2 liga. Nieudany debiut trenera Szymona Szydełko w Stali Stalowa Wola. Porażka 1:3 z Górnikiem Łęczna

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Mimo prowadzenia 1:0 do 62. minuty Stal Stalowa Wola uległa 1:3 Górnikowi Łęczna w 2-ligowym debiucie nowego trenera „Stalówki” Szymona Szydełki. Dla jego ekipy było to najprawdopodobniej pożegnanie z IzoAreną w Boguchwale. Kolejny domowy mecz ma już zagrać u siebie, w ostatni weekend października z Widzewem Łódź.

Szydełko poprowadził z „Hutnikami” tylko cztery treningi, ale zdążył zmienić system gry z 4-5-1 na swój ulubiony 5-4-1. – Jeszcze dużo nauki przed nami, ale do przerwy pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie zastosować to ustawienie – mówił Robert Dadok, skrzydłowy Stali. – Szkoda, że tej konsekwencji starczyło nam tylko na godzinę.

W ponad 30-stopniowym upale oba zespoły nie forsowały zbyt dużego tempa, a gra toczyła się przeważnie w środku pola. Wszystkie gole padły po prostopadłych podaniach. Najpierw Łukasz Pietras zagrywał do Dadoka, którego na linii pola karnego głową uprzedził bramkarz gości, ale wybił piłkę wprost pod nogi Michała Fidziukiewicza, który z 25 m posłał ją lobem do pustej bramki.

2 liga. Stal Stalowa Wola gorsza od Górnika Łęczna w ostatni...

Trzy punkty zapewniły gościom gole rezerwowych. Na listę strzelców w drugiej połowie wpisywali się bowiem zawodnicy, którzy wchodzili z ławki. Przy dwóch pierwszych dokładnymi podaniami popisywał się Igor Korczakowski, przy trzecim Krystian Wójcik. – Analizowaliśmy rywali, wiedzieliśmy, że lubią grać wysoko i od początku szukaliśmy piłek za plecy obrońców – mówił Andrzej Orszulak, asystent trenera Górnika.

- Niepotrzebnie zwiesiliśmy głowy po golu na 1:1. Ten zespół ma problem mentalny i na początku to z nim musimy się zmierzyć – podkreślał trener Szydełko, który seniorską pracę trenerską zaczynał właśnie w Boguchwale, w zespole rezerw Izolatora.

Teraz jego zespół czeka maraton wyjazdów, podczas którego zagra pięć ligowych i jedno pucharowe spotkanie. – Będzie czas na poznanie i integrację zespołu – dodawał trener Stali.

- Do przerwy przegrywaliśmy i nie mieliśmy w szatni dobrych nastrojów, ale zbudowaliśmy szybko plan, nie skupiając się zbytnio na wydarzeniach z pierwszej połowy. Po zmianie stron dominowaliśmy od samego początku i zdobyliśmy trzy bramki – opowiadał Kamil Kiereś, trener Górnika.

Stal Stalowa Wola - Górnik Łęczna 1:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Fidziukiewicz 38, 1:1 Dzięgielewski 63, 1:2 Wójcik 70, 1:3 Banaszak 83.

Stal: Kalinowski 3 – Waszkiewicz 5, Jopek żk 5 (74 Ciepiela), Mroziński żk 6, Śpiewak 3, Sobotka żk 5 - Michalik 3 (70 Mistrzyk żk), Pietras 4 (67 Stelmach), Płonka 4, Dadok 4 - Fidziukiewicz 3 (66 Zjawiński). Trener Szymon Szydełko.

Górnik: Rojek - Orłowski, Baranowski, Midzierski, Leândro - Goliński, Korczakowski (84 Lewandowski), Tymosiak żk (57 K. Wójcik), Stromecki, Stasiak (54 Dzięgielewski) - Wojciechowski (77 Banaszak żk). Trener Kamil Kiereś.

Sędziował: Szrek (Kielce). Widzów 200.

Opinie trenerów

Kamil Kiereś (Górnik) Mecz wydawał się dla nas trudnym zadaniem. Wiadomo, że graliśmy na wyjeździe, pogoda nie sprzyjała szybkiemu tempu gry, a u rywali pojawił się nowy trener i nowa taktyka. Przed pierwszym gwizdkiem to była niewiadoma. Pierwsza połowa nie była słaba w naszym wykonaniu. W jednej i drugiej drużynie było dużo taktyki. Oba zespoły grały na tyle dobrze w obronie, że ciężko było jednym i drugim skonstruować akcje. Dlatego, zarówno Stal, jak i Górnik najbliżej stworzenia sytuacji były po piłkach za plecy defensorów. Tak właśnie straciliśmy bramkę, gdy po błędzie nie do końca zaasekurowaliśmy zawodnika z piłką i dostaliśmy zagranie za plecy. Do przerwy przegrywaliśmy i nie mieliśmy w szatni dobrych nastrojów, ale zbudowaliśmy szybko plan, nie skupiając się zbytnio na wydarzeniach z pierwszej połowy. Po zmianie stron dominowaliśmy od samego początku i zdobyliśmy trzy bramki. Mieliśmy bardzo udane zmiany, bo Dzięgielewski, Wójcik i Banaszak, którzy weszli na boisko, trafiali do siatki. Po przerwie graliśmy dobrze, skutecznie i pokazaliśmy mentalną siłę, podnosząc się po przegranej pierwszej połowie. Wiemy o tym, że ta liga jest trudna i na każdym terenie, z każdym zespołem odrobienie strat nie jest takie proste. Jesteśmy z tego zadowoleni, doceniamy to i wracamy do domu w dobrych nastrojach.

Szymon Szydełko (Stal) Mecz w początkowej fazie wyglądał tak, jakbym chciał. Czekaliśmy na przeciwnika i na jedną okazję, która miała nam ustawić mecz. Do przerwy wszystko przebiegało po mojej myśli, ale to co się stało po zmianie stron, to przede wszystkim jakość drużyny z Łęcznej oraz to, że u nas jest duży problem mentalny. My nie możemy spuszczać głów, tylko musimy wyciągnąć wnioski, poradzić sobie najpierw ze swoimi głowami a dopiero potem myśleć o tym, co na boisku. Dziś wszystkie gole straciliśmy po kontrach, choć to my mieliśmy pilnować wyniku, bo nawet remis z tym rywalem byśmy doceniali. Tymczasem my graliśmy radosny futbol, który nie przynosi efektu punktowego i na pewno musimy to zmienić, żeby wyjść na wyższy poziom, stwarzać więcej problemów przeciwnikowi. Bo dziś tak naprawdę wystarczyło, że rywal podkręcił tempo, wyszedł do nas wysoko i już mieliśmy problem. Przede wszystkim nie możemy popełniać tak prostych błędów, bo w końcówce każda piłka do przodu oznaczała sytuację bramkową. Mimo wszystko musimy z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3