2 liga. Apklan Resovia kontra Stal Rzeszów, czyli derby inne, niż te wcześniejsze. Stal Stalowa Wola chce iść za ciosem

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
W jesiennych derbach, rozegranych na Stadionie Miejskim, Stal Rzeszów zremisowała z Apklan Resovią 1:1
W jesiennych derbach, rozegranych na Stadionie Miejskim, Stal Rzeszów zremisowała z Apklan Resovią 1:1 Krzysztof Kapica
Jeszcze nie opadł kurz po środowej kolejce 2 ligi, a już trzeba się szykować do kolejnej serii spotkań. I to nie byle jakiej, bo czekają nas derby Rzeszowa, w których Apklan Resovia podejmie Stal. Na własnym stadionie, z Legionovią, zagra Stal Stalowa Wola.

Po tym jak przed sezonem ukazuje się terminarz, jedną z pierwszych rzeczy robionych przez kibiców obu rzeszowskich klubów jest zapewne sprawdzenie terminu derbów. Te mecze zawsze bowiem w stolicy Podkarpacia wywoływały spore emocje.

Pierwotnie derby miały się odbyć w Wielką Sobotę, ale, z wiadomych względów, przyszło na nie czekać do teraz. Przez pandemię nie będzie to również takie spotkanie, do jakich się przyzwyczailiśmy.

Co prawda na stadion przy ulicy Wyspiańskiego będą już wpuszczeni kibice, ale w niewielkiej liczbie, a więc na trybunach zabraknie typowo derbowej atmosfery.

- Nie będzie takiej otoczki, jak zazwyczaj, ale do wywalczenia są takie same trzy punkty

- mówi Szymon Grabowski, trener Apklan Resovii.

Dobre wspomnienia z derbów

Po dwóch stronach barykady będą trenerzy, którzy mają pozytywne wspomnienia ze spotkań derbowych. Szymon Grabowski prowadził Resovię w takich czterech meczach i dwa z nich wygrał, a dwa zremisował.

Również czterokrotnie Stal przeciwko „pasiakom” prowadził Marcin Wołowiec, który ma jeszcze lepszy bilans, bo trzy razy cieszył się z wygranej, a raz musiał się zadowolić podziałem punktów. To pod jego wodzą biało-niebiescy ostatni raz ograli Resovię, 3:0 przy Wyspiańskiego w 2016 roku.

Piłka nożna. W niedzielę Apklan Resovia gra ze Stalą Rzeszów...

Ostatnie spotkanie pomiędzy tymi zespołami odbyło się w rundzie jesiennej tego sezonu i wtedy był remis 1:1. Do tamtego meczu oba rzeszowskie zespoły przystępowały w zupełnie innych nastrojach. Stal była liderem, a Apklan Resovia plasowała się na 3. miejscu.

Teraz i jednym, i drugim wiedzie się gorzej. „Pasiaki” po wznowieniu rozgrywek jeszcze nie wygrały meczu, a Stal po niezłym początku doznała dwóch porażek z rzędu, w tym bardzo bolesnej w Stalowej Woli.

Można więc powiedzieć, że naprzeciw siebie staną dwie ranione zwierzyny, a na pewno dwa zespoły, którym bardzo będzie zależeć na przełamaniu.

Duży ciężar gatunkowy

- Myślę, że pod względem mentalnym sytuacja w obu zespołach jest podobna, bo każda z drużyn liczyła na większą zdobycz punktową. Zarówno my, jak i Stal będziemy chcieli podreperować swoje konto. Będzie to więc mecz o dużym ciężarze gatunkowym - słyszymy od trenera „pasiaków”.

- Uważam, że oba zespoły są lepsze w tym momencie, niż to miało miejsce jesienią. Mam nadzieję, że za nami już na dobre problemy, z którymi się borykaliśmy i teraz będzie już tylko lepiej - dodaje.

Po biało-niebieskiej stronie nastroje nie dopisują, bo dopisywać nie mogą.

- Mamy coś do udowodnienia

- zdaje sobie sprawę Marcin Wołowiec.

- Jestem pewien, że z obu stron wydobyte będą najgłębsze pokłady emocjonalne i trzeba się nastawić na mecz walki. Chcemy oczywiście pokonać Resovię piłkarsko, ale na pewno do tego trzeba być przygotowanym na ostry fizyczny bój - dodaje.

Transmisja z meczu w TVP 3.

Zagrać jak z liderem

Po środowej kolejce na pewno mocno odetchnęli w Stalowej Woli. „Stalówka” do bezpiecznej pozycji traci już tylko punkt, a więc w weekend ma szansę opuścić strefę spadkową. Na Hutniczą przyjeżdża Legionovia Legionowo, a więc rywal nieobliczalny.

Z jednej strony to zespół, który jest przedostatni z zaledwie 20 punktami na swoim koncie, z drugiej jednak strony potrafił wygrać na stadionie Widzewa Łódź, czy ostatnio zremisować z GKS-em Katowice.

- Nasz rywal jest w takiej sytuacji, że jeśli chce utrzymywać choćby minimalne szanse na utrzymanie, to musi wygrywać. Pewnie więc nie będą się kurczowo trzymać obrony, tylko też zaatakują - mówi Szymon Szydełko, trener Stali.

To może być woda na młyn dla jego drużyny, która umie bardzo sprawnie przejść do szybkiego ataku i zadać mocny cios. Przekonała się przecież o tym Stal Rzeszów.

- My już o tym środowym spotkaniu nie rozmyślamy. Do każdego meczu musimy podchodzić tak, jakby to było starcie z liderem. W innym wypadku na każdym przeciwniku w tej lidze można się potknąć - kończy trener Szydełko.

Transmisja z meczu Stal Stalowa Wola - Legionovia Legionowo

ZOBACZ TAKŻE - Sylwia Matuszczyk, nowa piłkarka ręczna Eurobudu JKS-u: Przenosiny do Jarosławia mogą mi pomóc [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie