Żywność wkrótce będzie tańsza? Ekonomista: To raczej...

    Żywność wkrótce będzie tańsza? Ekonomista: To raczej niemożliwe

    Rozmawiał Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Dr Krzysztof Kaszuba

    Dr Krzysztof Kaszuba ©Archiwum

    Rozmowa z dr. Krzysztofem Kaszubą, ekonomistą z Rzeszowa.
    Dr Krzysztof Kaszuba

    Dr Krzysztof Kaszuba ©Archiwum

    - Ministerstwo Rolnictwa informuje, że na skutek obfitych plonów, ceny pszenicy spadły w stosunku do ubiegłego roku o jedną czwartą a żyta prawie o połowę. Zdaniem ekspertów powinno się to przełożyć na spadek cen żywności. Co może stanieć?

    - Przede wszystkim pieczywo, makarony, ale także inne produkty, głównie pochodzenia zwierzęcego. Zboża to przecież także pasze, a więc jeden z elementów potrzebnych do produkcji mięsa czy jaj.
    Z założeniem, że ceny muszą być wkrótce niższe nie do końca się jednak zgadzam. Pamiętajmy, że między rolnikiem produkującym zboże a klientem na bułkę czy makaron jest bardzo długa droga. Pszenica trafia do skupu, stąd do hurtowni. Potem jest przerabiana na mąkę i dopiero później jedzie do kolejnego pośrednika zanim trafi do piekarni. Każde z tych ogniw musi coś zarobić. A ponieważ aktualnie marże na wiele produktów są bardzo niskie, w pierwszej kolejności handel będzie chciał odrobić straty i czerpać zysk, o który może być trudno w przyszłości. Nie liczyłbym na ukłon w kierunku klientów.

    - Ze względu na suszę rolnicy narzekają na kiepskie zbiory warzyw i owoców, które są w tym roku rekordowo drogie. Czy tanie zboża mogą złagodzić wzrost ich cen?

    - To zależy. Rolnik uprawiający warzywa i zboże być może sprzeda nieco taniej kapustę, bo chociaż na niej stracił, zarobi na pszenicy. Ale takich osób nie ma wiele. Zazwyczaj uprawy są zorientowane albo na zboża, albo na warzywa lub owoce. W tej sytuacji podwyżki są raczej nieuniknione.

    - Nawet, jeśli spadnie deszcz i rolnikom uda się uratować część plonów?

    - To niewielkie pocieszenie, bo już na przyszły tydzień zapowiadane są kolejne podwyżki cen benzyny, oleju napędowego i gazu LPG. Pamiętajmy, że transport jest jednym z głównych kosztów przy produkcji większości produktów, także żywnościowych. Co z tego, że piekarz kupi parę złotych taniej tonę mąki, skoro chwilę później oszczędzone pieniądze wyda na paliwo do samochodów rozwożących pieczywo i zapłaci wyższy rachunek za prąd lub gaz potrzebny do uruchomienia pieca. Drogie paliwa, prąd i gaz nie sprzyjają naszym portfelom, a ponieważ dodatkowo polski rząd świadomie stosuję politykę inflacyjną, na razie nie ma się co spodziewać wielkich obniżek.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo