stawkę godzinową dla budowlańców

    ©Archiwum

    - Związki zawodowe i pracodawcy z branży budowlanej porozumieli się w sprawie minimalnej stawki godzinowej. Obie strony uznały, że powinna ona wynosić 14,29 zł brutto niezależnie od formy zatrudnienia. To chyba krok w dobrym kierunku?

    - Tak. Chciałoby się nawet powiedzieć "wreszcie!". Biorąc pod uwagę to, że praca w budownictwie jest ciężka i dochodzi w niej do największej liczby wypadków, to minimalna kwota na rękę nie jest jednak imponująca. To, co cieszy, to fakt, że godzinowa płaca minimalna w budownictwie nie została ograniczona tylko do umowy o pracę, ale i do "śmieciowych" umów cywilnoprawnych.

    - Jakie znaczenie w praktyce będzie miało to porozumienie, skoro w Kodeksie pracy nie ma zapisów o minimalnej stawce godzinowej? Czy porozumienie to może tylko nic nieznaczący gest, którym pracodawcy z branży budowlanej nie muszą się przejmować?

    - Uważam, że to porozumienie się sprawdzi. Jego sygnatariuszami są organizacje pracodawców i pracowników. To one będą stały na straży tego, by było przestrzegane. Te firmy, które będą cwaniakowały i dalej płaciły grosze, z pewnością będą zgłaszane do odpowiednich służb. Taka nieuczciwa konkurencja będzie napiętnowana, bo nie służy przedsiębiorcom płacącym za pracę uczciwie. Warto tu wspomnieć jeszcze o tym, że ostatnio Sejm znowelizował prawo zamówień publicznych. Teraz cena przestanie być wyłącznym kryterium przestrzegania przetargów, a wykonawcy, by wygrać przetarg, będą musieli zatrudniać ludzi na etat. To istotna zmiana dla branży budowlanej.

    - To pierwsze takie porozumienie branżowe w Polsce. Co z pozostałymi?

    - Mam nadzieję, że za budowlańcami pójdą inne sektory i branże gospodarki. Jest to bowiem korzystne rozwiązanie dla wszystkich. Być może skończmy ostatecznie z dyktaturą niskich płac. Polacy nie mogą być tanią siłą roboczą, harującą za miskę ryżu, pozbawioną praw, które są standardami w cywilizowanych krajach. Przecież ten, kto więcej zarabia - więcej wydaje. Tak rozkręca się gospodarkę.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo